13 kwietnia 1943 świat usłyszał o zbrodni w Katyniu. „Bolszewicy po prostu zastrzelili około 10 tys. polskich jeńców”

13 kwietnia 1943 świat usłyszał o zbrodni w Katyniu. „Bolszewicy po prostu zastrzelili około 10 tys. polskich jeńców”

Masowy grób oficerów – ekshumacja 1943
Masowy grób oficerów – ekshumacja 1943 / Źródło: Wikimedia Commons / Domena publiczna
13 kwietnia obchodzony jest Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej. To symboliczna data - 13 kwietnia 1943 roku Radio Berlin nadało informację o odnalezieniu w lesie katyńskim zwłok kilku tysięcy polskich oficerów.

13 kwietnia to data nieprzypadkowa, ale kryje się za nią ciekawa historia. Otóż niewiele zabrakło, a Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej byłby obchodzony 11 kwietnia. A to dlatego, że amerykańska agencja Transocean właśnie tego dnia - jako pierwsza - podała informację o tym, co tak naprawdę wydarzyło się w lesie katyńskim. Agencja Transocean poinformowała wówczas o "odkryciu masowego grobu ze zwłokami 3 000 oficerów polskich [...], zabitych w lutym i marcu 1940 r. przez GPU.[...] Pomiędzy zabitymi znajduje się gen. Smorawiński z Lublina. Niemieckie władze wojskowe obliczają ogólną liczbę polskich oficerów, zabitych i pogrzebanych tam, na 10 000".

Jednak dopiero Radio Berlin przebiło się z tą informacją, podczas audycji z 13 kwietnia. Zarówno w radio, jak i w depeszy agencji Transocean, podawano dawną nazwę NKWD, czyli GPU.

Po latach ujawniono też, że o mordzie katyńskim pisał w swoim diariuszu minister propagandy III Rzeszy Joseph Goebbels. "W pobliżu Smoleńska odkryto masowe groby Polaków. Bolszewicy zastrzelili po prostu ok. 10 tysięcy polskich jeńców" – pisał Goebbels.

Zbrodnia katyńska

Wiosną 1940 r. funkcjonariusze NKWD zabili strzałami w tył głowy, m.in. w Katyniu, Twerze, Charkowie, Miednoje oraz wielu do dziś nieznanych miejscach, ponad 21 tys. Polaków, w tym oficerów wojska i policji. Była to konsekwencja decyzji podjętej przez władze ZSRR o wymordowaniu polskich jeńców osadzonych w obozach w Kozielsku, Ostaszkowie i Starobielsku oraz w więzieniach na Ukrainie i Białorusi.

Kilka lat później ludzie odpowiedzialni za zbrodnię powołali tzw. Komisję Burdenki, która miała oficjalnie wyjaśnić co stało się w Katyniu. Jej faktycznym celem było jednak zrzucenie winy na Niemców, a opracowane przez nią wnioski miały miały być podstawą kłamstwa katyńskiego przez kolejne pół wieku.

 17
  • to jest prawda IP
    Nadal Rosjanie starają się skłócić Polaków i Ukraińców. To w ich interesie leży zasypanie pamięci o ludobójstwie Rosjan jakiego dopuścili się wobec narodu ukraińskiego i polskiego , a w to miejsce kultywowania nienawiści , której powodem były bandy degeneratów szczutych na Polaków przez ludobójców z NKWD . A przecież powinniśmy sobie uświadomić , że byliśmy wspólnie mordowani nie przez nikogo innego jak Rosjan . Oto drastyczny przykład mordu jakiego dokonali Rosjanie na Polakach i Ukraińcach . Do jednej z najbardziej drastycznych – i całkiem zapomnianych – masakr więźniów doszło w kopalni soli "Salina" pod Dobromilem (obecnie na terytorium Ukrainy). Już 22 czerwca przybyły tam pierwsze ciężarówki z Polakami i Ukraińcami. Ruskie NKWD dokonało tam masowych egzekucji. Ich forma była wyjątkowo drastyczna. Do mordowania ludzi niemal nie używano bowiem broni palnej. Skrępowanych drutem mężczyzn Sowieci ustawiali nad głębokim szybem. Potem bandyci z NKWD uderzali ich w głowy młotami do rozbijania kamieni. Ofiary spadały na dno szybu. Ci, którzy byli tylko ranni, topili się w solance lub dusili pod kolejnymi warstwami ciał. Część więźniów zabito strzałem w tył czaszki, część tępymi narzędziami. Jedno z miejsc kaźni urządzono w składzie drewna. Kat rozbijał ofiarom głowy 5-kilowym młotem przymocowanym do grubego pręta. Oprawcą był miejscowy pracownik NKWD o nazwisku Kramer.
    • Ruscy to bandyci IP
      Ruscy to bandyci.
      • kalinowski42 IP
        A kto zamordował 100 tyś. Polaków na Wołyniu to już też wiadomo!?
        • Zascianek Ciemnogrodu IP
          PISowska zgraja. Gracie na uczuciach ludzi Katyniem i Smolenskiem. A nikogo z wladz nie bylo w Katyniu na rocznicy ani w Bykowni a gdzie Ostaszkow. Banda oszustow emocjonalnych.

          "Wiadomości" TVP poświęciły mu wczoraj sporo uwagi, przypominając – przy okazji Misiewicza – o aferze z Nowakiem. Również w internecie sprawa słynnego zegarka mocno odżyła jako dowód na to, że za PO "Misiewiczów" było więcej. Tymczasem Sławomir Nowak zrobił wczoraj coś, czym pewnie zaskoczył wielu. W przeciwieństwie do najwyższych władz państwowych RP, tak uczcił Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej. "Piękny, patriotyczny gest!" – komentują internauci.

          Pisaliśmy o tym niedawno, jak rodziny katyńskie oceniają obecne działania PiS. Jak ich zdaniem pamięć o oficerach pomordowanych w Katyniu z powodu katastrofy smoleńskiej spychana jest na plan dalszy.
          • darek IP
            Wbij " Izraelska gazeta donosi jak zydzi mordowali Polakow " to jest o Katyniu, niestesty
            • Jacek Placek IP
              NKWD zamordowalo tez 30 tys Rosjan w tym samym lesie katynskim; A kto to bylo NKWD - ano Ci obrzezani, ktorych dzieci sa miedzy innymi przy polskim korycie od 45 roku to dzisiaj, wlaczajac w to Jarka , zimnego Lecha, Kwasniewskiego, i wielu, wielu innych na pomniejszych stanowiskach; to oni teraz tworza JuedoPolonie. Dobra robota "Polacy".
              • Forever IP
                Gdyby w 1939 żył Piłsudski to nigdy nie doszłoby do wojny z Hitlerem, a w 1941 na Kremlu byłaby polska flaga. Nie byłoby ani Holocaustu, ani Katynia, ani Wołynia. Polskie elity nie stanęły niestety na wysokości zadania.

                Czytaj także