Polska ogłosiła odzyskanie niepodległości już 7 października 1918 r. Jaką rolę odegrała w tym Rada Regencyjna?

Polska ogłosiła odzyskanie niepodległości już 7 października 1918 r. Jaką rolę odegrała w tym Rada Regencyjna?

Drugą osobą wchodzącą w skład Rady Regencyjnej był ziemianin hrabia Józef August Ostrowski, ostatni z przedstawicieli tego znakomitego rodu. Urodził się w rodowym majątku swojej rodziny w miejscowości Małuszyn 21 stycznia 1850 roku. Podobnie jak książę Lubomirski, otrzymał gruntowne wykształcenie - swoje studia prawnicze na Uniwersytecie Warszawskim zakończył pracą Moc prawa dowodów świadków w postępowaniu karny. Studiował również w Warszawskiej Szkole Głównej, w Berlinie a także na Wydziale Rolniczym uniwersytetów w Halle i Hohenheim.

Po powrocie do kraju zajął się przemysłem, czy też mówiąc dokładniej, zaczął prowadzić wielkie przedsiębiorstwo rolne i zakład przetwórczy. Zaangażowany był również w dwie najważniejsze gazety o profilu konserwatywnym, czyli „Słowo” i „Kraj”. Korzystając ze swoich wpływów i statusu społecznego, próbował również (przez arystokrację rosyjską), doprowadzić do złagodzenia rusyfikacji.

Największą sławę i uznanie społeczne przyniosło mu jednak założenie w 1905 roku Stronnictwa Polityki Realnej, zrzeszającego ludzi o poglądach konserwatywno-liberalnych czy też po prostu środowisko ziemian. SPR jak sama nazwa wskazuje chciała doprowadzić do niepodległości Polski stosując realpolitik, a co za tym idzie próbować uzyskiwać coraz to nowe ustępstwa od zaborców, co przede wszystkim w oczach środowisk lewicowych było uznawane za zdradę.

Jednocześnie, przez większość swojego życia Ostrowski dał się poznać jako społecznik, organizujący różnego rodzaju pomoc dla potrzebujących. Jeszcze przed pierwszą wojną światową zaczął bardziej ciążyć ku opcji austriackiej i niemieckiej. Dzisiaj przyjmuje się, że w Radzie odgrywał bardzo ważną rolę, chociaż nie była ona eksponowana, przede wszystkim dlatego, że był on typem polityka gabinetowego. To przede wszystkim jego działaniom II RP zawdzięczała zręby systemu prawnego, a także części służb mundurowych.

Trzecim i chyba najlepiej znanym w historii Polski członkiem Rady był arcybiskup Aleksander Kakowski. Podobnie jak jego współpracownicy wywodził się on z polskiej szlachty, z tą jednak różnicą, że jego rodzina nigdy nie należała do wielkich potentatów. Urodził się w rodzinie powstańca styczniowego Franciszka Kakowskiego w 1862 roku i po odbyciu edukacji w szkole elementarnej w Przasnyszu rozpoczął naukę w gimnazjum w Pułtusku, następnie zaś wstąpił do seminarium duchownego w Warszawie. Kolejnymi stacjami na jego drodze edukacyjnej była Akademia Duchowna w Petersburgu, a potem, w skutek choroby płuc, Uniwersytet Gregoriański w Rzymie, gdzie ze względu na problemy, które mogły sprawić carskie władze figurował pod nazwiskiem Długosz. Ostatecznie otrzymał święcenia kapłańskie w roku 1886.

Jego kariera nabrała zawrotnego tempa: Kakowski najpierw uczył teologii w seminarium, jednak już pięć lat po otrzymaniu święceń został kanonikiem a niedługo później prałatem. Na cztery lata przed wybuchem Wielkiej Wojny był już rektorem Akademii Duchownej w Petersburgu. W trzy lata później został arcybiskupem warszawskim, a złośliwe języki mówiły, że stało się tak w skutek jego ugodowej postawy wobec caratu.

W dniu wybuchu Wielkiej Wojny przebywał poza granicami Królestwa Kongresowego, wrócił jednak rychło szlakiem przez Anglię, Skandynawię i Finlandię, aby z powrotem móc pełnić swoją posługę. Kiedy do Warszawy wkroczyli Niemcy, stanął w szeregach opozycji i zakazał duchownym angażowania się w politykę prowadzoną przez zaborcę. Jego poglądy zmienił się diametralnie, kiedy Rosję ogarnęła rewolucja lutowa. Za namową biskupów Zdzitowieckiego i Chełmińskiego dołączył do Rady Regencyjnej jako przedstawiciel Kościoła, było to jednak podyktowane z jego strony jedynie próbą uniknięcia w Polsce wydarzeń rosyjskich, czyli zatrzymania rewolucji.

Dzieło Rady

Dzisiaj dla wielu ludzi Rada Regencyjna jest przykładem zdrady, przed wojną jednak nie postrzegano jej w tak radykalny sposób, a spora część społeczeństwa była jej nawet wdzięczna. Chociaż formalnie Rada była jednym z organów władzy okupacyjnej, która tylko w przemówieniach pragnęła niepodległej Polski, w gruncie rzeczy to dzięki jej działaniom II RP miała na początku swojego istnienia pewne silne fundamenty. Istniały również osobne rządy powołane przez Radę, którym pozwalano na przynajmniej cząstkowe prowadzenie polityki wewnętrznej.

Powstawały polskie ministerstwa, które wydawały dekrety, co prawda zależne od zaborcy. Formowano również służby, powstały zarówno zalążki policji jak i wojska, chociaż to ostatnie było powszechnie bojkotowane. Najważniejszym z osiągnięć Rady było formowanie kadry aparatu państwowego - po raz pierwszy od 1867 roku na terenie Księstwa Kongresowego Polacy mogli w ogóle współtworzyć administrację państwową i sądownictwo, tworzono także kursy dla wyższych urzędników państwowych.

Pomimo licznych ograniczeń, na przykład tego, że dekrety Rady nie miały mocy ustaw a jedynie regulacji, Radzie Regencyjnej udało się zbudować zręby polskiej państwowości. Stworzono zarówno podstawy polskiego prawodawstwa (przede wszystkim cywilnego), jak i administracji. Co niezwykle istotne, działalność Rady i rządów Królestwa Polskiego pozwoliło na złagodzenie polityki zaborców i zwiększenie wolności obywatelskiej, a sądy orzekały nie w imieniu rządu niemieckiego, ale „Korony Polskiej”. Istniał również quasi-parlament w postaci Rady Stanu, który co prawda nie miał szerokiego pola do działania, pozwalał jednak na budowanie świadomości obywatelskich i chociaż minimalnej możliwość decydowania o polityce Królestwa.

Gdyby nie Rada Regencyjna, odradzająca się w 1918 roku Polska byłaby w o wiele trudniejszej sytuacji. Dzisiaj uważa się, że to Piłsudski był wskrzesicielem Ojczyzny, nie wolno jednak zapominać, że 10 listopada przyszły Marszałek przybył niejako na gotowe: istniało już państwo, które ogłosiło niepodległość 7 października 1918 roku. A fakt, że zamiast tej daty świętujemy 11 listopada jest w dużej mierze wynikiem działań sanacji (i jej propagandy), a nie faktycznego stanu rzeczy.

Rada Regencyjna była niemalże modelowym przykładem realizmu w polityce, jakże rzadkiego w polskiej historii. Przy pomocy małych nakładów środków udało się jej stworzyć (przy sprzyjających okolicznościach) rząd, który chociaż był marionetkowy, jednak pozwolił w kilka miesięcy później na stworzenie prawdziwie niezależnego bytu państwowego. Rada Regencyjna, chociaż powołana przez Niemców, w ostatecznym rozrachunku przysłużyła się Polsce.

Autorem tekstu Komu służyła Rada Regencyjna? jest Paweł Rzewuski. Materiał został opublikowany na licencji CC BY-SA 3.0.

Czytaj także:
Akt 5 listopada - 100. rocznica odezwy, przełomowej dla polskiej niepodległości

Czytaj także

 4