Nagrody Fundacji From the Depths rozdane po raz trzeci

Nagrody Fundacji From the Depths rozdane po raz trzeci

Julian Kulski i Jonny Daniels
Julian Kulski i Jonny Daniels / Źródło: WPROST.pl / Maria Kądzielska
– Nie było polskich obozów śmierci – oświadczył dobitnie Edward Mosberg, 92-letni Żyd ocalały z Holokaustu, podczas ceremonii wręczenia odznaczeń dla Polaków ratujących Żydów. Uroczystości towarzyszyła premiera filmu „Destination Unknown”.

Ponownie zostały wręczone odznaczenia Fundacji From the Depths dla Sprawiedliwych, honorujące Polaków, którzy ryzykowali życie swoje oraz swoich bliskich, by ocalić Żydów podczas Holocaustu. W tym roku odznaczenia zostały przyznane Prezydentowi Okupowanej Warszawy Julianowi Kulskiemu z żoną Eugenią oraz jej siostrze Zofii Zembrzuskiej. Ceremonia wręczenia miała miejsce w warszawskiej Kinotece w Pałacu Kultury i Nauki. Na uroczystość specjalnie przybyli wicepremier Piotr Gliński, prezes LOT-u Rafał Milczarski, przedstawiciele Kongresu USA oraz Wicemarszałek izraelskiego Knesetu Yehiel Hilik Bar.

– Już po raz trzeci wręczamy nagrody From the Depths dla Sprawiedliwych. Oddajemy tym samym hołd tym niesamowitym osobom, które ryzykowały własne życie, aby ratować Żydów. Polska była jedynym krajem, w którym za pomoc Żydom groziła kara śmierci, a ci ludzie mimo tak strasznego zagrożenia to robili – mówił Jonny Daniels, prezes Fundacji From the Depths w wywiadzie dla Wprost.pl – 6700 Polaków już zostało wyróżnionych przez Instytut Yad Vashem, a wiemy, że ta liczba jest znacznie wyższa. Jest to powód działalności naszej Fundacji – aby uhonorować Sprawiedliwych. Dziś wieczór wręczamy nagrodę rodzinie Kulskich. Julian Kulski, będąc prezydentem okupowanej Warszawy, robił wszystko, co w jego mocy, aby pomagać Żydom: podrabiał dokumenty, przekazywał informacje, ukrywał ludzi – tłumaczył.

Odznaczony pośmiertnie Julian Spitosław Kulski był przedwojennym wiceprezydentem Warszawy, zastępcą i przyjacielem Stefana Starzyńskiego. W czasie okupacji pełnił podwójną rolę – administratora, który podlegał okupantowi oraz prezydenta miasta, współpracującego z podziemiem. Dzięki działaniom Kulskiego, tysiące obywateli pochodzenia żydowskiego uzyskało fałszywe tożsamości oraz miejsca zatrudnienia w strukturach miejskich. Był on też pierwszym zwierzchnikiem Ratusza, który odwiedził przewodniczącego Gminy Żydowskiej w Getcie. Jego żona, Eugenia z Soleckich Kulska, w czasie okupacji prowadziła gospodarstwo ogrodnicze w Baniosze pod Warszawą, gdzie dała schronienie Annie Katzner (Zofii Łozińskiej) oraz znalazła miejsce dla jej córki i zięcia. Trzecią odznaczoną w tym roku została Zofia z Soleckich Zembrzuska, pielęgniarka chirurgiczna pracująca w Warszawskim Szpitalu Praskim p.w. Przemienienia Pańskiego. Ukrywała w swoim mieszkaniu znanego lekarza ze Lwowa, dr Leona Katznera (dr Jan Łoziński), z którym pracowała w tym tymże szpitalu. – To najważniejszy dzień w moim życiu. Czekałem wiele lat, aby mój ojciec został odznaczony za działania w czasie wojny. Zawsze wiedziałem, że był bohaterem, ale dzięki tej nagrodzie również młodzi ludzie się o tym dowiedzą – skomentował dla Wprost.pl prof. Julian Kulski, syn Sprawiedliwego.

Swoją obecnością uhonorował odznaczonych również Yehiel Hilik Bar, wicemarszałek izraelskiego parlamentu, podkreślając, jak bardzo cały naród żydowski jest wdzięczny Sprawiedliwym, którzy stanowią najlepszą część całej ludzkości. – Zamierzam przyjeżdżać za każdym razem do Polski, aby oddać cześć polskim Sprawiedliwych. W zeszłym roku odznaczaliśmy rodzinę Żabińskich w warszawskim ZOO, a w tym roku oddajemy hołd dwóm bohaterom: Julianowi Kulskiemu oraz Edwardowi Mosbergowi – mówił wicemarszałek Bar w wywiadzie dla Wprost.pl. – Pierwszy, będąc prezydentem Warszawy uratował setki Żydów, drugi przeżył piekło obozu, założył rodzinę, a teraz kultywuje pamięć o Zagładzie. Przyleciałem tutaj z Jerozolimy w imieniu izraelskiego parlamentu, ale również jako wnuk ocalałego z Holokaustu, aby wyróżnić tych ludzi i powiedzieć im: „Bardzo wam dziękuję” – dodał.

Po ceremonii wręczenia odznaczeń odbyła się europejska premiera dokumentu “Destination Unknown” w reżyserii Claire Ferguson, przedstawiająca historię 12 osób ocalałych z Holocaustu, w tym 92-letniego Żyda z Krakowa Edwarda Mosberga.– Ja tam byłem. Przeżyłem. Straciłem całą rodzinę, dlatego to my zawsze musimy powtarzać, aby świat wiedział, że nie było polskich obozów śmierci! Teraz po tej ustawie, co została przeprowadzona, cały świat zrozumiał, że to były niemieckie obozy koncentracyjne. Polacy narażali własne życie i życie swoich rodzin, aby ratować Żydów. Robili coś, na co ja nie miałbym odwagi – oświadczył Mosberg po premierze filmu, wywołując duże poruszenie na widowni. Na co dzień ten Ocalały przemawia na całym świecie, edukując swoich słuchaczy i pielęgnując pamięć o Holocauście. Co roku przyjeżdża również do Polski, aby wziąć udział w Marszu Żywych. Rzecz znamienna – pomimo że zaraz po II wojnie światowej wyemigrował do Stanów Zjednoczonych, do dziś mówi w języku polskim płynnie i bez akcentu. A wspólna mowa i wspólna pamięć łączą bardzo silnie.

Czytaj także:
„Skrajnemu złu przeciwstawiło się skrajne dobro”. Nagrody im. Żabińskich dla Polaków ratujących Żydów

Czytaj także

 0

Czytaj także