Za pracę dostał 300 tys. Zwolnił się po 40 dniach - odprawa 4,4 mln

Za pracę dostał 300 tys. Zwolnił się po 40 dniach - odprawa 4,4 mln

Rekordowe zarobki bankierów (fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Zarobki prezesów polskich banków liczone są w milionach złotych w skali roku. Jak wylicza "Gazeta Wyborcza", to nawet 200 razy więcej, niż zwykli pracownicy sektora bankowego.
W zeszłym roku kompletnie zdeklasował konkurencję prezes Pekao Sa, Luigi Lovaglio. W 2013 roku był on najlepiej opłacanym szefem banku, a jednocześnie pobił swój rekord w zarobkach - jak podaje "Gazeta Wyborcza", "na czysto" zarobił 8,3 mln złotych (ok. 2000 zł/h, licząc 12-godzinny dzień pracy). Potem - długo, długo nic i drugie miejsce Cezarego Stypułkowskiego, prezesa mBanku - 3,65 mln złotych. Trzeci jest szef Banku Millennium Joao Bras Jorge z 3 mln złotych, a tabelę zamyka kierujący największym w Polsce bankiem PKO PB, Zbigniew Jagiełło, który zarobił 2,1 mln złotych.
Ciekawym w tym kontekście może wydać się przykład Cezarego Smorszczewskiego, który funkcję wiceprezesa Alior Banku piastował przez 40 dni 2013 roku. Jego pensja za ten czas wyniosła 300 tys. złotych, zaś z tytułu wcześniejszego rozwiązania umowy o pracę i z powodu zakazu konkurencji otrzymał 4,425 mln złotych odprawy.

Według danych KNF banki operujące na terenie Polski po odliczeniu wszystkich kosztów zarobiły w ubiegłym roku 15,4 mld złotych, co stanowi kwotę o prawie 300 mln złotych niższą, niż w 2012. Wiąże się to m. in. z rekordowo niskimi stopami procentowymi, które obniżyły możliwość zarabiania na sprzedaży kredytów.

DK, Gazeta Wyborcza

Czytaj także

 47
  • rychuuud IP
    Dzieci kochane uczcie sie i do polityki wtedy mozecie krasc legalnie
    • Zmeczony zlodziejstwem IP
      Te banki w polsce to banda lichwiarzy zlodziei mamy najdrozsze kredyty uslugi bankowe dlaczego sie nie zamyka tej bandy zlodziei blagam przyspieszcie wybory
      • endriu IP
        Panie Korwinie przyszły premierze lub prezydencie co Ty na takie PRZEKRĘTY???
        • trewq IP
          Ten "zakaz konkurencji", to WIELKA LIPA - to DOJENIE BUDŻETU PAŃSTWA.
          Można by tu wymieniać wiele przykładów, kiedy ktoś bierze roczną pensję, a za 2 miesiące pracuje w tej samej branży u konkurencji - biedaka by przenicowali, ludzie z UKŁADÓW są NIETYKALNI.
          • nunulek IP
            Pamiętacie