Młodzi podchorążowie rozpoczęli zryw przeciw Rosji. Rocznica wybuchu powstania listopadowego

Młodzi podchorążowie rozpoczęli zryw przeciw Rosji. Rocznica wybuchu powstania listopadowego

Wojciech Kossak, Starcie belwederczyków z kirasjerami rosyjskimi na moście w Łazienkach 29 listopada 1830
Wojciech Kossak, Starcie belwederczyków z kirasjerami rosyjskimi na moście w Łazienkach 29 listopada 1830 / Źródło: Wikimedia Commons / domena publiczna
29 listopada 1830 roku młodzi słuchacze Szkoły Podchorążych Piechoty w Warszawie pod wodzą porucznika Piotra Wysockiego wraz z cywilnymi spiskowcami rozpoczęli powstanie przeciw Rosjanom. Wkrótce patriotyczny zryw przerodził się w regularną wojnę. Do historii przeszedł jako „powstanie listopadowe”.

„Wkroczyliśmy nareszcie na Nowy Świat. Była to część miasta zamieszkana najwięcej przez wyższych oficerów i urzędników moskiewskich. Weszliśmy, jakby w pustkę, jakby w atmosferę grobu (…) domy pozamykane, okiennice podobnież. Na próżno wołamy: do broni, bijemy w drzwi i okiennice kolbami karabinów. Żaden głos, żaden ruch życia nie odpowiada” relacjonował marsz podchorążych i cywilnych spiskowców z Łazienek do centrum Warszawy poeta Seweryn Goszczyński.

Aby wyjaśnić, co spowodowało, że liczący około stu siedemdziesięciu ludzi oddział łomotał kolbami w drzwi domów, trwożąc ich niezbyt skłonnych do rewolucyjnych porywów mieszkańców, należy odwołać się do całego ciągu wydarzeń, który rozpoczął się w kilka lat po ustanowieniu Królestwa Polskiego z Aleksandrem I na tronie.

Królestwo Polskie

Pierwszy okres istnienia utworzonego na kongresie wiedeńskim państwa upłynął pod znakiem nadziei Polaków wiązanych z rządami Aleksandra I. Samodzierżawny car, który na tronie polskim zasiadał jako konstytucyjny władca, potrafił zyskać ciepłe uczucia Polaków nadaniem liberalnej konstytucji, czy obietnicami przyłączenia do Królestwa ziem zaboru rosyjskiego. Konstytucja na stole, bat pod stołem „ cierpko charakteryzował ową sytuację jeden z obserwatorów.

Z biegiem czasu, władca coraz gorzej czuł się w zaprojektowanym dla Królestwa systemie politycznym. Gwarantowane przez konstytucję swobody obywatelskie ograniczano, zaś rosnące utrudnienia działalności legalnej opozycji i coraz większa aktywność tajnej policji stanowiły dla wielu dowód, że, konstytucja i bat zamieniły się miejscami.

W tych warunkach, także pod wpływem dochodzących z różnych krajów Europy wieści o działalności tajnych organizacji, stawiających sobie za cel wywalczenie swobód narodowych lub obywatelskich, coraz więcej zwolenników zyskiwała działalność konspiracyjna. Jedną z pierwszych tajnych organizacji było założone przez majora Waleriana Łukasińskiego Wolnomularstwo Narodowe.

W 1821 r. zastąpiło je lepiej zakonspirowane Towarzystwo Patriotyczne. Obejmująca swym zasięgiem trzy zabory, organizacja stawiała sobie za cel obronę konstytucyjnych swobód Królestwa Polskiego i przygotowanie do zjednoczenia ziem polskich. Mimo aresztowania części założycieli, Towarzystwo działało pod nowym kierownictwem do 1826 r., kiedy to podczas śledztwa w sprawie powstania dekabrystów w Rosji władze rosyjskie uzyskały informacje o istnieniu konspiracji w Królestwie. Przywódcy Towarzystwa Patriotycznego stanęli przed złożonym z członków senatu sądem sejmowym, który, ku niezadowoleniu nowego władcy, Mikołaja I, oczyścił ich z zarzutu zdrady stanu wymierzając niskie wyroki za niedozwoloną przynależność do tajnych organizacji.

Po zakończeniu procesu, atmosfera w kraju pozostała napięta. Niewiele zmieniła w tej mierze, uznawana za próbę poprawy stosunków z Polakami, decyzja Mikołaja I o”odkładanej dotąd „ koronacji królewskiej w Warszawie. W stolicy działała wówczas jeszcze jedna tajna organizacja” istniejące od grudnia 1828 r. sprzysiężenie w Szkole Podchorążych Piechoty. Na jego czele stał trzydziestojednoletni podporucznik Piotr Wysocki. Oprócz podchorążych i młodszych oficerów należała do niego również grupa cywilów „ studentów, młodych literatów i urzędników.

We wrześniu 1830 r. sprzysiężenie liczyło około 200 członków. Stawiało sobie za cel już nie walkę o utrzymanie narodowych swobód zagwarantowanych przez kongres wiedeński, lecz niepodległość Polski. Drogą do niej miało być antyrosyjskie powstanie w Królestwie. Po opanowaniu stolicy, władzę wojskową i cywilną zamierzano złożyć w ręce doświadczonych, generałów i cieszących się zaufaniem mężów stanu. Z działalnością sprzysiężenia wiąże się dość tajemniczy tzw. spisek koronacyjny, niedoszła do skutku próba zamachu na życie Mikołaja I podczas jego pobytu na uroczystości w Warszawie w 1829 r.

Jesienią 1830 r. atmosfera, zdaniem spiskowców, dojrzała do czynu. Do Polski napłynęły najpierw wieści o znoszących kongresowy porządek wydarzeniach we Francji i w Belgii”zakończonej obaleniem Burbonów rewolucji lipcowej i wybuchu powstania przeciw władzy dynastii orańskiej. W listopadzie w prasie pojawiły się informacje na temat zarządzenia Mikołaja I o postawieniu w stan gotowości armii rosyjskiej i polskiej.

Zamiar użycia wojsk polskich do tłumienia powstania Belgów wywołał wzburzenie opinii publicznej, której sympatie lokowały się po stronie powstańców. Do sprzysiężonych dotarły również przecieki o ujawnieniu spisku i ostrzeżenia przed przygotowywanymi przez policję aresztowaniami jego uczestników. W nastroju rewolucyjnego wrzenia i w poczuciu rosnącego zagrożenia zniszczeniem konspiracyjnych struktur, przywódcy sprzysiężenia podjęli decyzję o rozpoczęciu powstania wieczorem 29 XI 1830 r.

Powstanie

W Warszawie stacjonowało wówczas około 6 tys. żołnierzy rosyjskich. Siły polskie liczyły około 10 tys. żołnierzy. Konspiratorzy utrzymywali jednak kontakty jedynie z częścią polskich oddziałów, nie wszystkie z nich wiedziały zatem o przygotowywanym powstaniu. Uderzenie zaplanowano w trzech rejonach miasta. W okolicach Belwederu i Łazienek podchorążowie i cywilni spiskowcy wsparci przez kilka kompanii piechoty z wtajemniczonych pułków mieli otoczyć i zmusić do kapitulacji stacjonujące w okolicy pułki rosyjskiej kawalerii.

Wydzielona grupa sprzysiężonych miała uderzyć na rezydencję w. ks. Konstantego w Belwederze. Wyeliminowanie carskiego brata i wodza naczelnego polskiej armii miało ogromne znaczenie dla powodzenia dalszej walki, skrupuły Wysockiego, wynikające z oficerskiego poczucia honoru i wymogów nakładanych przez wojskową przysięgę spowodowały jednak, że do grupy, której celem miało być dokonanie zamachu na wielkiego księcia, wyznaczył on cywilów „ zaangażowanych w spisek akademików. W centrum miasta oddziały powstańcze pod komendą ppor. Józefa Zaliwskiego miały uniemożliwić wejście do walki rosyjskiego pułku piechoty gwardii wołyńskiej i opanować Arsenał. Odrębna grupa spiskowców miała za zadanie opanować mosty i Pragę oraz rozbroić pułk piechoty gwardii litewskiej.

Czytaj także

 0