Polacy nie chcą brać pożyczek. "Na wiosnę znów zachcą"

Polacy nie chcą brać pożyczek. "Na wiosnę znów zachcą"

W lutym spadła wartość kredytów i pożyczek konsumpcyjnych (fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
W lutym spadła wartość kredytów i pożyczek konsumpcyjnych oraz na zakup nieruchomości udzielonych gospodarstwom domowym przez banki i SKOK-i - wynika z danych Narodowego Banku Polskiego.
W publikacji NBP wskazano, że wartość pożyczek i kredytów na  nieruchomości w lutym spadła w porównaniu ze styczniem 3 mld 17,9 mln zł. W styczniu wartość należności z tego tytułu spadła o 6 mld 24,9 mln zł. Ogółem wartość należności z tego tytułu na rzecz banków i SKOK-ów wyniosła w lutym 320 mld 243,3 mln zł.

Wartość kredytów w walutach w lutym spadła o 4 mld 91,9 mln zł, podczas gdy w styczniu spadła 7 mld 98,3 mln zł w porównaniu z grudniem. Wartość pożyczek i kredytów hipotecznych w walutach wyniosła w lutym 184 mld 686,1 mln zł. Wartość takich kredytów w złotych wzrosła w lutym o 1 mld 73,9 mln zł, po wzroście o 1 mld 73,5 mln zł. W sumie wartość kredytów hipotecznych w złotych wyniosła 135 mld 557,2 mln zł.

Analityczka z Open Finace Halina Kochalska wyjaśniła, że spadek wartości kredytów na nieruchomości odzwierciedla lutowe umocnienie się złotego i niższe notowania franka szwajcarskiego i euro. - Zjawisko to  nie zostało zrekompensowane przyrostem kredytów w walutach, bowiem pożyczki takie były udzielane w znikomym stopniu - powiedziała Kochalska.

Z danych NBP wynika, że w lutym 2012 r. spadła także wartość kredytów konsumpcyjnych - wyniosła ona 136 mld 116,1 mln zł i była o 910,4 mln zł niższa niż w styczniu 2012 r. W styczniu wartość kredytów konsumpcyjnych była o 1 mld 918,8 mln zł niższa, niż w poprzednim miesiącu. - Tradycyjnie początek roku nie jest okresem, kiedy Polacy chętnie zaciągają kredyty. W pierwszych miesiącach wielu konsumentów próbuje raczej uporać się ze spłatą zobowiązań zaciągniętych na Boże Narodzenie. Skłonność do brania kredytów wraca wiosną - powiedziała Kochalska.

ja, PAP

Czytaj także

 2
  • bez-nazwy IP
    wracam do komentażu,Episkopat domaga się,by religia była
    obowiązkowa-mam tylko nadzieję że to nigdy nie nastąpi
    ,borelgia w szkile winna być w kościele lub salach katechetycznych-tylko tam,choć sama jestem katoliczką
    ale ta opinija jest w trosce o te osoby kture nie są w wyznaniu RZymsko-katolickim,bo o nich winniśmy pamiętać
    dziekuje.g.k
    • [email protected] IP
      otrzymałam odp.że muj komentarz idzie do spam-dot.opinji
      episkopatu-wychodzi na to że nie jesteśmy krajem prawa i porządku,liczy się kłamsto i obłuda,czyżby nie można było skrytykować naszych księży czy tesz episkopatu lub szaraczek-obywatel nie może lub tesz nie winien wypowiwdać w takich kwestiach,drodzy państwo może jednak odrobina prawdy będzie bardziej owocna nisz kłamstwo i obłuda.dziękuje z powarzaniem genowefa kapera