Kulczyk w wyścigu o prąd z Ukrainy. Polenergia podpisała porozumienie z Energoatomem

Kulczyk w wyścigu o prąd z Ukrainy. Polenergia podpisała porozumienie z Energoatomem

Jan Kulczyk, fot. Youtube
Polenergia podpisała list intencyjny z ukraińskim Energoatomem. Jeśli zostanie uruchomiony duży interkonektor między Polską a Ukrainą, to firma chce zarabiać na imporcie prądu do naszego kraju - informuje Puls Biznesu.
Porozumienie podpisali 11 czerwca w Kijowie prezes Polenergii Jacek Głowacki oraz szef Energoatomu Jurij Niedaszkowski. Powołana została też grupa roboczą złożoną z przedstawicieli obu firm.
 
Energoatom to państwowa spółka kontrolująca cztery ukraińskie elektrownie atomowe. Gra idzie o prąd z jednej z nich - Chmielnickiej. W czasach PRL budowano duży interkonektor 750 kV łączący tę elektrownię z polskim systemem energetycznym w okolicach Rzeszowa. Obecnie linia jest nieczynna - podaje Puls Biznesu.
 
Ukraina ma nadwyżkę energii elektrycznej, którą może eksportować do krajów UE. W 2013 r. za granicę popłynęło 10 Twh prądu, wartego 580 mln dol. z czego ok. połowa przypadła na dostawy na Węgry (dla porównania w naszym kraju wyprodukowano 164 Twh). Na potrzeby eksportu na Węgry pracuje cała elektrownia, tzw. Wyspa Bursztynowa. 
 
Puls Biznesu

Czytaj także

 1
  • Demens IP
    Macie budować i produkować w Polsce a nie sprowadzać, generować deficyt w handlu i uzależniać kraj od strategicznego towaru jakim jest energia i to jeszcze z tak niepewnego kierunku.