Polsko-gruziński zespół archeologów odkrył siedzibę dowódcy rzymskiego garnizonu

Polsko-gruziński zespół archeologów odkrył siedzibę dowódcy rzymskiego garnizonu

Archeologia, zdj. ilustracyjne
Archeologia, zdj. ilustracyjne / Źródło: Fotolia / Krugloff
Dom z wewnętrznym dziedzińcem, dookoła którego znajdowały się m.in. prywatne termy i latryny przeznaczone do wyłącznego użytku dla dowódcy rzymskiego garnizonu, odkrył polsko-gruziński zespół archeologów prowadzący wykopaliska w forcie Apsaros w Gruzji.

Latem 2017 roku badacze i studenci z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego po raz czwarty wzięli udział w polsko-gruzińskich wykopaliskach w rzymskim forcie Apsaros. To dzisiejsza miejscowość Gonio położona obok wakacyjnego kurortu Batumi w zachodniej Gruzji.

Dotychczas najistotniejszym osiągnięciem zespołu kierowanego przez dr. hab. Radosława Karasiewicz-Szczypiorskiego było odkrycie części budynku łaźni, który powstał w 2 poł. I w. n.e. Największe zaskoczenie stanowiła natomiast mozaika zdobiąca podłogę w jednym z pomieszczeń kąpielowych. Początkowo naukowcy sądzili, że zdobiła ona termy, z których korzystali rzymscy żołnierze. Tegoroczne wykopaliska każą tę koncepcję zrewidować.

– Okazało się, że pomieszczenia kąpielowe stanowią część rezydencji dowódcy rzymskiego garnizonu, który w tym miejscu stacjonował. Takiego ustalenia dokonaliśmy, powiększając zasięg naszych wykopalisk – powiedział PAP dr hab. Karasiewicz-Szczypiorski. W wyniku tegorocznych badań naukowcy odkopali kolejne pomieszczenia. W ocenie kierownika badań był to bardzo bogaty dom. Archeolodzy odkryli m.in. pozostałości centralnego dziedzińca (perystylu), wokół którego były rozmieszczone pozostałe pomieszczenia, w tym także te służące kąpieli. Dom dowódcy garnizonu w swoim kształcie nawiązywał do typowego rzymskiego domu należącego do klasy średniej. Najczęściej wszystkie pomieszczenia były rozmieszczone na parterze. Piętra w podobnych konstrukcjach wznoszono zazwyczaj w miastach, gdzie brakowało miejsca.

– O randze obiektu świadczą również znaleziska srebrnych monet, na które natrafialiśmy zarówno w poprzednich sezonach, jak i w tym –podkreśla naukowiec. Siedziba dowódcy garnizonu znajdowała się w centralnej części fortu, w którym stacjonowało ok. 500 żołnierzy. Większość mieszkała w barakach koszarowych, zwykle po ośmiu mężczyzn w jednej sypialni. Mężczyźni dzielili wspólne łaźnie i latryny.

– Wyjątek stanowił właśnie dowódca, który rezydował wraz z rodziną i służbą w domu z wygodami, takimi jak: indywidualne termy oraz latryna spłukiwana wodą. Na ślady tej ostatniej także natrafiliśmy w tym sezonie – mówi archeolog. Polsko-gruziński projekt archeologiczny rozpoczął się w 2012 r. W tym sezonie to wspólna ekspedycja Instytutu Archeologii UW oraz Muzeum i Rezerwatu Gonio-Apsarus w Batumi.

Czytaj także

 0

Czytaj także