Zakaz handlu w niedzielę grozi spadkiem zatrudnienia

Zakaz handlu w niedzielę grozi spadkiem zatrudnienia

(fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Dziś rząd zajmie stanowisko na temat projektu wprowadzenia wolnych niedziel w handlu. Odniesie się w ten sposób do pierwszego, złożonego jeszcze w pierwszej połowie ubiegłego roku, projektu zmian w Kodeksie pracy. Z kolei na przełomie roku do Sejmu trafił identyczny projekt obywatelski, pod którym podpisało się 113 tys. osób.

 – Zakazu handlu w niedziele najbardziej powinny obawiać się galerie handlowe, sklepy wielkopowierzchniowe oraz wszystkie punkty usługowe, które w takich miejscach funkcjonują, a także ich pracownicy – mówi w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Ignacy Morawski, główny ekonomista FM Bank PBP. – W dłuższym okresie wprowadzenie zakazu handlu w niedziele nie będzie miało bardzo negatywnego wpływu na gospodarkę. Na krótszą metę, w perspektywie rocznej, dwuletniej, część ludzi straci z tego powodu pracę. Zakaz to pomysł ryzykowny i lepiej go w życie nie wprowadzać.

Zamknięcie dużych sklepów spożywczych może spowodować spadek zainteresowania klientów sklepami, placówkami usługowymi i rozrywkowymi w sąsiedztwie. Pogorszy też sytuację osób wykonujących proste prace.

 – Część pracowników w centrach handlowych nie jest w stanie odpracować niedzieli w inne dni. Służby sprzątające nie mogą częściej i więcej sprzątać w tygodniu, pracownicy ochrony też nie zwiększą swojej aktywności w inne dni. W branżach, w których nie da się wygenerować więcej pracy w ciągu tygodnia, zakaz prawdopodobnie doprowadzi do redukcji zatrudnienia – przekonuje główny ekonomista FM Bank PBP.

W opinii ekonomisty, zakaz nie spowoduje spadku obrotów, ponieważ większość popytu przesunie się na inne dni, natomiast w krótkim okresie może spowodować zaburzenia w działalności przedsiębiorstw handlowych.

 – Uważam, że nie powinno się zmieniać obecnego stanu rzeczy. Sondaże wskazują, że opinia publiczna nie jest zdecydowanie za takim rozwiązaniem, nie ma silnych argumentów ekonomicznych. Owszem, zakaz prawdopodobnie pozwoliłby wielu osobom, które muszą wtedy pracować, na odpoczynek w dniu szczególnie istotnym z powodów kulturowych. Ale konsumenci chcą w ten dzień robić zakupy – podsumowuje Ignacy Morawski.

Newseria.pl

Czytaj także

 17
  • de coder   IP
    .....za pól roku to i domy handlowe znikać będą....ciekawe co wtedy .....powie Tusk i jego banda ignorantów.....!?....może zachwalać będzie.......neandertalizm jako topowy kierunek cywilizacji......!!!!
    • ASDFG   IP
      Jak zamykać duże obiekty, to wszystkie;
      - duże lotniska,
      - duże stacje benzynowe,
      - duże kościoły,
      - duże szpitale itd
      NIE MOŻNA PRZEŚLADOWAĆ TYLKO JEDNEJ BRANŻY - TO ŁAMANIE PRAWA.
      • janek   IP
        popieram zakaz handlu w niedziele każdemu należy się wolna niedziela a zakupy można zrobić w tygodniu
        • badacz radia Maryja   IP
          sklepy powinny być otwarte tylko w godzinach Mszy Sw. w kościołach.
          • 40latek   IP
            W sumie mi to wisi, zakupy na niedzielę mogę zrobić w sobotę, do kościoła i tak nie pójdę. Z drugiej strony, właśnie małe sklepiki klepią hajs w święta i to właśnie tam najwięcej wykorzystuje się zatrudnione osoby. Z jeszcze innej strony, zatrudnienie raczej nie spadnie, choć wprowadzenie ustawy, może być pretekstem dla wyzyskiwaczy takich jak np. Auchan, do redukcji i tak mizernego personelu. Przykład Auchan w Wałbrzychu, tłum ludzi w markecie, 30 kas, czynne 4 kolejka 30 metrów, dziewczyna na kasie łzy w oczach, bo ma jeszcze mnóstwo innych obowiązków. POLSKA !!!