Spór o PZU

Spór o PZU

Przed sądem arbitrażowym w Londynie na wniosek Eureko rozpoczęło się postępowanie przeciwko rządowi polskiemu. Eureko domaga się 20 proc. akcji PZU, obiecanych w umowie prywatyzacyjnej.
Zdaniem ministra skarbu Jacka Sochy, orzeczenia arbitrażu w sprawie PZU można się spodziewać na przełomie 2004 i 2005 roku. Przez najbliższe dwa tygodnie będzie toczył się arbitraż, potem wyjaśnienia będą składać świadkowie, a następnie strony sporu, czyli Skarb Państwa i Eureko.

Strona polska "ma określone argumenty w swoich rękach" - twierdzi Socha. W jego opinii, są to argumenty "cięższego kalibru". Podkreślił, że obecnie nie widzi możliwości przygotowywania prospektu emisyjnego PZU ze względu na toczący się arbitraż. Przypomniał też, że zgodnie z umową prywatyzacyjną, od 5 listopada tego roku przestaje obowiązywać zakaz sprzedaży akcji PZU posiadanych przez Eureko i Bank Millenium.

Z kolei rzeczniczka Eureko Lorrie Morgan uważa, że rząd polski nie  wywiązuje się z umowy z Eureko. "Zwróciliśmy się do sądu arbitrażowego w Londynie o wykładnię traktatu między Holandią, a  Polską o ochronie praw zagranicznych inwestorów. Polska - naszym zdaniem - nie wywiązuje się z niego" - ocenia Morgan.

Według niej, w umowie prywatyzacyjnej Eureko ze Skarbem Państwa, rząd polski zobowiązał się do wprowadzenia akcji PZU SA na giełdę najpóźniej do 2001 roku i na tej podstawie Eureko zainwestowało w towarzystwo ubezpieczeniowe kupując 21 proc. udziałów. Eureko zastrzegło sobie kupno dalszych 20 proc. udziałów. 10 proc. nabył BIG BG działający w konsorcjum z Eureko.

Na przeszkodzie planowanej prywatyzacji PZU SA stanął wówczas spadek wyceny towarzystw ubezpieczeniowych po atakach 11 września oraz zmiany polityczne.

Z umowy Eureko z PZU wycofał się minister skarbu Andrzej Chronowski, następca negocjującego z Eureko ministra Emila Wąsacza, a renegocjowała umowę jego następczyni Aldona Kamela-Sowińska. W kwietniu 2002 r. rząd SLD-PSL postanowił utrzymać kontrolę nad PZU.

em, pap

Czytaj także

 0