"Weź tyle urlopu ile chcesz". Miliarder zrewolucjonizuje politykę urlopową?

"Weź tyle urlopu ile chcesz". Miliarder zrewolucjonizuje politykę urlopową?

Richard Branson (fot. INB / Newspix.pl ) / Źródło: Newspix.pl
Jak podaje TVn24 BiŚ, pracownicy biur firmy Virgin w Nowym Jorku, Londynie, Genewie i Sydney, mogą jechać na nieograniczone wakacje. Tak zadecydował właściciel spółki, miliarder Richard Branson. I jeśli eksperyment się powiedzie, na taki urlop będą pojechać pozostali pracownicy. Jest tylko jeden haczyk...
- Weź urlop, kiedy tylko zechcesz, weź tyle urlopu, ile chcesz. Nie będziemy na bieżąco tego kontrolować - mówił Branson w wywiadzie dla CNN. Miliarder jednak postawił jeden warunek, który trzeba spełnić, by móc udać się na taki urlop.

"Pracownicy będą mogli wziąć wolne tylko w przypadku, gdy są na bieżąco ze swoją pracą i czują, że ich brak nie wpłynie na ich kariery oraz działalność gospodarczą spółki" - napisał Branson na swoim blogu. Jego zdaniem koncepcja pracy od 9 do 17 jest przestarzała i zaczyna być wypierana przez elastyczny czas pracy. -  Dlaczego mielibyśmy się trzymać zatem polityki urlopowej? - pyta Brytyjczyk na swoim blogu.

Miliarder stwierdził, że inspirację dla jego pomysłu stanowiła polityka urlopowa w firmie Netflix, która dała swoim pracownikom nieograniczony czas na urlop. - Traktuj pracowników jak istoty ludzkie, daj im elastyczność. Nie sądzę, że będą jej nadużywać - powiedział Branson.

TVN24 BiŚ

Czytaj także

 12
  • Polkot IP
    To jest perfidna socjotechnika i odwołanie się do samooceny pracownika. Jeśli czujesz się spełniony, wykonujesz swoją pracę sumiennie i bez opóźnień, a twoja nieobecność w pracy nie wpłynie na wyniki firmy oraz Twoją karierę - to może sobie odpocząć! Przy tak postawionych założeniach wychodzi na to że to nie pracodawca ma się martwić jak poradzie sobie firma podczas urlopy jakiegoś kluczowego pracownika, tylko ten ma się martwić jak sobie poradzie firma bez niego. Efekt będzie taki że ludzie niczym w Japonii, będą brać po 3 dni urlopu w roku, bo mają "zakodowane" że dłuższy urlop może wiązać się z ich karierą... czytaj w podtekście... ze zwolnieniem z pracy.
    • Skyisthelimit IP
      Logika podpowiada, że jak ktoś z takiego urlopu skorzysta, to nic nie stoi na przeszkodzie aby go zwolnić, jeśli zechce po powrocie pracować, gdy nadal akurat na jego stanowisku nie ma nic do roboty.
      Przy takim podejściu nasi bezrobotni zaczęliby się nazywać "urlopowiczami realizującymi swoje pasje życiowe"...
      • zooza IP
        Coś mi mówi, że w niejednym polskim biurze zostałoby tylko światło, nagle wszyscy doszliby do wniosku, że pracują rewelacyjnie i gdy tylko mogą dostać kasę za pasienie brzucha, wybór wydaje się być prosty... Takie rozwiązania można wprowadzać tylko u normalnych ludzi, a nie w kraju, gdzie bierze się jakiekolwiek lewe L-4 aby przedłużyć wolne, czy co gorsza po prostu z czystego lenistwa...
        • supervisor IP
          Noi to jest menedżer, a nie nasi pseudo uczeni po ekonomiku, którzy traktują pracowników jak woły robocze.
          • pinokio IP
            no to wszyscy na bremudy.