Szwajcarzy dyskryminują Polaków. "Ta decyzja jest nielegalna"

Szwajcarzy dyskryminują Polaków. "Ta decyzja jest nielegalna"

Radosław Sikorski (fot. EPA/OLIVIER HOSLET/PAP)
Kraje Grupy Wyszehradzkiej potępiły decyzję Szwajcarii ws. przywrócenia kwot dla pracowników z ośmiu nowych państw UE, w tym z Polski. Szef MSZ Radosław Sikorski powiedział, że dwa razy się zastanowi, zanim znów pojedzie do Szwajcarii na urlop.
- Wyrażamy głębokie ubolewanie w związku z decyzją rządu Szwajcarii. Podważa ona tradycyjną pozycję Szwajcarii jako państwa otwartego i przyjaznego - brzmi deklaracja czterech państw Grupy Wyszehradzkiej: Czech, Polski, Słowacji i Węgier.

Państwa te wskazały, że potępiają szwajcarską decyzję, gdyż rozróżnia ona kraje UE na stare i nowe, a także jawi się jako decyzja "czysto polityczna", "gdyż obywatele naszych państw UE stanowią jedynie 10 proc. wszystkich pracowników migrujących do Szwajcarii". Kraje Grupy Wyszehradzkiej dodały też w deklaracji, że "w dobie kryzysu" konieczne jest raczej wzmacnianie wolności gospodarczych, a nie ich osłabianie, co  jest z korzyścią także dla wielu szwajcarskich firm prowadzących działalność w nowych krajach UE.

Sikorski obraził się na Szwajcarię?

- Jako polscy turyści i konsumenci wyciągniemy z tego wnioski. Ja w  tym roku byłem na urlopie w Szwajcarii i ceny były takie jak w  złotówkach, tylko we frankach i nie wiem, czy te zawyżone ceny były do  końca odzwierciedlone w korzyściach, jakie odniosłem. Dwa razy się zastanowię, zanim znowu pojadę na urlop do Szwajcarii, skoro tam nie  jesteśmy mile widziani - powiedział Sikorski. Sikorski podkreślił, że KE już oceniła decyzję Szwajcarii jako nielegalną. - Wiec jeśli nie będzie cofnięta, będzie mieć swoje konsekwencje - powiedział.

Tymczasem rzeczniczka KE ds. polityki zewnętrznej Maja Kocijanczicz odparła, że  nie będzie spekulować na ten temat. - Trzeba zacząć od rozmów ze  szwajcarskimi władzami - zaznaczyła. Dodała, że najbliższą okazją ku temu będzie zaplanowane na czerwiec spotkanie komitetu mieszanego UE-Szwajcaria, który został utworzony w  związku z łączącą UE i Szwajcarię umową o swobodnym przepływie osób. Wówczas - jak zaznaczyła rzeczniczka - UE będzie "formalnie" rozmawiać ze Szwajcarią na temat nieprzestrzegania przez nią zapisów tej umowy.

Dyskryminująca decyzja

Między Szwajcarią a UE istnieje porozumienie ws. swobodnego przepływu osób i wyboru miejsca pracy, ew. miejsca zamieszkania; jednym z  warunków jest umowa o pracę. Dla ośmiu nowych państw członkowskich UE w  protokole podpisanym przez Unię i Szwajcarię w 2004 roku przewidziano możliwość stosowania ograniczeń i restrykcji na rynku pracy w  siedmioletnim okresie przejściowym, ale to porozumienie wygasło 1 maja 2011 roku. Obecnie, po tym terminie, "nie ma już żadnych podstaw prawnych, by wprowadzać rozróżnienia między starymi a nowymi krajami" Unii - powiedziała rzeczniczka Ashton Maja Kocijanczicz.

Szwajcaria może zastosować specjalną klauzulę ochronną do umowy z UE i  właśnie na to zdecydował się rząd szwajcarski. Ale - jak powiedziała Kocijanczicz - ta klauzula jest dopuszczalna tylko wobec wszystkich krajów UE, bez rozróżniania na nowe czy stare.

"Nie wolno wprowadzać rozróżnień"

- Ubolewam nad podjętą dziś przez szwajcarską Radę Federalną (rząd) decyzją, by przywrócić ograniczenia liczbowe dla pewnych kategorii zezwoleń na pobyt w odniesieniu do obywateli UE pochodzących z ośmiu państw członkowskich. Oceniam ten krok jako naruszenie porozumienia o  swobodnym przepływie osób w kształcie po poprawkach z 2004 roku. Porozumienie to nie pozwala na wprowadzanie jakichkolwiek rozróżnień pomiędzy obywatelami UE - podkreśliła szefowa unijnej dyplomacji Catherine Ashton w komunikacie.

2 tysiące zezwoleń

Szwajcarska minister sprawiedliwości Simonetta Sommaruga poinformowała, że w przypadku obywateli nowych państw UE od 1 maja liczba zezwoleń na pobyt i pracę w Szwajcarii będzie ograniczona do  ok. 2 tys. rocznie; w zeszłym roku wydano 6 tys. takich zezwoleń. Rząd szwajcarski twierdzi, że tempo imigracji budzi obawy o takie kwestie, jak integracja, przestrzeganie płacy minimalnej i warunki pracy.

Szwajcarski dziennik "Blick" pisze, że wśród obywateli nowych państw UE, którzy po 1 maja 2011 roku przybyli pracować do Szwajcarii, najwięcej było Polaków. Przed końcem br. rząd szwajcarski ma ponownie ocenić sytuację w zakresie imigracji z nowych państw UE i zdecydować, czy tymczasowe kwoty będą obowiązywać do końca maja 2014 r. Później będzie już obowiązywać pełna swoboda ruchu osobowego.

ja, PAP

 

Czytaj także

 3
  • Hahaha   IP
    Noooo. Minister wyraził stanowisko na swoim poziomie. Zapewne Szwajcarzy ogromnie się przerazili tak dotkliwą zapowiedzią, że ten wybitny człowiek już ich nie odwiedzi...
    • ZZ   IP
      Ja także nie pojadę.
      • Turysta   IP
        Ja też tam nie pojadę, chociaż lubię ich spokój i organizacje.