Cameron: nie ma alternatywy. Będziemy oszczędzać

Cameron: nie ma alternatywy. Będziemy oszczędzać

David Cameron (fot. EPA/MARCO HADEM/PAP)
Premier Wielkiej Brytanii David Cameron wykluczył odejście od realizowanej poprzez cięcia wydatków obecnej polityki gospodarczej, mimo że MFW obniżył prognozy wzrostu brytyjskiej gospodarki w 2012 roku - z przewidywanych wcześniej 0,2 proc. do -0,4 proc.

Międzynarodowy Fundusz Walutowy przewiduje, że rządowi w Londynie może nie udać się osiągnięcie zakładanego na 2012 rok celu redukcji deficytu z powodu niższych przychodów z podatków. Fundusz obniżył też prognozę PKB dla Wielkiej Brytanii na 2013 rok - do 1,1 proc. z 1,4 proc. Ostrzegł zarazem rząd brytyjski, że w razie dalszego pogorszenia wskaźników wzrostu może się okazać potrzebna zmiana przyjętego kursu.

Z danych przemysłu wytwórczego za sierpień oraz o obrotach handlowych wynika, że gospodarka niemal nie wzrosła w miesiącach letnich, a deficyt w handlu zwiększył się do 4,2 mld funtów w sierpniu z 1,7 mld w lipcu. Rząd Camerona stawia sobie za cel redukcję długu i deficytu oraz usunięcie strukturalnego deficytu budżetu do 2017 r., choć ostatnio minister finansów George Osborne mówił o 2018 r. W tym celu obcinane są wydatki rządowe.

W ocenie krytyków gospodarka jest w stagnacji, jej wzrost trzeba pobudzić, a cięcia przedłużają dekoniunkturę. Opowiadają się oni w związku z tym za tzw. planem B, zakładającym czasową redukcję podatków i inne działania wspierające biznes i konsumentów, w tym pobudzenie inwestycji w infrastrukturę. Cameron zauważył, że MFW przestrzega przed zrezygnowaniem z planu redukcji wydatków rządowych, a nawet godzi się na podwyżkę podatków, jeśli rząd ma się uporać z problemem długu i deficytu.

- Czasy są trudne, ale najgorsze, co można zrobić, gdy ma się do czynienia z problemem nadmiernych wydatków, dużymi potrzebami pożyczkowymi i nadmiernym zadłużeniem, to posłuchać laburzystów i pożyczyć jeszcze więcej, windując dług. Z kryzysu zadłużenia nie wychodzi się zaciągając nowe kredyty – cytuje premiera Press Association. daniem Camerona gospodarka jest w trudnym okresie "wolnego i bolesnego gojenia się".

Rzecznik opozycyjnych laburzystów (Partii Pracy) ds. finansów Ed Balls wyraził obawy, że cięcia i oszczędności trwale zaszkodzą gospodarce. Według niego sposobem na redukcję deficytu jest wzrost gospodarczy. Cytowany w brytyjskich mediach dyrektor departamentu fiskalnego MFW Carlo Cottarelli powiedział, że krytyków programów oszczędnościowych należy traktować poważnie, ale mylą się oni sądząc, że międzynarodowe rynki pieniężne zaakceptują sytuację, w której zadłużone kraje zwiększają zadłużenie dla pobudzenia wzrostu.

ja, PAP

Czytaj także

 0