Niezwykłe odkrycie polskich archeologów w Egipcie

Niezwykłe odkrycie polskich archeologów w Egipcie

Sahara
Sahara / Źródło: Fotolia / Svitlana Belinska
Konstrukcje megalityczne, kurhany i nietypowe kamienne struktury sprzed ponad 5 tys. lat odkryli w Berget el-Szeb na Pustyni Zachodniej w Egipcie archeolodzy z Poznania. Zdaniem naukowców było to duże, lokalne centrum kultowo-ceremonialne.

Wiele wskazuje na to, że na terenach dzisiejszej Pustyni Zachodniej Egiptu jeszcze ponad 5 tys. lat panowały warunki klimatyczne sprzyjające hodowli zwierząt. Osady i pastwiska ówczesnych pasterzy koncentrowały się wokół licznych sezonowych jezior zasilanych wodami opadowymi.

Naukowcy mają na to liczne dowody – kilkadziesiąt kilometrów na północ od miejsca bieżących odkryć położone jest gigantyczne paleojezioro w Nabta Playa, wokół którego znajdują się pozostałości kilkuset neolitycznych obozowisk i osad. Również tam mieści się największe, najbardziej złożone i kompletne pradziejowe centrum ceremonialne w Afryce, funkcjonujące pomiędzy 7 tys. do 3,5 tys. lat p.n.e.

Nowo odkryte centrum kultowe w Berget el-Szeb sprzed ponad 5 tys. lat zlokalizowane jest około 150 km na zachód od Abu Simbel i tym samym doliny Nilu. Polscy archeolodzy prowadzą badania na rozległych terenach Pustyni Zachodniej Egiptu już blisko 60 lat, działając w ramach Combined Prehistoric Expedition (CPE), czyli międzynarodowej ekspedycji badawczej oraz indywidualnych projektów naukowych Instytutu Archeologii i Etnologii PAN. Badania w Berget el-Szeb odbyły się w ramach większego projektu Narodowego Centrum Nauki „W oczekiwaniu na deszcz”, którego kierownikiem jest prof. Michał Kobusiewicz.

„Skrzynie” z dużych płyt piaskowca

Wokół dawnego jeziora archeolodzy odkryli w kilku miejscach skupienia: kurhanów, różnorodnych struktur kamiennych oraz konstrukcji megalitycznych, czyli wzniesionych z olbrzymich, niejednokrotnie kilkutonowych kamieni.

"Krajobraz wokół jeziora jest dosłownie usiany setkami ognisk, koncentrujących się przy kamiennych konstrukcjach, a w ich sąsiedztwie nie znaleźliśmy charakterystycznych dla pradziejowych osad, narzędzi czy pozostałości chat i obiektów gospodarczych. Uważamy, że zarówno ogniska jak i kamienne struktury były związane z odprawianiem w tych szczególnych miejscach bliżej nieokreślonych ceremonii, być może związanych z oczekiwaniem na życiodajny deszcz” – powiedział PAP kierownik badań terenowych, dr Przemysław Bobrowski z Instytutu Archeologii i Etnologii PAN w Poznaniu.

Część z nich – według kierownika badań – przypomina te znane już z pobliskiej Nabta Playa, jak skupiska kamiennych steli o kształtach antropomorficznych czy wielkie tumulusy.

Sporym zaskoczeniem dla naukowców okazały się konstrukcje, które określają jako „skrzynie”. Wykonano je z dużych płyt piaskowca. Pradziejowi mieszkańcy tego rejonu wkuwali się w piaskowcowe podłoże, tworząc jamy. Pozyskany urobek wykorzystywano do konstrukcji dwuspadowego dachu nad jamą. Najczęściej wielkość tych obiektów wynosi ok. 2 na 0,8 m. W sumie badacze naliczyli kilkadziesiąt takich "skrzyń", położonych w rzędach w regularnych odstępach.

Czytaj także

 0

Czytaj także