Norwegia: Polak zwolniony za... picie wody w pracy

Norwegia: Polak zwolniony za... picie wody w pracy

Polak pracujący na norweskiej budowie został zwolniony za picie wody w pracy (fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Dziesięć godzin dziennie przez siedem dni w tygodniu pracowali Polacy zatrudnieni przy budowie sklepu Zary w Oslo. Pracodawca nie płacił im nadgodzin, nie zapewnił dostępu do wody, a ponadto... zamknął przed nimi toalety - pisze "Gazeta Wyborcza". W podobnych warunkach jak Polacy, przy budowie pracowali również Hiszpanie.
- Nadzorca, który po kilku dniach do nas przyjechał, odciął nam prąd do lodówek i kazał zabrać krzesła, bo uznał, że tracimy zbyt dużo czasu na jedzenie. W końcu zostałem zwolniony za to, że piłem wodę w czasie pracy - mówi jeden z Polaków pracujących przy budowie sklepu Zary. To on zdecydował się walczyć o swoje prawa - zgłosił nadużycia do Centrum Obsługi Pracowników Zagranicznych w Oslo.

Norweska inspekcja pracy wykryła liczne nieprawidłowości na budowie w Oslo. Polacy zarabiali mniej niż - zgodnie z prawem - powinni (za godzinę dostawali równowartość 22 złotych, a nie 87 złotych), byli zatrudnieni nielegalnie, a ich tygodniowy czas pracy przekraczał dopuszczalny czas pracy o 30 godzin. Budowa została zamknięta na kilka dni.

W Norwegii mieszka i pracuje ok. 100 tys. Polaków.

arb, "Gazeta Wyborcza"

Czytaj także

 8
  • kaskaukraina IP
    norwegia consulting pomoze sie rozliczyc z podatków i pitów w norwegi :)
    • WI-59 IP
      Wina jest Donalda bo POLAKOM nie zagwarantował pracy tylko gumowy czas pracy ,tyle mamy z premiera gumą może dostać ,bo na to zasługuje,kiedy on się opamięta-NIECH SIĘ WEŻNIE ZA KORUPCJE ,BO ZNOWU SIĘ KROI !W POLSCE pracują ludzie jeszcze za 4-zł i gdzie oni są!! Takiego chamstwa w tej POLSCE NIE BYŁO!
      • jerry IP
        W Polsce pracownik dostaje 5 zł za godzinę i pracuje po 12 godzin dziennie i dziwnie nikomu to nie przeszkadza.Też pracuje na czarno i jak się o coś upomni to oprócz zwolnienia może zarobić kopa w dupę albo i po pysku.
        • artrock IP
          To wina obecnego rządu, Polacy mieli zapewniony powrót i pracę na zielonej wyspie.
          • alicja z Belgii IP
            Czyja to wina ? Polskich firm ktore zatrudniaja na zasadzie pracownik oddelegowany.W Belgii bylo podobnie ale tutejsze zwiazki zawodowe zrobily porzadek z tym procederm po tym jak kilku kierowcow Tirow splonelo w baraku nie spelniajacym warunkow do zamieszkania.Takie firmy w Polsce okradaja tych ludzi ale rzadowi pasuje bo zatrudnienie rosnie