Kołodko: koniec kryzysu? Tusk kilkanaście dni temu mówił, że...

Kołodko: koniec kryzysu? Tusk kilkanaście dni temu mówił, że...

Grzegorz Kołodko (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
- Kryzys to nie jest recesja. Wiemy wszyscy, że w Polsce na szczęście, z różnych powodów, w najmniejszym z powodu polityki rządu, nie było recesji. Natomiast kryzys był i jeszcze trwa i on przejawia się w trzech sferach: produkcji, bezrobocia i polityki - powiedział na antenie TVP Info profesor Grzegorz Kołodko odnosząc się do słów Donalda Tuska.
"Kryzys w Europie się kończy. Jednak z całą mocą chcę podkreślić, że do Polski kryzysu nie wpuściliśmy. Polacy go odparli" - powiedział premier Donald Tusk podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy.

- Premier ogłasza, że jest koniec kryzysu a kilkanaście dni temu ogłosił wraz ze swoim ministrem finansów, że rząd jest w fazie poważnego kryzysu finansów publicznych - podkreślił Kołodko.

W ocenie Kołodki kryzys przejawia się w tym, że nie wykorzystuje się istniejących mocy wytwórczych. - Problem polega na tym, że nie można sprzedać usług i dóbr, bo ograniczona jest strona popytowa. I z tego punktu widzenia rząd mógł zrobić więcej, żeby popyt zwiększał się w większym tempie. I wtedy mielibyśmy mniejsze bezrobocie - mówił ekonomista.

Jego zdaniem przejawem kryzysu w Polsce jest też bezrobocie. - Kryzys jest, bo jest strukturalne bezrobocie. Pomimo masowej migracji. I aby ta faza kryzysu została przezwyciężona tempo wzrostu musi być sporo ponad 3 procent - zaznaczył Kołodko.

ja, TVP Info
Ankieta: Czy podobają ci się zmiany w OFE zaproponowane przez rząd?

Czytaj także

 2
  • franek IP
    Kryzys, to sie dopiero ZACZYNA, a Tusk BREDZI !!! (jak zwykle zreszta )
    • azazis IP
      jeżeli w taki sposób rozumiemy kryzys to będzie trwał zawsze, w gospodarce wolnorynkowej zawsze popyt ogranicza podaż, właśnie na tym polega konkurencyjność, podnosimy jakość, wprowadzamy nowe obniżamy cenę by móc sprzedawać więcej, wyobrażają sobie Państwo gospodarkę w której popyt nie ogranicza podaży ja już widzę te statki z milionami kontenerów made in china taka gospodarka zanotowałaby deficyt handlowy sięgający nieskończoności