ZAiKS: kradłeś muzykę? Zapłać, to ci wybaczymy

ZAiKS: kradłeś muzykę? Zapłać, to ci wybaczymy

ZAiKS podkreśla, że nie chce ścigać internautów kradnących muzykę, tylko lepiej chronić prawa autorskie, fot. sxc.hu / Źródło: FreeImages.com
Z abolicji, ogłoszonej 19 kwietnia przez Stowarzyszenie Autorów ZAiKS, będą mogli skorzystać ci użytkownicy utworów, którzy nie uzyskali do tej pory zgody twórców. Warunkiem jest podpisanie umowy licencyjnej i zapłacenie za bezumowne korzystanie za twórczości.

Użytkownicy utworów, którzy chcą skorzystać z abolicji, powinni zgłosić się do ZAiKS-u w dniach od 23 do 30 kwietnia - poinformował na  czwartkowej konferencji prasowej w Warszawie dyrektor generalny stowarzyszenia Krzysztof Lewandowski. W ten sposób ZAiKS włącza się w  obchody międzynarodowego dnia książki i praw autorskich, który przypada 23 kwietnia.

Jak zapowiedział dyrektor, ZAiKS odstąpi od dochodzenia roszczeń z  tytułu korzystania z twórczości bez pozwolenia. W zamian za abolicję ci, którzy bez umowy licencyjnej publicznie wykonują lub odtwarzają utwory, będą musieli zapłacić za cały okres bezprawnego wykorzystywania utworów oraz podpisać umowę licencyjną na dalsze użytkowanie utworów tych twórców, których reprezentuje ZAiKS. Do skorzystania z abolicji stowarzyszenie namawia także wykorzystujących utwory za pośrednictwem internetu.

Twórcy zarabiają bardzo mało

Z okazji międzynarodowego dnia książki i praw autorskich w siedzibie ZAiKS-u przy ul. Hipotecznej w Warszawie odbędzie się w poniedziałek debata pod hasłem "W obronie kreatywności". Do rozmów na temat sytuacji polskich twórców zostali zaproszeni m.in. minister administracji i  cyfryzacji Michał Boni, minister kultury i dziedzictwa narodowego Bogdan Zdrojewski, doradca prezydenta ds. praw autorskich Krzysztof Król.

Propozycje zmian w przepisach budzą niepokój przewodniczącego zarządu Stowarzyszenia Autorów ZAiKS Janusza Foglera. Obawia się on szczególnie zniesienia naliczania 50-proc. kosztów uzyskania przychodu przez twórców i zastąpienia go systemem kwotowym.

Jego zdaniem, artyści są grupą zawodową wymagającą szczególnego traktowania, ponieważ - wbrew powszechnej opinii - twórcy zarabiają bardzo mało. Jedynie ponad 2 proc. polskich autorów przekracza dochód 85 tys. zł rocznie.

ZAiKS nie chce ścigać internautów

Lewandowski zapowiedział, że stowarzyszenie ogłosi w poniedziałek własne propozycje zmian w prawie autorskim i w zakresie podatków. - Zmiany w prawie autorskim powinny zmierzać do tego, żeby zapewnić internautom bezpieczeństwo korzystania z tego, co jest dostępne w sieci, a jednocześnie, żeby wszyscy, którzy wykorzystują cudzą twórczość do  celów komercyjnych, zawodowych, zarobkowych, marketingowych, byli odpowiednio ścigani - powiedział dyrektor. Podkreślił jednak, że  "pewnego doprecyzowania wymaga kwestia dozwolonego użytku".

Według Lewandowskiego, ZAiKS nie chce ścigać internautów, którzy nie  wykorzystują twórczości do celów komercyjnych, lecz uregulować prawo autorskie, które przestało się sprawdzać w świecie cyfrowym, gdzie zarabianie na cudzej twórczości pozostaje często bezkarne. Lewandowski tłumaczył, że dochodzenie praw autorów w internecie jest niezwykle trudne ze względu na problemy w ściganiu tego rodzaju przestępstw.

Międzynarodowy dzień książki i praw autorskich

23 kwietnia międzynarodowy dzień książki i praw autorskich będzie obchodzony we wszystkich 13 placówkach okręgowych Stowarzyszenia Autorów ZAiKS. W ramach dnia otwartego praw autorskich twórcy i użytkownicy utworów będą mogli uzyskać darmowe porady i informacje m.in. na temat uzyskiwania licencji, zgłaszania i rejestrowania utworów oraz tabel wynagrodzeń.

Przygotowany niedawno przez resort finansów projekt przewiduje ograniczenie zryczałtowanych 50-proc. kosztów uzyskania przychodów, z  których dziś najczęściej korzystają artyści i twórcy. Nie będą one mogły przekroczyć kwoty 42 tys. 764 zł rocznie.

mp, pap

Czytaj także

 0