Strach przed Polską z twarzą Leppera

Strach przed Polską z twarzą Leppera

Zdaniem analityków banku CSFB, rosnąca w sondażach popularność Samoobrony, nie kryjącej swego antyunijnego nastawienia, jest "wydarzeniem budzącym niepokój".
W swoim komentarzu wskazują na to, iż partia ta w swym programie zapowiada zmiany mające podważyć niezależność NBP, renegocjację traktatu akcesyjnego Polski z UE i zwiększenie wydatków na cele socjalne w sytuacji rosnącego deficytu budżetowego.

Z badań firmy badawczej PBS ogłoszonych ostatnio wynika, że  gotowość głosowania na tę partię deklaruje 24 proc. wyborców wobec 17 proc. w lutym, a na Platformę Obywatelską 26 proc. wobec 28 proc. miesiąc wcześniej. Trzecie miejsce zajęło PiS (13 proc. - tyle samo, co w lutym), a  czwarte koalicja SLD-UP (10 proc. w porównaniu z 13 proc. w lutym i 17 proc. w styczniu), tyle samo, co LPR.

"Polityczna scena w Polsce polaryzuje się coraz bardziej między reformatorską Platformą Obywatelską, która chce m. in. obniżenia i  ujednolicenia stawek podatkowych, a Samoobroną, która skutecznie zbija polityczny kapitał wśród grup społecznych niezadowolonych z  rządu: rolników, emerytów i bezrobotnych" - stwierdzili analitycy.

CSFB uważa, że nadal jest realna perspektywa wcześniejszych wyborów parlamentarnych, a koalicja SLD-UP może w nich mieć trudności z osiągnięciem 8-procentowego progu. Na obecnym etapie rysują się dwie możliwe koalicje: Samoobrony z Ligą Polskich Rodzin i Platformy Obywatelskiej z liberalnym skrzydłem SLD i być może z Prawem i Sprawiedliwością. "Rynki przyjęłyby pierwszą z takich koalicji bardzo negatywnie, ale pozytywnie drugą".

CSFB nie wyklucza też trzeciego scenariusza - utworzenia przez PO sojuszu z więcej niż jedną partią po to, by nie dopuścić Samoobrony do rządu. Nie byłby to jednak scenariusz korzystny: "Wielopartyjna koalicja mogłaby z założenia okazać się niestabilna".

Za ważny sprawdzian rzeczywistych politycznych notowań poszczególnych partii uznaje CSFB czerwcowe wybory do Europejskiego Parlamentu. "Jeśli w wyborach tych SLD-UP osiągnie słaby wynik, to zwiększy się presja na premiera Leszka Millera, by ustąpił z funkcji".

Z kolei ekonomiści innego banku Lehman Brothers uznają za pozytywną rządową inicjatywę przyspieszenia prac nad planem wicepremiera Jerzego Hausnera poprzez powołanie specjalnej komisji sejmowej na czele z Wiesławem Kaczmarkiem. LB widzi też lepszą perspektywę dla polskiego rynku: "Polski rynek nareszcie zaczął stawać na nogi, przełamując trwającą od sześciu tygodni złą passę skrajnego i nieracjonalnego pesymizmu w sprawie perspektyw reformy fiskalnej" - oświadczyli.

Analitycy Merrill Lynch, którzy sądzą, że koalicja SLD-UP może się z czasem rozpaść, w krótkim czasie nie dostrzegają ryzyka politycznego dla Polski.

Według nich zapowiedź zwiększenia emisji 10-letnich euroobligacji w najbliższym tygodniu o 700 mln euro (termin zamknięcia ustalono na 23 marca) sugeruje, że większa część zostanie zrealizowana na krajowym rynku walutowym (poprzednio przedstawiciele rządowi mówili o 400 mln euro), co okaże się dodatkowym wsparciem dla złotego.

Optymistycznie o perspektywie umocnienia złotego wypowiedział się ostatnio wicepremier Hausner, ale zastrzegł, że ten trend może okazać się słaby, jeśli nie będzie realizowany jego plan oszczędnościowy.

Z tego powodu ML sądzi, że przebieg spodziewanego drugiego czytania nad pierwszymi ustawami planu będzie uważnie obserwowany przez rynki. Pierwsze czytanie przyniosło rządowi "umiarkowany sukces", ale komisja do projektu ustawy wprowadzi zapewne swoje poprawki.

em, pap

Czytaj także

 0

Czytaj także