Tusk: w 2016 roku możemy mieć nadwyżkę budżetową

Tusk: w 2016 roku możemy mieć nadwyżkę budżetową

Premier Donald Tusk (fot. PAP/Radek Pietruszka)
- W 2012 r. możemy mieć deficyt poniżej 3 proc. PKB, a w 2016 roku możliwa jest nawet nadwyżka budżetowa - oświadczył premier Donald Tusk, powołując się na dane Eurostatu. Tymczasem w budżecie na 2012 r. zapisano deficyt w wysokości 35 miliardów złotych.

- Dzisiejsza informacja o deficycie, czyli uwiarygodnienie, właściwie dowód, po raz pierwszy czarno na białym, że deficyt będzie malał i że naprawdę realne jest zejście poniżej 3 proc. w tym roku i że coś, co wydawało się marzeniem - czyli nadwyżka budżetowa - jest możliwa w perspektywie 3-4 lat, a więc niewykluczone, że w 2016 roku po raz pierwszy od bardzo długiego czasu będziemy mieli do czynienia z nadwyżką budżetową w Polsce. To bardzo ważna informacja - powiedział Tusk.

Zadowolenia z danych wyrażał też wcześniej minister finansów Jacek Rostowski, wypowiadając się o ogłoszonym tego dnia przez unijny urząd statystyczny Eurostat wyniku sektora finansów publicznych w 2011 r. oraz  o przygotowanej przez resort finansów aktualizacji programu konwergencji. Zgodnie z danymi Eurostatu deficyt sektora finansów publicznych wyniósł w 2011 r. 5,1 proc. PKB. Według Rostowskiego oznacza to, iż deficyt jest o ponad 7 mld zł niższy niż przewidywany wcześniej przez ministerstwo (5,6 proc. - red.).

- Mamy wszelkie prawo być bardzo zadowoleni z tego wyniku. Przypomnę, że wielu komentatorów przypuszczało, że deficyt sektora w 2011 r. nie  tylko nie będzie niższy od 5,6 proc., ale że będzie znacząco wyższy -  powiedział Rostowski. W programie konwergencji wskazano, że w 2012 r. deficyt sektora finansów publicznych spadnie do 2,9 proc., w 2013 r. do 2,2 proc. PKB, na koniec 2014 r. do 1,6 proc. PKB, a w 2015 r. do 0,9 proc. (tzw. cel średniookresowy MTO - red.).

Odnosząc się do pytania, kiedy sektor finansów publicznych osiągnie równowagę lub nadwyżkę (do niedawna ministerstwo finansów planowało, że w 2015 r. nie  będzie deficytu), minister powiedział, że resort finansów woli być ostrożny. - Dokładnie, w którym roku to osiągniemy, to będzie zależało od zmian cyklicznych. W tej chwili jest naprawdę za wcześnie, by o tym definitywnie przesądzać - ocenił. Zaznaczył, że gdyby jednak przedłużyć ścieżkę zaprezentowaną w programie konwergencji, to można by zobaczyć, iż "lekka nadwyżka" byłaby w 2016 r. - Ale nie wykluczam, że mogłoby to  nastąpić wcześniej przy dobrej koniunkturze - dodał.

Rostowski poinformował także, że relacja długu publicznego do PKB nie  tylko nie przekroczy progu 55 proc., ale w nadchodzących latach będzie spadać. Podkreślił, że naturalne było, iż w okresie kryzysu nastąpił wzrost długu publicznego do PKB. Zgodnie z aktualizacją programu konwergencji, w tym roku państwowy dług publiczny względem PKB ma wynieść 50,5 proc., w przyszłym 49,2 proc., w 2014 r. - 47,6 proc., a w 2015 r. - 47,2 proc.

is, PAP

Czytaj także

 9
  • misiek IP
    Nie wiem, ale czasami myślę, że żyję w jakimś dziwnym kraju \"może na zielonej wyspie \" gdzie nie ma żadnych konsultacji społecznych, roli prezydenta i premiera nie mówiąc już o ministrach.
    I wszystko jest Okey.......

    Tylko, co????
    Kłamstwo za kłamstwem?????
    I czy nie jest to kolejna farsa, gdzie prokurator i sędziowie , oraz politycy czy minister bez względu na owoce pracy ma zawsze odpowiednie wynagrodzenie, czasem nawet extra.
    Chyba, że to wszystko tak ma właśnie wyglądać.

    W sądownictwie terminy rozpraw trwające wiele miesięcy jak nie lata.
    Umów i pseudo-kontraktów ograniczających gospodarkę kraju.
    W służbie zdrowia brak polskich fabryk produkujących leki na potrzeby kraju.
    I co śmieszniejsze za ten stan rzeczy nie ma odpowiedzialnych ludzi?????
    Nie wiem już sam.

    Niemcy nie chcą ponosić kosztów rozwoju innych państw zgadzam się z tym.
    Ale czy tak naprawdę nie dzieje się to za szybko i kosztem całego społeczeństwa w każdym z poszczególnych krajów unii członkowskiej.

    Mówi się, że rodziny się nie wybiera.
    Tak to prawda-, ale jeżeli rodzina ma przetrwać to w rodzinie muszą obowiązywać takie same zasady dla wszystkich.

    Na dzień dzisiejszy jest to niewykonalne to okres, co najmniej 50 -lat a może i dłużej.
    Epilog - może najlepszym rozwiązaniem są słowa mego przedmówcy, który powiedział \"„Każdy kraj musi podążać własną ścieżką wzrostu”. I sam się zmierzyć z problemami wewnętrznymi kraju i korupcja przez wielkie K.

    Ja bym jeszcze dodał każdy polityk i partia, minister i prokurator muszą być rozliczeni z tego, co mówią i robią.
    I to nie w okresie 4-lat, a może okres 2-lat i weryfikacja tego, co się mówi z tym, co się robi.
    Narzucanie programu od górnie i pomocy kończy się tak jak w przypadku Grecji.

    Korupcja jest w każdym z tych państw i tylko ludzie i społeczeństwo muszą uporać się z tym problemem.

    Dyscyplina i porządek w wydawaniu pieniędzy publicznych musi wyjść od dołu, czyli od ludzi i obywateli w każdym z państw unii.
    A więc debaty o prawie unijnym i wytyczn
    • NOCNA ZMIANA IP
      Bajeczki opowiadamy szczegolnie po wizycie w kraju arabskim gdzie basnie 10000 i jednej NOCY sa szczegolnie popularne ile HASZYSZU sie napaliles TY moja MORDO
      • POLAK. IP
        Płemierzeee najsam PRZÓDDD to PO-myślll!!!
        Nim po-wiesz coś nie dorzeeeczyyy !!!
        \"Lód głupi wszystko kupi\"!!!
        • halny IP
          Przemyślana wrzutka. Durny elektorat PO to kupi!
          • paszmina IP
            To nie zapomnijcie przelać ją na swoje konta .Bo po co uratowć paru POLAKÓW od biedy.