Znaleziono "Wilczura", legendę powojennej konspiracji

Znaleziono "Wilczura", legendę powojennej konspiracji

Dodano:   /  Zmieniono: 14
Prace Fundacji Niezłomni
Prace Fundacji Niezłomni / Źródło: Fundacja Niezłomni
Porucznik Aleksander Życiński ps. "Wilczur", legenda kieleckiego Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość" został zidentyfikowany - informuje naszdziennik.pl.

W marcu tego roku Fundacja Niezłomni odnalazła szczątki Żołnierzy Wyklętych w lesie pod Zgórskiem. Po kilku miesiącach prac genetycy z Instytutu Genetyki Sądowej w Bydgoszczy zidentyfikowali dwóch z nich. Wśród rozpoznanych jest por. Aleksander Życiński ps. "Wilczur", ur. w 1926 r., legendarny żołnierz I i II konspiracji w szeregach Związku Walki Zbrojnej – Armii Krajowej, Narodowych Sił Zbrojnych i Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość".

W maju 1945 r. por. Życiński został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. Wyrokiem sądu wojskowego skazany na karę siedmiu lat więzienia, w wyniku amnestii wyszedł na wolność w marcu 1947 r. W Suchedniowie nawiązał na nowo kontakty konspiracyjne i został dowódcą oddziału Zrzeszenia ”Wolność i Niezawisłość”. Działał w Górach Świętokrzyskich i tam w kwietniu 1948 r. został otoczony przez oddziały KBW i UB.

Wyszedł z okrążenia wraz z żoną Józefą ps. ”Zośka”, lecz wpadł ponownie w zasadzkę sił bezpieczeństwa. Wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Kielcach dnia 31 lipca 1948 r. został skazany na karę śmierci. Wyrok wykonano 24 września 1948 r.

Czytaj także:
Na miejscu aresztu przy Rakowieckiej powstanie Muzeum Żołnierzy Wyklętych
W 2007 roku prezydent RP Lech Kaczyński odznaczył pośmiertnie por. Życińskiego Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Czytaj także

 14
  • nowy1 IP
    Treść została usunięta
    • Jurand - do" filozofa " IP
      Wieczne odpoczywanie racz Mu dać Panie. Reszta milczy. Dusza śpiewa. I wyjdą na spotkanie z Prawdą narody zapomniane, o których tylko Ty Panie pamiętasz.
      • Czy to ważne IP
        Ktoś pisze że 17 lat...miał, Mój wujek miał 17 jak go chciano w Krasnystawskim wiezieniu wrzucić do wieprza...ale Ubecja z zamku lubelskiego dała mu KS, siedział we Wronkach , a potem gdy na nastała amnestia rzucili go do Jaworzna betoniarni, zamieniając KS na dozywocie, nie miał wtedy nawet pełnych 20 lat...Po nastepnej amnesti 1956 wyszedł na 3 miesiace by go znów zabrano tym razem do wojska...po pół roku wrócił jako inwalida z pylicą płuc i niegojacymi się ranami rak i nóg...Zmarł mając 46 lat nie doczekał się prawdziwej wolności. Jego ojciec a mój dziadek był żołnierzem w Pińskiej marynarce, potem dołączył do Kleberga i po całym ich szlaku spod Kocka poszedł lasami do domu...w 1943 volksdeutsch z naszej wsi go wydał, zginął w filiali Majdanka w Dębicy na "udar serca", a syn chciał pomscić ojca, był najmłodszym z uratowanych od katastrofy odziałem "Wira" partyzantem w czerwcu 1944r. Jeżeli ktoś pisze o tych bohaterach że są to "bandyci" to jestem gotowy takiego "przekonać " i to natychmiast że się myli.
        • wiekowy IP
          To typowy okaz ,recydywisty,bandycka żyłka.
          • Ryfka IP
            Co z niego za porucznik? Jak go złapali pierwszy raz, miał 19 lat! Z kim tak zażarcie walczył? Z sołtysami? Z chłopami czy nauczycielami?A może ze swoimi rówieśnikami ze służby czynnej? Ciekawe...

            Czytaj także