Samobójstwo, które rozbiło potężną europejską dynastię. Co doprowadziło do wydarzeń w Mayerling?

Samobójstwo, które rozbiło potężną europejską dynastię. Co doprowadziło do wydarzeń w Mayerling?

Dodano:   /  Zmieniono: 3
Arcyksiążę Rudolf Habsburg
Arcyksiążę Rudolf Habsburg / Źródło: Wikimedia Commons / domena publiczna
Skończył pisać ostatni list i odłożył go do innych, sporządzonych wcześniej. Może pociągnął łyk koniaku. Przystawił pistolet do głowy i pociągnął za spust. Tak zginął następca tronu Austro-Węgier, syn Franciszka Józefa I i Elżbiety Bawarskiej – Rudolf Habsburg. Dlaczego arcyksiążę targnął się na swoje życie?

30 stycznia 1889 roku około godziny 10.30 do posiadłości cesarskiej w Hofburgu przybył zdenerwowany gość. Był nim hrabia Hoyos, który spędził ostatnie dni z następcą tronu w zameczku myśliwskim w Mayerlingu. Przywiózł szokującą wiadomość - arcyksiążę Rudolf Habsburg tego poranka został znaleziony martwy.

Pierwszą osobą z rodziny cesarskiej, którą poinformowano o tragedii, była matka – Elżbieta. Cesarzowa w tak trudnej chwili potrafiła stanąć na wysokości zadania i przekazała tragiczne wieści Franciszkowi Józefowi. Jak zapisała w swym dzienniku młodsza siostra zmarłego, Maria Waleria, ten niespodziewany cios załamał monarchę: „Wszedł do pokoju elastycznym krokiem, opuścił go złamany, z pochyloną głową”.

Niewygodne fakty

Przyczyny śmierci następcy tronu nie zostały jeszcze ustalone, mimo to poinformowano opinię publiczną, że arcyksiążę zmarł z powodu udaru mózgu. Do najważniejszych europejskich dworów wysłano natomiast informację mówiącą przyczyną śmierci był atak serca. Początkowo zatajono, że przy zwłokach Rudolfa znaleziono również ciało jego młodziutkiej kochanki – baronówny Marii Vetsery.

Następnego dnia, z raportu swojego przybocznego lekarza, doktora Widerhofera, para cesarska dowiedziała się o ranach postrzałowych u obojga kochanków. Dodatkowe oględziny głowy miały wykazać, że w przypadku Rudolfa istniały pewne oznaki psychicznej nieprawidłowości, świadczące o tym, że arcyksiążę w chwili śmierci był niepoczytalny. Taki wniosek może się dziś wydawać zaskakujący – nie sposób dojść przecież do podobnej konkluzji na podstawie oględzin czaszki. Warto jednak pamiętać, że w XIX wieku w Europie popularna była frenologia – teoria stworzona przez Franza Galla, która głosiła, że kształt czaszki odzwierciedla anatomiczną strukturę mózgu, a ta przekłada się na cechy psychiczne ludzi (dlatego badając powierzchnię czaszki, frenolodzy wyciągali wnioski dotyczące ludzkiej psychiki). W każdym razie, spostrzeżenie doktora Widerhofera stało się podstawą do udzielenia zgody na katolicki pogrzeb przez kościelnych hierarchów.

Ciało Rudolfa pochowano 5 lutego 1889 roku w kościele kapucynów. W pogrzebie spośród bliskich arcyksięcia zabrakło i matki – Elżbiety, i żony – Stefanii, i młodszej siostry – Marii Walerii oraz najważniejszych koronowanych głów. Zwłoki Marii Vetsery przechowywano tymczasowo w nieużywanym pomieszczeniu gospodarczym w Mayerlingu, dopiero po interwencji przyjaciółki cesarza Katarzyny Schratt, zostały w tajemnicy przewiezione i pogrzebane w kaplicy w Heiligenkrutz.

Tragedia w Mayerlingu wywołała poważne reperkusje polityczne i postawiła cesarza przed trudną decyzją dotyczącą wyboru swojego następcy. Tymczasem tajemnicza śmierć arcyksięcia szybko zaczęła obrastać legendą, mnożyły się kolejne teorie w których niejednokrotnie brakowało obiektywizmu, ponieważ ze względów osobistych bądź politycznych próbowano przemilczeć znaczenie niektórych faktów, a innych - uwypuklić. Można jednak wskazać trzy najważniejsze teorie tłumaczące śmierć arcyksięcia: wedle pierwszej następca tronu zginął z powodu afery miłosnej, druga tłumaczyła jego śmierć spiskiem politycznym, trzecia z kolei mówiła, że przyczyn samobójstwa należy upatrywać w głębokiej depresji Rudolfa.

Teoria pierwsza – Romeo i Julia

Następca tronu prawdopodobnie pierwszy raz ujrzał Marię Vetserę w październiku 1888 roku, podczas uroczystego otwarcia nowego gmachu wiedeńskiego teatru. Wkrótce później doszło do pierwszego spotkania przyszłych kochanków. Zaaranżowała je bratanica cesarzowej - Maria Larisch. Małżeństwo arcyksięcia wówczas pozostawało już w zasadzie fikcją. Początkowo Rudolf próbował wprawdzie ratować związek z belgijską księżniczką Stefanią Coburg, ale jego żona zanadto była zainteresowana pilnie ukrywaną znajomością z hrabim Potockim.

Romans następcy tronu z młodziutką baronówną nie trwał długo, lecz ich ostatnie dni obfitowały w wydarzenia. 26 stycznia 1889 roku miała miejsce poważna rozmowa pomiędzy Franciszkiem Józefem a jego synem. Nikt nie znał jej przebiegu, ale niektórzy twierdzili, że dotyczyła ona właśnie Marii Vetsery. Mówiono, że Rudolf nie umiał zakończyć znajomości z baronówną, a nawet, że spodziewała się ona jego dziecka. Co więcej, krążyły pogłoski jakoby arcyksiążę wysłał list do papieża, prosząc o unieważnienie małżeństwa ze Stefanią. Istnieją jednak pewne przesłanki świadczące o tym, że tak naprawdę następca tronu wcale nie zaangażował się w romans z Marią. Ostatnią noc przed wyjazdem do Mayerlingu spędził z Mizzi Caspar, panią do towarzystwa z wyższych sfer, z którą od kilku lat utrzymywał luźne stosunki i której dwa miesiące przed śmiercią proponował… wspólne samobójstwo.

28 stycznia arcyksiążę wyjechał do swojego pałacu myśliwskiego, zabierając ze sobą jedynie kilku służących. Wkrótce dołączyła do niego baronówna. Rankiem następnego dnia Rudolf zastrzelił Marię w sypialni. Po kilku godzinach, które spędził na pisaniu pożegnalnych listów, zabił się strzałem w prawą skroń.

Tragedia w Mayerlingu przeszła do literatury, a potem filmu jako kolejna odsłona dramatu o nieszczęśliwych kochankach, którzy wspólnie popełniają samobójstwo, aby śmierć na zawsze ich złączyła. W rzeczywistości dla Rudolfa liczyło się przede wszystkim to, że nie umiera sam. Ale Maria w swoim mniemaniu odegrała rolę współczesnej Julii, świadomie zdecydowała się towarzyszyć swojemu ukochanemu w jego ostatniej drodze.

Jednak odpowiedź na pytanie, dlaczego następca austriackiego tronu targnął się na swoje życie, pozostaje dalej otwarta.

Teoria druga – metalowe pudełko

„Następca tronu zaangażował się w działalność przeciwko cesarzowi. Spisek, w jaki pozwolił się wciągnąć, doprowadził go do ostateczności. Maria Vetsera? A kim była ta Vetsera? Zaledwie jedną z wielu. Tę noc przed wyjazdem do Mayerlingu następca tronu spędził z największą kokotą Wiednia, Mizzi Caspar” – napisała w swoim pamiętniku Stefania Coburg, małżonka Rudolfa.

Wkrótce po tajemniczym i nagłym zgonie niepokornego następcy tronu cesarsko-królewskiej monarchii zaczęto szeptać o rzekomym spisku, w który zaangażował się Rudolf Habsburg. Pogłoski nabierały te wydawały się wiarygodne, ponieważ arcyksiążę od wielu lat stał w opozycji do polityki prowadzonej przez swojego ojca. Był liberałem, a także zwolennikiem zerwania sojuszu z bismarkowskimi Niemcam i odnowienia starego, kaunitzowskiego aliansu austriacko-rosyjsko-francuskiego. Niewątpliwie duży wpływ na ukształtowanie się jego poglądów odegrało nowoczesne wychowanie oraz pamięć o militarnych klęskach wojsk habsburskich pod Sadową i Solferino. Cesarz znacznie ograniczał działalność polityczną syna, przyznając mu stanowiska prestiżowe, ale nie dając mu nigdy rzeczywistej władzy. Z tego powodu Rudolf zaangażował się w działalność opozycyjną i swoje postępowe poglądy wyrażał na łamach prasy.

Pierwsze informacje o rzekomym spisku przeciwko Franciszkowi Józefowi znajdują się w zapiskach Moritza Szepsa, dziennikarza żydowskiego pochodzenia, przyjaciela Rudolfa. Według jego relacji, już w 1883 roku pewni wpływowi węgierscy politycy chcieli doprowadzić do detronizacji Franciszka Józefa, podziału Austro-Węgier i osadzenia arcyksięcia na tronie św. Stefana. Kilka lat później plany te miały zyskać realne kształty, a do spisku dołączył ponoć Jan Salwator z toskańskiej linii Habsburgów, któremu w razie powodzenia przypadłby tron austriacki. Intryga jednak się nie powiodła, wedle jednej z wersji dlatego, że arcyksiążę w kluczowym momencie nie poparł wystąpienia węgierskich parlamentarzystów przeciwko uchwaleniu nowego budżetu na wojsko (a które miało stać się zarzewiem buntu na Węgrzech). Zgodnie z tą wersją Rudolf stał się zdrajcą dla obydwu stron – dla cesarza, bo spiskował przeciwko niemu, i dla swoich byłych wspólników, bo wycofał się w kluczowym momencie.

Maria Larisch w swoich wspomnieniach umieściła wzmiankę o tajemniczej kasetce, którą rzekomo miał jej wręczyć arcyksiążę, a którą po jego śmierci przekazała Janowi Salwatorowi. Ten miał wtedy powiedzieć jej w zaufaniu:

„Wielka szkoda, że okazał się on taki słaby. Złamał dane mi słowo, mimo że mu zaufałem! Gdyby cesarz znalazł te dokumenty, sprawy przybrałyby straszliwy obrót. Następca tronu popełnił samobójstwo, ale gdyby cesarz wiedział o wszystkim, musiałby postawić go przed trybunałem wojskowym i kazać rozstrzelać jako zdrajcę stanu”.

Po śmierci Rudolfa i Marii Vetsery Jan Salwator zrzekł się tytułu arystokratycznego pod pretekstem poślubienia aktorki Milli Stuebel, a następnie pod nazwiskiem Jana Ortha wyjechał za ocean. Być może uciekał przed konsekwencjami swojej działalności spiskowej. Jakiś czas później ślad po nim zaginął. Według Jerzego Łątki Jan Salwator już nie jako Jan Orth, lecz Heinrich Abertall, osiadł w Turcji, w Adampolu, ale jest to jedynie domysł, pozbawiony jakiegokolwiek potwierdzenia w źródłach.

Teoria trzecia – depresja

Amerykański psychiatra John T. Salvendy pod koniec lat 80. ubiegłego wieku podjął się próby zbadania tajemnicy Mayerlingu z psychologiczno-psychiatrycznego punktu widzenia. Swoje wnioski sprowadził do postawienia hipotezy o depresji Rudolfa Habsburga, która popchnęła go samobójstwa. Zauważył on, że austriacki następca tronu od młodości był osobą szczególnie wrażliwą, a jego melancholia została pogłębiona przez kilka bardzo istotnych czynników.

Niewątpliwie dużą rolę w rozwoju choroby u Rudolfa odegrał czynnik genetyczny. Jego kuzyn, Franciszek Ferdynand, kolejny następca austriackiego tronu, który nie dożył objęcia przez siebie władzy, zauważył: – W naszej rodzinie mąż i żona są ze sobą dwadzieścia razy spokrewnieni. Skutek jest taki, że połowa dzieci to idioci i epileptycy.

To oczywiście przesada, ale faktem jest, że w dynastii habsburskiej bardzo często dochodziło do małżeństw pomiędzy bliskimi krewnymi - chociażby Franciszek Józef i Elżbieta byli kuzynami, dziećmi dwóch sióstr. W rodzinie Rudolfa, i ze strony matki, i ojca, spotykamy się z przykładami osób, które cierpiały na różne zaburzenia psychiczne.

W przypadku samego arcyksięcia na rozwój depresji nałożyły się także nieudana kariera polityczna, nieszczęśliwe małżeństwo i problemy ze zdrowiem. W 1886 roku zachorował na rzeżączkę, uzależnił się wówczas od kokainy i morfiny, które podawano mu jako środki przeciwbólowe. Choroba ta odegrała także ważną rolę przy rozpadzie jego małżeństwa, ponieważ spowodowała bezpłodność u Stefanii. Ich kontakty stawały się coraz rzadsze, a Rudolf zaczął prowadzić coraz bardziej wyniszczający tryb życia. Pił dużo wina, szampana i koniaku, późno kładł się spać, zaczął zaniedbywać obowiązki służbowe. Stefania w 1887 roku zauważyła ogromną zmianę, jaka zaszła w jej mężu, powiadomiła o tym swojego teścia, ale ten prawdopodobnie zbagatelizował sprawę.

W 1888 roku skłonności samobójcze następcy tronu przybrały na sile. Kilka miesięcy przed śmiercią jego małżeństwo całkowicie się rozpadło. Rudolf nie miał się do kogo zwrócić; matka nie poświęcała mu należytej uwagi, ojciec stale był zapracowany. Wówczas poznał Marię Vetserę, która w odróżnieniu od Mizzi Caspar wyraziła zgodę na wspólne samobójstwo.

Po tragedii w Mayerlingu

Po śmierci Rudolfa małżeństwo jego rodziców praktycznie się rozpadło. Zrozpaczona Elżbieta przywdziała żałobę, którą miała nosić do śmierci w 1898 roku, kiedy zginęła zamordowana przez włoskiego anarchistę. Cesarz natomiast przeżył jeszcze swoich dwóch następców – brata Karola Ludwika i bratanka Franciszka Ferdynanda. Zmarł w 1916 roku, w wieku osiemdziesięciu sześciu lat, a tron po nim ostatecznie objął syn jego drugiego bratanka Ottona – Karol.

Niedawno odnaleziono listy Marii Vetsery, które napisała przed śmiercią do swojej matki. Młoda baronówna jednoznacznie zadeklarowała w nich chęć popełnienia samobójstwa. Dalej jednak nie mamy wystarczających źródeł, mogących jednoznacznie wskazać nam dlaczego 30 stycznia 1889 roku następca austriackiego tronu zdecydował się strzelić sobie w skroń. Być może złożyło się na to wiele przyczyn: wyniszczająca depresja, nieudane małżeństwo i niezaspokojone ambicje polityczne.

Autorką tekstu „Tajemnicza śmierć austriackiego następcy tronu - tragedia domu Habsburgów” jest Agata Kwiatek. Materiał został opublikowany na licencji CC BY-SA 3.0.

Czytaj także

 3
  • Rudolf IP
    Jest austriacki musical na ten temat:
    • Skrzypek na dachu IP
      Hapsburg mial zwyczaj nakladac wielkie czapki cylindry aby tak ukryc
      rozmiary i ksztalt swojej konskiej glowy genetyczna wada tej rodziny .
      • jolika@gmail.com IP
        mam propozycje..............niech Bruksela zrobi to samo......koniec dynasti i jaka ulga dla wszystkich!

        Czytaj także