Rzeczpospolita Trojga Narodów – porozumienie z Kozakami miało wyrwać Ukrainę z rąk Moskwy

Rzeczpospolita Trojga Narodów – porozumienie z Kozakami miało wyrwać Ukrainę z rąk Moskwy

"Kozacy piszą list do sułtana" Ilja Repin (fot.Domena publiczna)
16 września 1658 roku została zawarta unia w Hadziaczu pomiędzy Rzecząpospolitą i Kozakami. Rzeczpospolita Trojga Narodów była próbą ułożenia wzajemnych stosunków po krwawym powstaniu Chmielnickiego i podporządkowaniu Ukrainy carowi w ramach podpisanej kilka lat wcześniej ugody perejasławskiej. Jak każda ze stron wyobrażała sobie wspólne funkcjonowanie w obrębie „potrójnego” państwa?

Wraz z podpisaniem ugody perejasławskiej w 1654 r., Bohdan Chmielnicki pchnął Ukrainę w rosyjskie objęcia. Rzeczpospolita szybko pojęła skalę zagrożenia. Rozpoczęto zatem pertraktacje z tą częścią kozactwa, która nie była zadowolona z ugody z carem. Malkontenci gromadzili się wokół hetmana Iwana Wyhowskiego, który widział w umowie z Rzeczpospolitą drogę do stworzenia niezależnego Księstwa Ruskiego. Rozpoczęto zatem pertraktacje, zakończone podpisaniem unii hadziackiej (1658 r.) i powołaniem Rzeczpospolitej Trojga Narodów. Niestety, postanowienia unii nigdy nie weszły w życie w pełni, a sam projekt okazał się efemerydą. Warto jednak przyjrzeć się rokowaniom poprzedzającym układ hadziacki. Jaką wizję Rzeczpospolitej Trojga Narodów prezentowali Polacy, a jak widzieli ją Kozacy?

Religia na pierwszym planie

Sejm rozpoczął obrady w marcu siedemnastego roku 1659. Na sesji propozycja ugody zdobyła większość głosów, chociaż pojawiały się pewne obawy, gdyż szlachta nie znała treści układu. Mimo nieznajomości tekstu, pod wpływem sytuacji międzynarodowej, zgodziła się na ratyfikację. Największe nadzieje miały województwa, która bezpośrednio graniczyły z przyszłym Księstwem Ruskim, były bowiem zmęczone niepewną sytuacją panującą na linii granicznej. Dwór królewski chciał jednak wprowadzić kilka zmian do porozumienia. Głównym punktem zapalnym była oczywiście sprawa religii, która budziła sprzeciw duchowieństwa oraz nuncjusza, który na polecenie papieża Aleksandra VII wystąpił z oficjalnym protestem o likwidacji unii. Przeciwko pierwotnej wersji występowało również grono senatorów koronnych, wspieranych przez senatorów litewskich, którzy byli gotowi posunąć się do zerwania ugody hadziackiej. Posłowie litewscy uważali bowiem, że unia hadziacka jest sprzeczna z unią lubelską. Krytykowali głośno chęć zniesienia unii kościelnej oraz oddania prawosławnym cerkwi i majątków duchownych unickich. Ponadto byli przeciwko rejestrowi na 60 tysięcy Kozaków oraz odebraniu katolikom możliwości sprawowania urzędów na terenie Księstwa Ruskiego. Hetmana Iwana Wyhowskiego zaniepokoiły oczywiście zabiegi dworu królewskiego. Chciał on także wprowadzić pewne zmiany wzmacniające autonomię Kozaczyzny w ramach Rzeczpospolitej i prerogatyw hetmana ruskiego, którym miałby zostać.

Hetman wraz ze starszyzną kozacką ułożył specjalną instrukcję dla głównych negocjatorów do rozmów w Warszawie. Zatytułowali dokument - „Summariusz punktów i uniżonych próśb, które jaśnie wielmożny JeMć Pan hetman Wojska Zaporoskiego ze wszystkim Wojskiem Zaporoskim i narodem ruskim, do JKMci i wszystkiej Rzeptej wnosi”. Dokument został podzielony na sześć rozdziałów. Podejrzewa się, że został on zatwierdzony ostatecznie na naradzie starszyzny w połowie marca 1659 roku. Zdając sobie sprawę z trudności negocjacji, hetman wysłał zaufanego człowieka, któremu powierzył losy przyszłej ugody z Rzeczpospolitą. Negocjatorem kozackim został Jerzy Niemirycz.

Pierwszy rozdział dokumentu dotyczył kwestii religii. Strona kozacka zażądała całkowitego zniesienia unii brzeskiej oraz nadania wolności religii prawosławnej. Osoby, które udzieliły pomocy oraz schronienia unitom, podlegali karze infamii i konfiskaty majątku. Cerkwie i majątki miały zostać zwrócone dyzunitom, a nikt nie mógł przeciw temu rozporządzeniu protestować. Nad zabieraniem klasztorów, katedr i cerkwi miała czuwać komisja złożona z instygatora Wielkiego Księstwa Ruskiego i pomocnych komisarzy. Następnie duchowieństwo prawosławne miało być zrównane w prawach z duchowieństwem katolickim. Żądano również zasiadania w senacie metropolity i władyków. Kancelaria ruska miała jako jedyna prawo do wydawania dyzunitom przywilejów na dobra duchowne i szpitale. W punkcie dziesiątym proszono również o wydanie zakazu zamieszkiwania jezuitów na terenie województw Księstwa Ruskiego. Gdy strona polska spełni warunki, Kozacy mieli wysłać posła do papieża i cesarza w sprawie ustanowienia nowej unii i synodu duchowieństwa.

Drugi rozdział zajmował się sprawami i prośbami od wojska zaporoskiego, w tym powiększeniem Księstwa Ruskiego. Kozaczyzna domagała się nowej konstytucji mającej zatwierdzić dawne prawa i przywileje oraz wolności. Wszyscy mieli podlegać własnemu sądownictwu. Dochody ukraińskie miały należeć do oboźnego Wielkiego Księstwa Ruskiego z przeznaczeniem na utrzymanie artylerii i zaopatrzenia jej w proch i kule.

Następny rozdział dotyczył szlachty mieszkającej w Księstwie Ruskim oraz ograniczenia dostępu do urzędów i kwestii amnestii. Kozaczyzna chciała by urzędy na terenie województwa kijowskiego, bracławskiego i czernichowskiego obsadzać mogła tylko szlachta prawosławna osiadła na tych ziemiach. Obowiązywać miała także zasada alternaty, czyli pierwszeństwa prawosławnego nad katolikiem. Domagano się także miejsca dla posłów kijowskich w izbie poselskiej.

Czwarty punkt poruszał kwestie zaopatrzenia szlachty ruskiej, która zubożała w wyniku wojen oraz o ordynacji sądów. Chciano również, by urzędy zostały odpowiednio zaopatrzone i połączone ze starostwami. Trybunał miał zbierać się w Żytomierzu, gdzie organizacją miała kierować konwokacja bracławska.

Przedostatni rozdział omawiał tematy związane z wojskiem, organizacją zjazdu obywateli Księstwa oraz formą zaprzysiężenia układu. Hetman ruski miał otrzymać władzę nad wojskiem równą władzy hetmanowi koronnemu. Proszono również, by utrzymanie żołnierzy zaciężnych pokrywała kwarta ze starostw ukraińskich. W zamian za wsparcie finansowe, wojsko Zaporoskie obiecywało wspierać Rzeczpospolitą. Dobra ruskie miały być obsadzone ludźmi wyznania prawosławnego, zakazano dzierżawy ziemi przez kobiety, na rzecz zasłużonych żołnierzy.

Szósty – ostatni już rozdział – dotyczył spraw prywatnych i sposobu mianowania hetmana polnego ruskiego. Prywatne dobra miały być mianowane przez hetmana zaporoskiego, proszono o reprezentanta hetmana, by on sam nie musiał stawiać się na wszystkich posiedzeniach sądowych i trybunalskich. Chciano także, by hetman wielki ruski mógł przedstawiać kandydata na hetmana polnego, a także by po śmierci tego pierwszego hetman polny został mianowany od razu hetmanem wielkim ruskim.

W całym dokumencie brakowało wzmianki o wielkości rejestru kozackiego, chociaż przyjmuje się, że chciano utrzymać 60 tysięcy wojska oraz 10 tysięcy zaciężnych, które było zapisane w deklaracji podpisanego przez Konstantego Wyhowskiego. „Summariusz” pokazuje, jak bardzo Iwan Wyhowski dążył do wzmocnienia autonomii Księstwa Ruskiego, z niezależnym systemem politycznym, z własną armią, monetą, sądownictwem, administracją a nawet wojskiem. Elitą i podporą dla rządów byłaby uprzywilejowana szlachta ruska, a także pokaźna, licząca 60 tysięcy żołnierzy, armia kozacka.

Czytaj także

 1
  • po umowie Perejasławskiej było PO pticach, i nigdy nie było Rzeczypospolitej Trojga Narodów.
    o ile Litwini wzięli wszystko, to Pany z Ukrainy się robiły bardziej polskie od Polaka, i to było powodem, dlaczego właśnie Chmielnicki z POdpuszczenia Moskwy wszystko zniweczył.