Polak doradzi UE, na co wydawać pieniądze

Polak doradzi UE, na co wydawać pieniądze

fot. sxc
Łukasz Dziekoński zasiądzie w specjalnej grupie powołanej przy Komisji Europejskiej w celu ustalenia reguł wydawania unijnych pieniędzy – dowiedział się „Wprost”. Dziekoński, jako jedyny polski ekspert, będzie doradzał w sprawie inwestycji m.in. w energetykę oraz infrastrukturę, w tym drogi i lotniska, które mają pomóc w przywróceniu wzrostu gospodarczego w Europie.
Do powołanej przy Radzie do Spraw Gospodarczych i Finansowych (ECOFIN) Grupy Eksperckiej zaproszono 16 specjalistów z prywatnego i publicznego sektora. Grupa ta ustali zasady wydawania unijnych pieniędzy na długoterminowe inwestycje oraz finansowanie małych i średnich przedsiębiorstw. Pracom grupy będzie przewodniczył - reprezentujący sektor publiczny - John Moran, sekretarz generalny w Ministerstwie Finansów Irlandii oraz - ze strony sektora prywatnego - Alberto Giovannini, dyrektor generalny Unifortune Asset Management.  

- Europa stoi przed ogromnymi wyzwaniami, długoterminowe inwestycje muszą odpowiadać oczekiwaniom rynków i być skorelowane ze zmianami klimatu czy starzeniem się społeczeństwa - mówi Łukasz Dziekoński, członek zarządu Marguerite Fund. - Unia Europejska musi lepiej inwestować w nowoczesną energetykę, transport, infrastrukturę, łączność, co w efekcie pozwoli na powstanie konkurencyjnej gospodarki opartej na wiedzy – dodaje.    

Grupa, której członkiem jest Łukasz Dziekoński, zajmie się opracowaniem praktycznych zaleceń oraz wypracuje konkretne instrumenty dla rynku kapitałowego w celu stymulowania rozwoju małych  i średnich przedsiębiorstw, i projektów infrastrukturalnych. Eksperci zajmą się również rolą  i współpracą pomiędzy Europejskim Bankiem Inwestycyjnym, Europejskim Funduszem Inwestycyjnym a bankami inwestycyjnymi i rozwojowymi w krajach UE. 

Pierwsze posiedzenie grupy eksperckiej odbędzie się w Brukseli 19 czerwca. Ostateczny raport jest oczekiwany jeszcze na jesieni tego roku.

Czytaj także

 2
  • Daniel   IP
    Jak to sie stalo, ze parlament europejski wydal 16 Milionen Euro i nikt nie wie na co?
    Czyzby Polak, doradzca Uni "spal" albo tak doradzil by nic nie wyszlo na jaw?
    Najwyzszy czas, azeby sie znalazl uczciwy z prawdziwego zdarzenia prokurator i wzial sie
    natychmiast za to "zlodziejstwo"?
    • Gosia   IP
      Jak mamy takiego specjalistę, to dlaczego w Polsce nie wykorzystuje się jego talentu? Może by dług był mniejszy?