Produkowali mączkę kostną w... zakładzie utylizacji odpadów?

Produkowali mączkę kostną w... zakładzie utylizacji odpadów?

Sprawą zajęła się prokuratura (fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Kontrola przeprowadzona przez wojewódzkich lekarzy weterynarii ujawniła, że na terenie zakładu utylizacji odpadów zwierzęcych w miejscowości Olszówka, nielegalnie wytwarzano mączkę kostną. Sprawą zajęła się prokuratura - podaje TVN24.
Jacek Luciński, właściciel zakładów „Hetman” stanowczo jednak odrzuca te oskarżenia. - Nie produkujemy żadnej mączki, nie mamy takich możliwości technicznych – przekonywał. Dodał też, że całość odpadów jest przetwarzana na energię elektryczną, dlatego kontrole miały miejsce w zakładzie rzadziej niż w innych tego rodzaju instytucjach.  Dowodem na produkcję mączki w kompostowni mają być urządzenia służące do jej wytwarzania, które znaleziono na terenie zakładu w trakcie kontroli.  

- Po rozkręceniu tych maszyn okazało się, że w środku znajduje się coś, co przypomina mączkę mięsno-kostną. Doszliśmy do wniosku, że istnieje duże prawdopodobieństwo i podejrzenie, że coś co przypomina mączkę, mogło być w tym zakładzie produkowane - tłumaczył Roman Ratyński z Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynarii w Bydgoszczy.  

Wcześniej swoją kontrolę w zakładach przeprowadzili również powiatowi inspektorzy  weterynarii, jednak nie dopatrzyli się oni żadnych nieprawidłowości, w pełni zawierzając oświadczeniom właściciela. Reporter „Uwagi” TVN podając się za hodowcę trzody chlewnej, zakupił w zakładzie "Hetman” nielegalną mączkę. 

Mączka ze względu na niską cenę, często jest stosowana jako dodatek do pasz, mimo iż jest niebezpieczne dla ludzi i zwierząt. Legalnie, pod ścisłym nadzorem, może być stosowana jako nawóz czy składnik karmy dla kotów i psów.

mz, tvn24.pl

Czytaj także

 2
  • oburzona IP
    A ja się zastanawiam dlaczego moje psy ,karmione sucha karmą , cierpią i umierają na raka...
    • Kociara IP
      Jak coś, co jest niebezpieczne dla zwierząt może być legalnie dodawane do karmy dla psów i kotów?
      Czyżby im to nie szkodziło?
      Czy aby napewno?