Naciągali seniorów w trakcie pokazów. Rekordowa kara – 4 mln złotych

Naciągali seniorów w trakcie pokazów. Rekordowa kara – 4 mln złotych

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia / monticellllo
Obiecywali nagrody dla każdego i losowanie atrakcyjnych prezentów. Nagrody w rzeczywistości nie istniały, a za prezent trzeba było płacić. UOKiK informuje o rekordowej karze za oszukiwanie seniorów, która nałożona została na firmę Exito z Opalenicy.

Przedsiębiorstwo z Wielkopolski oferowało na pokazach sprzedaż mat leczniczych, urządzeń do masażu, robotów kuchennych, oczyszczaczy powietrza i innych sprzętów. Oferta skierowana była głównie do seniorów.

Podczas zapraszania na pokaz informowano, że każda osoba, która weźmie w nim udział, otrzyma nagrodę. Pracownicy spółki obiecywali także, że podczas prezentacji odbędzie się losowanie nagród. W rzeczywistości upominki jednak nie istniały, a wylosowana „nagroda” tak naprawdę była płatna – pracownicy przedstawiali umowę jej zakupu.

Seniorom tłumaczono, że oferta firmy to wyjątkowa promocja, na której można zaoszczędzić nawet kilkanaście tysięcy złotych. Tymczasem – jak informuje UOKiK – koszt zestawów był sztucznie zawyżany, a ceny sprzed promocji nigdy nie istniały. Tymi wszystkimi zabiegami Exito chciało nakłonić konsumentów do tego, żeby kupowali kosztowne produkty.

W efekcie do UOKiK wpływały liczne skargi, które dały podstawę do wszczęcia postępowania przeciwko Exito w maju 2019 r. Za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów prezes UOKiK nałożył na Exito prawie 4 mln zł kary (3 936 270 zł). „Firma musi zaprzestać stosowania kwestionowanych praktyk ze względu na nałożony na nią rygor natychmiastowej wykonalności” – podano w komunikacie.

Klienci otrzymają od Exito listy z informacją o decyzji. Decyzja nie jest prawomocna, ponieważ Exito może odwołać się do sądu. Ma na to 30 dni od odbioru decyzji.

Czytaj także:
Specjalna oferta dla klientów Biedronki. W sklepach pojawiły się sprzęty kuchenne od Magdy Gessler

Czytaj także

 1
  •  
    sprzedaż bezpośrednia to w dużej mierze relacje międzyludzkie i wywieranie presji na klienta a towar to trzeciorzędna sprawa, nigdy nic nie kupuję w taki sposób