Coraz więcej chętnych na produkty Gucci, Louis Vuitton czy Chanel. Powstał nowy profil klienta

Coraz więcej chętnych na produkty Gucci, Louis Vuitton czy Chanel. Powstał nowy profil klienta

Gucci
Gucci / Źródło: Unsplash / Justin Chrn
Producenci marek luksusowych mają za sobą kolejny świetny rok. Coraz więcej klientów sięga po produkty oznaczone logiem Louis Vuitton, Fendi, Kenzo, Gucci czy Yves Saint Laurent. Jak podaje Deloitte, 75 proc. firm z listy stu największych, zwiększyło swoją sprzedaż.

Deloitte przedstawił raport „Global Powers of Luxury Goods 2019. Bridging the gap between the old and the new”, w którym podsumował dochody największych firm produkujących dobra luksusowe. Wynika z niego, że klienci coraz chętniej kupują produkty z logiem znanych marek.

„Marki luksusowe, by sprostać wymaganiom młodych klientów z pokolenia Y i Z, muszą na nowo zbudować swoją tożsamość, opartą do tej pory na długoletniej historii i tradycji. Branża ta otwiera się na nową grupę konsumentów. Są to tzw. HENRY, czyli klienci osiągający wysokie zarobki, ale jeszcze niezaliczający się do najbardziej zamożnych”. – czytamy w raporcie Deloitte.

Dobry rok

To był bardzo dobry rok dla właścicieli marek luksusowych. Wzrost sprzedaży w minionym roku obrotowym wyniósł aż 10,8 proc. W porównaniu z rokiem poprzednim, kiedy wzrost wyniósł tylko 1 proc., był to doskonały wynik. Średnia wartość przychodów przypadająca na spółkę z czołowej dziesiątki wynosiła 2,47 mld dolarów.

– Pomimo spowolnienia gospodarczego na głównych rynkach, w tym USA, Chinach i strefie euro, sytuacja sektora dóbr luksusowych jest naprawdę bardzo korzystna. Aż 76 spółek spośród 100 obecnych w rankingu zwiększyło sprzedaż, z czego blisko połowa zanotowała dwucyfrowy wzrost – mówi Michał Pieprzny, Partner, Lider zespołu ds. sektora dóbr konsumenckich, Deloitte.

Nowy profil klienta

Producenci marek luksusowych stanęli przed nowym wyzwaniem. Zmienia się bowiem profil ich klientów. Produkty z logiem Gucci, Ray-Ban, Chanel czy Calvin Klein, chcą nosić już nie tylko najbogatsi. Grono klientów poszerzyło się o tak zwaną grupę HENRY (High Earners Not Rich Yet).

„roczne zarobki tej grupy mieszczą się w przedziale pomiędzy 100 a 250 tys. dolarów. Statystyczny Henry ma 43 lata i majątek mniejszy niż milion dolarów. Wydaje dużo, uwielbia zakupy online i korzysta z mediów społecznościowych”. – czytamy w raporcie.

– Klienci ci są pod silnym wpływem nowoczesnych technologii i oczekują kontaktów z markami niezależnie od czasu i miejsca, w którym się znajdują. Zmusza to sprzedawców produktów luksusowych do inwestycji w rynek cyfrowy – mówi Kamil Kucharczyk, Dyrektor w dziale doradztwa finansowego Deloitte.

Czytaj także:
Sikhowie urażeni produktem firmy Gucci. Chodzi o turban za 3 tysiące

Czytaj także

 0