News o tajemniczej grocie podbija internet. Tymczasem prawda o niej jest nieco bardziej skomplikowana

News o tajemniczej grocie podbija internet. Tymczasem prawda o niej jest nieco bardziej skomplikowana

Wejście do groty
Wejście do groty / Źródło: Wikimedia Commons / Richard Law [CC 2.0]
Czy przed kilkoma dniami odkryto jaskinię, służącą templariuszom do odprawiania mrocznych rytuałów? Nie, ale rzecz ma w sobie nieco czarnej magii. Oto news sprzed kilku lat został wskrzeszony i powraca na łamy portali internetowych.

Od kilku dni internet obiega wieść o tajemniczej grocie, odkrytej w Anglii, w której rzekomo rytuały odprawiać mieli templariusze. Bardziej powściągliwe media twierdzą, że rodowód jaskini nie sięga dalej niż do XIX w., a na sabaty zbierali się tam wyłącznie współcześni amatorzy czarnej magii. Tymczasem prawda jest nieco bardziej skomplikowana.

Wejście z pozoru przypominające króliczą jamę. Wewnątrz jest z początku ciasno i błotniście, ale korytarz szybko się poszerza. Wreszcie oczom ukazuje się doskonale zachowana jaskinia, ewidentnie służąca kiedyś do czynności kultowych. Idealny temat na newsa? A może nawet kilka? Jaskinia ze Shropshire, o której od paru dni wspominają media, nie jest nowym odkryciem. Wspomina o niej książka „Subterranean Shropshire”, wydana w 2002 r. W 2009 r. w Internecie pojawiły się liczne zdjęcia groty. Z kolei w 2012 r. Sieć obiegło doniesienie o zamknięciu jaskini, w obawie przed jej zdewastowaniem przez wandali. Wtedy też pojawiły się liczne wiadomości o tym tajemniczym miejscu.

Na stronie shropshirehistory.com przeczytać można, że „świątynia” powstała najprawdopodobniej w połowie XIX w., kiedy średniowiecze i mistyczne klimaty były w modzie. Właściciele ziemi, na której znajduje się jaskinia, początkowo udostępnili ją dla zwiedzających, ale ze względu na liczne zniszczenia ostatecznie została ona zamknięta.

Temat okazał się jednak wyjątkowo intrygujący dla niektórych portali internetowych. Birmingham Mail napisał o jaskini w 2012 r., ale doniesienie powtórzone zostało … kilka dni temu (8 marca). Legenda jaskini zaczęła eskalować, bowiem przypięto jej już łatkę miejsca, gdzie aż do XVII w. odbywały się tajne zebrania templariuszy. Wybór Ubogich Rycerzy na potencjalnych właścicieli „świątyni”, zdaje się być logiczny. Ze wszystkich zakonów rycerskich to właśnie templariusze obrośli najgęstszą warstwą legend, a konotacje z czarną magią towarzyszyły im od średniowiecza. W późniejszych epokach mówiono, że templariusze odkryli Amerykę, zajmowali się alchemią, a nawet wzniecili rewolucję francuską. Z punktu widzenia portali internetowych zakon Ubogich Rycerzy doskonale pasował więc do jaskini ze Shropshire. Wprawdzie jego członkowie najprawdopodobniej nigdy nie postawili tam stopy, ale legenda towarzysząca templariuszom sprawia, że można próbować przypisać ich do każdego tajemniczego miejsca na ziemi.

Według historyków nie ma podstaw, by zakładać obecność templariuszy w okolicach Shropshire. Zakon nie posiadał na tych obszarach żadnych dóbr. Teren należał w średniowieczu do rodziny Beckbury. Nie ma zaś żadnych przekazów, by posiadała ona jakiekolwiek powiązania z Ubogimi Rycerzami, ani by nadawała zakonowi ziemie. W jaskini brak też śladów ikonografii charakterystycznej dla templariuszy.

9 marca, a więc dzień po opublikowaniu informacji o grocie na Birmingham Mail, podobne newsy znalazły się na portalach bbc.comupi.com. Oba teksty napisano tak, jakby grota stanowiła świeże odkrycie. Jedynie na koniec wspomniano, że w 2012 r. jaskinia została zamknięta dla zwiedzających, tym samym przyznając, że nie odkryto jej przed kilkoma dniami.

Temat podchwyciły też liczne polskie portale internetowe. Często powtarzane jest, że wprawdzie lokalizacja groty była już wcześniej znana, ale teraz na nowo odkrył ją pewien fotograf. Polskie portale eksponują przede wszystkim domniemaną obecność templariuszy w jaskini.

W natłoku nowych doniesień ciężko wykazać, kto jako pierwszy przywrócił doniesienia o grocie ze Shropshire do świata żywych. 7 marca „The Sun” opublikował tekst zatytułowany: „Jama pełna tajemnic. Ta zwykła królicza jama kryje niezwykły sekret – prowadzi do tajemniczej sieci jaskiń, używanych przez templariuszy 700 lat temu”. Tymczasem po krótkiej selekcji faktów wyłania się obraz mniej sensacyjny. Jaskinia, przedstawiana jako znalezisko z tego roku, nie jest ani odkryciem nowym, ani sekretnym, nie liczy sobie też więcej niż 200 lat. Niewykluczone, że czynności kultowe sprawowali tam współcześni amatorzy czarnej magii, co mogło stać się jedną z przyczyn zamknięcia groty dla zwiedzających.

Autorem tekstu „Breaking news! Nie odkryto tajemniczej groty templariuszy!” jest Antoni Olbrychski. Materiał został opublikowany na licencji CC BY-SA 3.0.

 2
  • Andriej Likoff IP
    Datowanie tej jaskini -  o ile rzeczywiście wejście do nie jest tej wielkości jak się to opisuje - na czasy templariuszy jest prawdopodobnie naiwne. Ma ona zapewne wiele wspólnego z podziemnymi kanalikami na peruwiańskim płaskowyżu Nasca. Tamte kanaliki też mają podobną średnicę jak wlot do tej jaskini. Wyjaśnia to Andrzej Baryka w swojej książce, która ciągle czeka na odważnego wydawcę.
    Info o książce w Google pod hasłem "Informacje o książce - Andrzej Lisiak"
    • ciekawy IP
      A dlaczego brak "newsu" o gigantycznej zadymie zrobionej przez muslimów w Rotterdamie.?!

      Czytaj także