Zmarł jeden z ostatnich świadków stalinowskiego terroru

Zmarł jeden z ostatnich świadków stalinowskiego terroru

Vasily Kovalyov
Vasily Kovalyov / Źródło: YouTube
Vasily Kovalyov, człowiek który przeżył horror najcięższych obozów stalinowskiej Rosji, zmarł w wieku 89 lat. Do łagru trafił w wieku 20 lat w związku z oskarżeniami o anty-sowiecki sabotaż. Kluczowym dowodem w sprawie była szabla, której używał do krojenia warzyw. Dla komunistów stanowiła wyraz jego reakcyjnych poglądów.

Kovalyov przeżył piekło kołymskiego łagru. W 1954 roku, wraz z dwoma innymi więźniami, podjął próbę ucieczki przez korytarze kopalni, w której w bardzo ciężkich warunkach pracowali ludzie odsiadujący wyroki. – Górnicy, dobrze znający to miejsce, towarzyszyli nam. Powiedzieli, że nie będziemy mogli przeżyć panującego tam chłodu przez dłużej niż tydzień – opowiadał w wywiedzie udzielonym Vesmie.

O próbie ucieczki poinformowano strażników, którzy odcięli wszystkie drogi ucieczki z szybów górniczych. –Zablokowali wszystkie wyjścia… Spędziliśmy pod ziemią pięć miesięcy, w ciemnościach, głodując. Po trzech miesiącach skończyło nam się jedzenie, pod koniec zaczęliśmy żuć kawałki drewna – opowiadał.

Udało im się wykopać tunel przez zmarznięty grunt i dotrzeć do okolicznego miasta. Tam zostali aresztowani. Z łagru zwolnieni zostali w 1957 roku, w wyniku amnestii ogłoszonej przez Nikitę Chruszczowa.

Kovalyov był jednym z ostatnich żyjących więźniów łagrów z okresu stalinowskiego. Jego wspomnienia stanowiły ważne dowody dla rosyjskich historyków dokumentujących zbrodnie komunistycznego reżimu.

Czytaj także

 3
  • Dziś potomkowie stalinowców robią chlew pod Sejmem, wyją i krzyczą „żeby było jak było”. Żeby było zabawniej krzyczą też „precz z komuną” bo są na tyle ograniczeni, iż nie mogą pojąć, że przeciw sobie samym krzyczą.
    • A pisim dalej się marzy powrót komuny i jeden wódz narodu wiecznie żywy

      Czytaj także