Monti nie chce pomocy finansowej. "Musimy pogłębić integrację"

Monti nie chce pomocy finansowej. "Musimy pogłębić integrację"

Mario Monti (fot. EPA/Alejandro Bolivar/PAP)
Włochy nie zwrócą się o pomoc finansową z europejskich funduszy ratunkowych - zapewnił włoski premier Mario Monti w wywiadzie z dziennikiem "Sueddeutsche Zeitung". Zaapelował on o pogłębienie integracji w strefie euro.

"Nie zwrócimy się o pomoc, ponieważ w tym roku Włochy będą mieć według prognoz Komisji Europejskiej deficyt budżetowy na poziomie 2 proc. PKB. W 2013 r. Włochy będą mieć nadwyżkę strukturalną w wysokości 0,6 proc. i będą pierwszym krajem z nadwyżką przychodów. Jeśli kraj strefy euro, który u siebie podejmuje ogromne wysiłki nadal musi spłacać wysokie odsetki, to coś jest nie w porządku" - powiedział Monti.

"UE musi się uzbroić w skuteczną politykę"

Jego zdaniem szczyt UE w przyszłym tygodniu musi uzgodnić "średniookresową perspektywę wzmocnienia integracji europejskiej, aby obywatele Europy wiedzieli, dokąd zmierzają". "Rynki muszą być przekonane, że rośnie wola uczynienia euro nieodwołalnym. To jednak nie wystarczy. Potrzebne są też wspólne działania, które można przeprowadzić w ramach aktualnie obowiązujących ram traktatowych i instytucjonalnych, aby strefa euro skutecznie uzyskała więcej stabilności finansowej" - dodał.

Pozwoli na to - zdaniem Montiego - większe ujednolicenie systemów bankowych wraz z rozszerzeniem wspólnego nadzoru bankowego. Opowiedział się również za stworzeniem nowych "mechanizmów, które będą w stanie wspierać kraje, poważnie podchodzące do zobowiązań w sferze dyscypliny podatkowej i reform strukturalnych". Według włoskiego premiera państwa takie powinny cieszyć się uznaniem na rynkach. Monti podkreślił też, że UE musi "uzbroić się w bardziej skuteczną politykę wzrostu gospodarczego".

"To pierwszy otwarty konflikt na linii Włochy-Niemcy"

Na piątkowe popołudnie Monti zaprosił do Rzymu na nieformalne konsultacje przed szczytem UE kanclerz Niemiec Angelę Merkel, prezydenta Francji Francois Hollande'a oraz premiera Hiszpanii Mario Rajoya. Jak wyjaśnił, będzie to spotkanie przywódców czterech największych gospodarek strefy euro. "Wcześniej chodziło tylko o Niemcy i Francję. Nadal jest tak, że porozumienie między nimi jest koniecznym warunkiem postępu w UE - ale ten warunek nie zawsze już wystarcza. Oba te kraje zdają sobie z tego sprawę nawet lepiej niż inni" - dodał włoski premier.

Według "Sueddeutsche Zeitung" Monti chce powtórzyć na spotkaniu w Rzymie swoją propozycję, by fundusz ratunkowy dla euro EFSF skupował obligacje państw dotkniętych kryzysem zadłużenia, ale bez nakładania na te kraje zobowiązań oszczędnościowych. Miałoby to ulżyć krajom, takim jak Włochy czy Hiszpania, które ponoszą bardzo wysokie koszty obsługi swego zadłużenia.

21 czerwca Montiego skrytykował za tę propozycję niemiecki minister Wolfgang Schaeuble. - Nie potrzebujemy stale nowych publicznych rozważań, tak jak byśmy nie podjęli już dawno precyzyjnych uzgodnień - powiedział Schaeuble. "Sueddeutsche Zeitung" zinterpretowała tę wypowiedź jako "pierwszy otwarty konflikt" między premierem Włoch a niemieckim ministrem.

ja, PAP

Czytaj także

 0