Wendzikowska skrytykowana za selfie z dziećmi. „Zrobiłam to zdjęcie na cmentarzu”

Wendzikowska skrytykowana za selfie z dziećmi. „Zrobiłam to zdjęcie na cmentarzu”

Anna Wendzikowska
Anna Wendzikowska / Źródło: Instagram / @aniawendzikowska
Dzień bez informacji o „lekkomyślnym” celebrycie i „oburzonych” internautach dniem straconym? Świadczyłaby o tym kolejna burza na Instagramie. Tym razem chodzi o Annę Wendzikowską i jej selfie z cmentarza. Internauci... – tak, zgadliście – „nie zostawiają na niej suchej nitki”.

Dziennikarka Anna Wendzikowska chciała rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego uczcić wspólnie z dziećmi. Dlatego też udała się z nimi na Cmentarz Powązkowski. I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie paląca potrzeba poinformowania o tym całego kraju.

„Zrobiłam to zdjęcie na cmentarzu... Przyznaję się. Chcę, żeby dziewczyny pamiętały, że od małego uczestniczyły w tym, co moim zdaniem jest najważniejszym wydarzeniem w życiu stolicy w ciągu roku – obchodach rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego” – pisała.

Celebrytka zaznaczyła, że dzieci pewnie nie będą niczego pamiętać, ani nie zrozumieją na obecnym etapie życia. Jej zdaniem sam fakt bycia razem w tym miejscu ma już jednak wartość. „Bo to dla mnie ważne. Lubię patrzeć na ludzi, starych i młodych, Warszawiaków, którzy tego dnia jednoczą się, żeby wspólnie pamiętać i wspólnie oddać hołd” – tłumaczyła.

Wielu internautów nie przekonały jednak wyjaśnienia Wendzikowskiej. „Nigdy nie zrozumiem, jak można robić zdjęcia na cmentarzu. Straszne czasy nastały” – pisano w komentarzach. „Niestosownie...ale selfie musi być. Smutne bardzo” – dodawał ktoś inny. „Naprawdę nie musimy się dzielić wszystkim. Warto przeżywać takie rzeczy samemu” – zwrócono uwagę.

Komentarz Wendzikowskiej

Na negatywne komentarze postanowiła odpowiedzieć sama dziennikarka. „Moja córeczka zapytała mnie dzisiaj w rozmowie: mamo, a co to jest norma? I próbowałam jej wytłumaczyć, że dla każdego 'normalne' to coś zupełnie innego. Podobnie jest z tym co 'wartościowe'. To pojęcie względne. Więc, z całym szacunkiem, ale proszę mnie nie uczyć, które z rzeczy, które pokazuję dzieciom są wartościowe, a które nie. Bo skąd to Pani niby wie?” – pisała.

Czytaj także:
Anna Wendzikowska szczerze o swoim urlopie. „Wakacje z dziećmi to bardzo ciężka praca”

Czytaj także

 2
  • Nie ma dnia , zeby nie pisano o jakiejsc slodkiej idiotce zwanej celebrytka.
    • Niemcy też uwielbiali robić sobie wtedy selfiki. Dobrze, że smartfonów nie było.