Komisarz: nie przesadzać z ochroną środowiska

Komisarz: nie przesadzać z ochroną środowiska

(fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Komisarz ds. energii UE Guenther Oettinger ostrzegł w Berlinie przed groźnymi dla przemysłu skutkami "przesadnej" polityki ochrony klimatu; chwalił natomiast politykę energetyczną USA za wykorzystanie złóż gazu łupkowego.

Zdaniem Oettingera w Europie w szybkim tempie następuje proces „deindustrializacji”, a udział przemysłu w tworzeniu wartości dodanej w krajach UE systematycznie spada. - Jesteśmy na równi pochyłej - powiedział. Niemcy Zachodnie i Południowe, podobnie jak Belgia, Holandia i częściowo Luksemburg, a także Polska należą do nielicznych jeszcze istniejących ośrodków przemysłowych.

Za przyczynę tego zjawiska komisarz uznał rosnące ceny energii. Podrażanie energii poprzez nakładanie nowych podatków „sięgnęło szczytu” – ocenił komisarz. - Koszty energii stały się niebezpiecznie wysokie – powiedział.

"Jeżeli Europejczycy przesadzą z ochroną środowiska..."

Jego zdaniem polityka energetyczna jest zbyt jednostronnie związana z polityką ochrony klimatu. - Moim celem jest powiązanie polityki energetycznej także z polityką przemysłową – zadeklarował komisarz. - Oprócz linku do ochrony klimatu konieczny jest link do strategii przemysłowej, uzupełnionej o politykę socjalną oraz badania naukowe - wyjaśnił.

- Jeżeli Europejczycy przesadzą z ochroną środowiska, doprowadzi to do konfliktu pomiędzy energochłonnymi a niskoenergetycznymi gałęziami przemysłu, a także do społecznych napięć, gdy właściciel małego domu dostanie do zapłacenia rachunek za prąd – mówił Oettinger.

Zdaniem komisarza wyznaczone wcześniej cele obniżenia do roku 2020 emisji CO2 o 20 proc., zwiększenie o tyle samo udziału energii ze źródeł odnawialnych, jak również zwiększenie o 20 proc. wydajności energetycznej są celami realnymi. - Zdecydowanie odradzałbym jednak zwiększenie tych wskaźników, co postuluje Parlament Europejski – powiedział.

Amerykanie mają tani gaz, Europejczycy - nie

Oettinger chwalił politykę energetyczną USA, które należały dawniej do największych importerów surowców energetycznych na świecie, a obecnie, między innymi dzięki wydobyciu gazu łupkowego, pokrywają zapotrzebowanie na gaz z własnych złóż. W dodatku za gaz trzeba zapłacić w Ameryce jedynie jedną czwartą tego, co płacą Europejczycy.

Politykę klimatyczną UE krytykowali przedstawiciele niemieckiego przemysłu. Jeżeli dotychczasowy kurs w polityce ochrony klimatu będzie kontynuowany, dojdzie do likwidacji miejsc pracy lub do wyprowadzenia produkcji do innych krajów – ostrzegł przedstawiciel koncernu ThyssenKrupp Heinrich Hiesinger. - Albo ekologia albo przemysł – mówił Peter Willbrandt reprezentujący jednego z największych producentów miedzi na świecie - Aurubis AB.

zew, PAP

Czytaj także

 0