Emigranci wrócą do Polski za 5 tys. zł miesięcznie

Emigranci wrócą do Polski za 5 tys. zł miesięcznie

Poza Polską pracują nieco ponad 2 miliony Polaków (fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Polacy, którzy pracują w Niemczech i Irlandii byliby gotowi wrócić do Polski, gdyby pracodawcy zaoferowali im zarobki na poziomie 5 tys. zł na rękę miesięcznie. Nieco mniej chcieliby zarabiać Polacy, którzy pracują w Holandii i Wielkiej Brytanii - im wystarczyłoby od 4,4 do 4,6 tys. zł - wynika z ankiety przeprowadzonej przez NBP, którą opisuje "Gazeta Wyborcza".
Poza Polską pracuje obecnie nieco ponad 2 miliony obywateli Rzeczpospolitej. Dzięki nim co roku do naszego kraju trafia 17 miliardów złotych, które emigranci przesyłają swoim bliskim. Większość Polaków wyjeżdża na Zachód, by zatrudniać się w branżach, w których - ze względu na warunki pracy, bądź zarobki - nie chcą pracować miejscowi.

arb, "Gazeta Wyborcza"

Czytaj także

 8
  • Wojciech Garstka IP
    Kolejna agitka GazWybu. Opiszę swoje wnioski na podstawie tego co działo się z Podkarpaciem, które już w 2000/01 roku dotknęła pierwsza wielka fala wyjazdów do pracy do UK i IRL. Na ogół nielegalnej w tamtym okresie. Druga wielka fala wyjazdów dotknęła mój region w pierwszym roku po wejściu do UE (2004/05).
    Te tabelki na "Wyborczej" że niby z 2.140.000 mieszkańców wyjechało niespełna 180.000 można wsadzić miedzy bajki. Tylko z mojej 33-osobowej klasy maturalnej (2001) za granicą przebywa na pobycie stałym więcej niż 20 osób, a tylko kilka ciągle mieszka w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu czy Poznaniu. Wielu z tych którzy studiowali w dużych polskich miastach i próbowali odnaleźć się na polskim rynku pracy również opuściło Polskę.
    Jeszcze w 2-3 roku pobytu na emigracji tęsknota za Polską była ogromna. Wracali na Wielkanoc i Boże Narodzenie do Polski. Później zaczęli wracać tylko na Boże Narodzenie... i spotkać się z dawnymi przyjaciółmi, którzy również odwiedzali swoich rodziców... Kiedy okazało się, że coraz mniej ludzi wraca na święta, zrozumieli że oprócz starzejących się rodziców nie ma już nic w PL co by ich przyciągało.
    Sitwy i kliki lokalne są tak hermetyczne, że nigdy nie będą mieli szans z nimi wygrać na coraz gorszym rynku pracy. Garstka tych którzy zostali w PL, to zupełnie inny świat. Nie ma o czym z nimi rozmawiać. Uwikłani w lokalnych zależnościach, nie rozumiejący realiów normalnego życia.
    To nie prawda, że emigracja wróciłaby do PL za 6 tysięcy/mies. Tego "polskiego" stresu i ciężaru codzienności nie da się przekupić, nawet 8-10 tysięczną pensją.
    Tak naprawdę dopiero po 3-5 roku emigracji rozumiesz, co nie tak jest z IIIRP... i o dziwo nie jest to tylko marna płaca, ale wszystko co składa się na naszą codzienność. Wszechobecna buta i arogancja, która po raz n-ty objawia się m.in. tym, że ponad milion podpisów pod wnioskiem o referendum jest ignorowanych... Podział na "władzę" i na "plebs". Iście komunistyczny lęk władzy przed społeczeństwem, który generuje takie patologie jak rekordowa na skalę światową inwigilacja społeczeństwa. Fatalne szkolnictwo. Mafia urzędnicza. Patologie sądowe, policyjne, prokuratorskie... Teatrzyk odgrywany przez całą dobę przez upolitycznione media... które zamiast informować, szczekają. Patologii które zniechęcają do życia w IIIRP jest znacznie więcej... ale zakłamywaniem rzeczywistości jest sprowadzanie wszystkiego do płac...
    Moim zdaniem jest to kolejna manipulacja funkcyjnych z mediów polskojęzycznych, mająca nieco osłodzić dawnym wyborcom gorycz porażki związanej z wybraniem nieudaczników na sterników IIIRP. Chcą nas udobruchać, przed zbliżającymi się przedwczesnymi wyborami.
    • REALISTA IP
      TO ZNACZY NIGDY DO PUKI BĘDZIE RZĄDZIŁA PLATFORMA I POSTKOMUNA !!!!!!!!!!!