PWPW otwiera wystawę upamiętniającą ofiary stanu wojennego

PWPW otwiera wystawę upamiętniającą ofiary stanu wojennego

Dodano:   /  Zmieniono: 2
Oficjalne otwarcie wystawy w PWPW
Oficjalne otwarcie wystawy w PWPW / Źródło: WPROST.pl
Na ogrodzeniu Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych pojawiła się ekspozycja upamiętniająca ofiary stanu wojennego. Wystawę będzie można oglądać co najmniej przez kilka miesięcy.

Wystawa powstała z inicjatywy prezesa PWPW Piotra Woyciechowskiego. – To był gwałt na narodzie polskim, którego dokonała wojskowa dyktatura komunistyczna. To zbrodnia praktycznie nieosądzona. Chcemy przypomnieć dwa elementy stanu wojennego: sprawców oraz ich ofiary – mówił Woyciechowski podczas konferencji prasowej, która odbyła się w przeddzień 35. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego. Wzięli w niej udział również Tadeusz Płużański i Piotr Andrzejewski, reprezentujący Społeczny Trybunał Narodowy.

– Dzisiaj staramy się ciągle eksponować pamięć o ofiarach. O tych, którzy przeciwstawiali się swoją postawą, ale też o tych, którzy zapłacili straszną cenę tylko za to, że byli Polakami i czasem przypadkowo mieli do czynienia z tą władzą, która usiłowała zdominować i zniewolić naszą świadomość – stwierdził Andrzejewski.

Ekspozycja składa się z 44 plansz, które znalazły się na ogrodzeniu Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych przy ul. Sanguszki 1. Są to zdjęcia i reprodukcje najważniejszych dokumentów dotyczących lat 1981-1983. Uzupełnienie fotografii stanową opisy po polsku oraz w wersji angielskiej.

Projekt powstał we współpracy z Wojskowym Biurem Historycznym,Instytutem Pamięci Narodowej oraz Komisją Krajową NSZZ „Solidarność”.

Czytaj także

 2
  • no tak IP
    Debilizm Naturalizm made in Poland !
    • Andrzej Lisiak IP
      Kiedy wreszcie powstanie wystawa ofiar "solidarności", (ok. 200 tysięcy) którym tutaj dedykuję tylko wiersz

      Elegia - 694
      Na śmierć zmuszonych do samobójstwa

      Nie postawią wam pomników z marmuru
      Nawet z betonu szarego podobnego do muru
      Pod jakim wielu innych było rozstrzelanych
      Hordami przemocy przypartych do ściany

      Wam
      W wierszu przypomnę waszego poprzednika
      Który się po wsze czasy w historii zapisał
      Kiedy cykuty kielich wypić był zmuszony
      Terrorem zbrojnej ręki
      Dosięgnięty w domu

      Was też dopadła w domowych pieleszach
      Każąc wybierać nagle
      Z dwojga złego jedno
      Albo śmierć wasza
      Albo dzieci legną
      Jako ofiary stad całych co władzę zdobędą

      A że ją zdobyły na wasze nieszczęście
      Pracy pozbawiając i środków do życia
      Ojca co z łzami w oczach
      Nie był zdolny bycia
      Uczestnikiem tej nędzy co wyszła z ukrycia

      Ofiarował swe ciało zachowując duszę
      Myślą jakże szlachetną
      Chociaż w kir ubraną
      Aby dzieci uchronić od chleba żebrania
      Jakie z tytułu jego uprzednio działania
      Władza w moc uzbrojona

      Jednak uznać musi

      Nie zawahał się przeto
      Skoczył bez obawy
      Świadomy swej ofiary jako człowiek prawy
      I Bóg co wszystko widzi
      Docenił czyn jego
      Mówiąc do Archanioła
      „Otwórz mu tam Niebo”

      Niech z nami zasiądzie
      Mając widok na tych
      Co go w śmierć zapędzili
      Zabierając przyszłość
      Niech na pociechę zobaczy jak im w końcu przyjdzie
      Zapłacić za swą podłość
      Władzy zdobytej na powszechnej krzywdzie

      Od Nieba odpędzonej...

      *
      Andrzej Lisiak