Dziś rocznica bohaterskiej śmierci „Inki”. Została zadenuncjowana przez koleżankę

Dziś rocznica bohaterskiej śmierci „Inki”. Została zadenuncjowana przez koleżankę

Danuta Siedzikówna "Inka" (Fragment planszy przy pomniku AK w Sopocie)
Danuta Siedzikówna "Inka" (Fragment planszy przy pomniku AK w Sopocie) / Źródło: Wikipedia / CC BY-SA 3.0
28 sierpnia 1946 roku w Gdańsku wykonano wyrok śmierci na Danucie Siedzikównie, niespełna 18-letniej sanitariuszce z oddziału podległego Zygmuntowi Szendzielarzowi ps. „Łupaszka”. W 1991 sąd III RP uznał wykonanie tego wyroku za zbrodnię sądową i zrehabilitował “Inkę”.

Danuta Siedzikówna była córką leśnika z niewielkiej wsi Guszczewina na obrzeżach Puszczy Białowieskiej. W 1940 roku jej ojciec - jako urzędnik państwowy - został aresztowany i wywieziony na Syberię. Opuścił ZSRR wraz z armią Andersa, lecz zmarł w Teheranie jako komendant obozu dla polskich uchodźców. Matka Danuty włączyła się do działalności konspiracyjnej, za co została aresztowana i zgładzona przez Gestapo w 1943 roku. Danuta Siedzikówna miała 15 lat, gdy ostatni raz widziała matkę w szpitalu w Białymstoku, skatowaną przez Gestapo.

Inka, wraz z siostrą postanowiły pójść w ślady matki i dołączyły do AK. Danuta pełniła funkcję łączniczki pracując w nadleśnictwie w Narewce. Być może na tym zakończyłaby się jej działalność w AK, lecz w czerwcu 1945 została aresztowana przez Urząd Bezpieczeństwa za kontakty z oddziałami AK. Wkrótce po aresztowaniu została brawurowo odbita z rąk komunistów przez oddział 5. Brygady Wileńskiej dowodzonej przez znanego „żołnierza wyklętego” mjr. Łupaszkę. Nie mając wielkiego wyboru, została sanitariuszką w jednym ze szwadronów. Wraz ze swoim oddziałem przeniosła się na Pomorze, gdzie uczestniczyła w akcjach bojowych - napadach na posterunki i patrole UB, milicji i KBW.

Została aresztowana w Gdańsku 20 lipca 1946 roku, po zadenuncjowaniu przez koleżankę. Mimo brutalnego śledztwa, nie zdradziła żadnych informacji o swych współtowarzyszach. Odmówiła jakiejkolwiek współpracy i nie zdecydowała się nawet podpisać listu do prezydenta Bieruta z prośbą o łaskę do końca deklarując, że walczyła o słuszną sprawę. W przesłanym siostrom Halinie i Jadwidze Mikołajewskim z Gdańska grypsie z więzienia Danka napisała: „Jest mi smutno, że muszę umierać. Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba”.

Egzekucja przez rozstrzelanie odbyła się 28 sierpnia 1946, na sześć dni przed jej osiemnastymi urodzinami. Wyrok ten stał się symbolem brutalności komunistycznych sądów. Jej grób znajduje się na cmentarzu garnizonowym przy ul. Giełguda w Gdańsku.

Artykuł zatytułowany Wyrok śmierci na Danucie Siedzikównie ps. "Inka" pierwotnie został opublikowany na stronie Muzeum Historii Polski. Materiał został opublikowany na licencji CC BY-SA 3.0.

Czytaj także:
Córka Żołnierzy Wyklętych otrzyma zadośćuczynienie. Milion złotych dla Magdaleny Zarzyckiej-Redwan

Czytaj także