58 lat temu na śmierć skazano Adolfa Eichmanna. Był „architektem Holocaustu” czy „trybikiem w machinie”?

58 lat temu na śmierć skazano Adolfa Eichmanna. Był „architektem Holocaustu” czy „trybikiem w machinie”?

Adolf Eichmann
Adolf Eichmann / Źródło: Wikimedia Commons / domena publiczna
Adolf Eichmann, koordynator „ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej” został skazany na karę śmierci przez izraelski sąd 15 grudnia 1961 r. Kim był ten wpływowy nazista – masowym mordercą i architektem Holocaustu, czy też zwykłym biurokratą i drobnym trybikiem w hitlerowskiej machinie zagłady?

Adolf Eichmann, mimo że nigdy nie należał do elity funkcjonariuszy Trzeciej Rzeszy, wymieniany jest dziś jako jeden z największych zbrodniarzy w dziejach ludzkości. Po zakończeniu działań wojennych przez kilkanaście lat żył w ukryciu – pracował jako drwal i hodował kury. Następnie zbiegł do Argentyny, gdzie został wytropiony i porwany przez Mossad. Poszukiwania „cara Żydów” oraz jego głośny proces, relacjonowany m.in. przez piszącą o „banalności zła” Hannę Arendt, należą do najlepiej udokumentowanych kart w historii nazizmu. Aby zrozumieć fenomen tego hitlerowskiego oficjela warto przypomnieć jego karierę oraz zakres obowiązków. Kim był wychowany w Linzu „referent do spraw żydowskich”?

Młody Eichmann: od dostawcy paliwa do służby bezpieczeństwa

Adolf Otto Eichmann urodził się 19 marca 1906 roku w Solingen w Nadrenii. Młodość spędził w austriackim Linzu, gdzie przeniósł się wraz z rodzicami już jako dziecko. Nie był dobrym uczniem – nie ukończył studiów na uczelni technicznej, które wybrał za radą ojca. Przed wstąpieniem do partii (NSDAP) i podległej jej paramilitarnej formacji SS, był członkiem antysemickiego Związku Bojowników Frontowych Niemieckiej Austrii. Pierwszą pracę podjął w firmie rodzinnej. Następnie, zanim – w obliczu kryzysu - został zwolniony i skupił się na działalności partyjnej, zajmował się m.in. dostawami paliwa na terenie Dolnej Austrii.

W 1934 roku dwudziestoośmioletni Eichmann wstąpił do Służby Bezpieczeństwa SS (SD), na której czele stał Reinhard Heydrich. Przeniósł się wówczas do Berlina, do okazałego budynku przy Wilhelmstrasse 102. Nie mógł to być przypadkowy wybór, gdyż w szeregi wywiadu nie trafiali niepewni i niezaangażowani naziści. Szybka kariera oraz dostępne historykom źródła świadczą, że nie był wyłącznie – jak sam później twierdził – „drobnym trybikiem w eksterminacyjnej machinie Adolfa Hitlera”.

Autokreacja stworzona przez zbrodniarza podczas procesu znacznie odbiega od zachowanych relacji, także wspomnień samego urzędnika: „Uczniem byłem w latach 1934/35/36. […] Jadąc do Palestyny [1937 rok], byłem już czeladnikiem. A kiedy wróciłem, zrobiono ze mnie mistrza”. Czym zatem zajmował się przed wybuchem wojny? Po przyjęciu ustaw norymberskich SD zaczęła odgrywać jedną z głównych ról w hitlerowskiej polityce wobec Żydów. Przez pierwsze lata zadaniem Eichmanna było zbieranie informacji: lektura gazet i opracowań, zawieranie kontaktów, poznawanie represjonowanej społeczności. Czas dyskrecji jednak szybko minął. Zmieniło się również jego postępowanie – zaczął zachowywać się jak reprezentant rasy panów, który mógł decydować o losach żydowskiej gminy: o aresztowaniach, zwolnieniach, cenzurze, majątku czy likwidacji instytucji.

Po aneksji Austrii (Anschluss), w sierpniu 1938 roku, objął kierownictwo Centralnego Urzędu do spraw Emigracji Żydów w Wiedniu. Kariera Eichmanna nabrała wówczas „niesamowitego rozpędu”. Cieszył się uznaniem zwierzchników. Jego nazwisko stało się znane, zarówno wśród czołowych nazistów, jak i w środowisku żydowskim. Jeszcze przed rozpoczęciem konfliktu widział się w roli „komisarza Rzeszy do regulowania spraw żydowskich”. Pozwolono mu nawet na eksperyment, jakim była organizacja pierwszych obozów pracy dla austriackich Żydów. W 1939 roku, w wieku trzydziestu trzech lat, otrzymał awans na stopień kapitana SS (Hauptsturmführer).

Jak przystało na przykładnego nazistę stosunkowo szybko założył rodzinę. Jego wybranką została kilka lat młodsza Veronika Liebl, której dwaj bracia służyli w Gestapo. Hitlerowski zbrodniarz miał czterech synów. Najmłodszy z nich, urodzony w Buenos Aires Ricardo Francisco Eichmann jest profesorem archeologii specjalizującym się w regionie Bliskiego Wschodu.

Adolf Eichmann i „ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej”

Podczas wojny Eichmann szybko stał się twarzą hitlerowskiej polityki wobec Żydów. Jego znaczenie w machinie zagłady było znacznie większe niż próbował przekonywać opinię publiczną podczas swojego procesu. 20 stycznia 1942 roku, już w randze Obersturmbannfuhrera (podpułkownika), odegrał kluczową rolę w owianej złą sławą naradzie nazistowskich decydentów w Wannsee pod Berlinem. Podczas konferencji zadecydowano, że „ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej” przybierze formę unicestwienia całego narodu. Jaki udział miał w tej zbrodni funkcjonariusz, którego kariera nabrała rozpędu w stolicy Austrii?

Na początku 1939 roku utworzono Centralny Urząd Rzeszy do spraw emigracji Żydów. Jego kierownikiem został Eichmann, który przed wybuchem konfliktu „rozkręcił” instytucje emigracyjne w Wiedniu i Pradze. Swoje zadania, jak donosił przedstawiony czechosłowackim służbom raport, wypełniał niezwykle energicznie:

[…] zamierza wywołać tu wśród Żydów taki nastrój, że będą nawet szczęśliwi, kiedy pozwoli im się wyemigrować. […] Równocześnie z organizowaniem emigracji pan Eichmann podejmuje faktycznie wszystkie niezbędne działania, aby oczyścić Protektorat z Żydów. Wywołuje się wśród Żydów konieczny nastrój, aby nabrali ochoty do emigracji. Przede wszystkim zarządził, że wszyscy Żydzi muszą się przesiedlić do Pragi. […] Oznacza to zniszczenie tym ludziom egzystencji. Pan Eichmann uważa, że nie jego sprawą jest troszczyć się o to, z czego ci ludzie będą żyć i gdzie mieszkać, a jeśli w Pradze w jednym pomieszczeniu będzie 10 do 15 Żydów, to tym bardziej będą się starać o emigrację.

Mimo konfliktu z Hansem Frankiem, który początkowo nie życzył sobie masowego zwożenia Żydów na teren Generalnego Gubernatorstwa, w grudniu 1939 roku oficjel do spraw emigracji stanął na czele Referatu Specjalnego w Urzędzie IV (Gestapo) Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy. Miesiąc później jego referat, razem z Centralą Rzeszy do spraw Emigracji Żydów, został włączony do Urzędu do spraw Obszarów Okupowanych. Ponownie podlegał Heydrichowi, w przedpokoju którego – jak zapewniał – „nigdy nie musiał długo czekać”. Razem z awansem rozszerzył się zakres realizowanych przez niego zadań. Do kwestii emigracyjnych doszła organizacja przesiedleń na wschodzie, nadzorował m.in. deportacje Polaków i Żydów z Okręgu Rzeszy Kraj Warty (Wielkopolska) i osiedlanie w tym regionie Niemców pochodzących z Wołynia i Besarabii.

Zbrodniarz z Solingen od samego początku uczestniczył w rozmowach dotyczących radykalizacji prowadzonej polityki i przyspieszenia „ostatecznego rozwiązania”. W październiku 1941 roku rozpoczęły się wywózki berlińskich wyznawców judaizmu na terytorium Polski. Zimą zintensyfikowano deportacje. Punktem zwrotnym było spotkanie w Wannsee. W wyniku ustaleń z narady Eichmann został wyznaczony na koordynatora działań, których celem było „oczyszczenie” Europy z przedstawicieli narodu żydowskiego. Hitlerowska machina zagłady ruszyła pełną parą. „Wielki inkwizytor” osobiście nadzorował transporty, negocjował i organizował przesiedlenia z krajów okupowanych, na miejscu oglądał pierwsze komory gazowe. Nie był zatem mordercą zza biurka.

Swoje obowiązki wykonywał z „opętańczą zaciekłością”. Mimo porażek na froncie wschodnim, naziści kontynuowali swoją zbrodniczą politykę. W marcu 1944 roku wojska Wermachtu wkroczyły na Węgry. Do Budapesztu przybył również Eichmann. W efekcie jego działań do Auschwitz deportowano aż 437 402 osoby. Swoją misję wypełniał do ostatnich dni istnienia Rzeszy – ostatni masowy mord przy użyciu gazu miał miejsce w marcu lub kwietniu 1945 roku. Heinrich Müller, szef Gestapo, miał pod koniec wojny powiedzieć, że gdyby Trzecia Rzesza miała pięćdziesięciu Eichmannów, to musiałaby zwyciężyć.

„Car Żydów” do końca zapewniał przełożonego i podwładnych, że nie boi się śmierci i nie potrzebuje nowych dokumentów. Była to tylko gra, jedna z kreacji, w których się lubował. Mylił tropy, w rzeczywistości będąc przygotowanym. Jeden z największych zbrodniarzy dwudziestego wieku przez piętnaście lat skutecznie ukrywał się przed sprawiedliwością...

Eichmanna życie po Hitlerze: uchodźca z Wrocławia pod Andami

Najpóźniej od 1944 roku szef referatu do spraw żydowskich wiedział, że jest poszukiwany jako zbrodniarz wojenny. Jego nazwisko figurowało na górze każdej listy. Po kapitulacji Rzeszy szybko został zatrzymany przez siły amerykańskie, nie został jednak rozpoznany. Zmienił tożsamość, przedstawiając się jako Otto Eckmann, urodzony we Wrocławiu podporucznik SS. Ze słabo strzeżonego obozu udało mu się zbiec po kilku miesiącach. Pomogła mu kobieta (para bowiem mniej rzucała się w oczy w trakcie podróży), owdowiała siostra esesmana, którego poznał podczas aresztu.

Czytaj także

 2
  •  
    KOMUNIZM NAZIZM LIBERALIZM TO ZYDOWSKIE IDEOLOGIE BEZ ZYDOW BY NIE POWSTALY ADOLF HITLER Z RODZINY ZYDOWSKO NIEMIECKIEJ ZYDOKOMUNA CHOCBY W POLSCE PO 45 ROKU DOKONYWALA MASOWEGO LUDOBUJSTWA ...LIBERALIZM TO POLACZENIE ZYDOKOMUNY I JUDEONAZIZMU W NOWYM OPAKOWANIU ...CHOCBY EUGENIKA PODSTAWA JUDEONAZIZMU DZIS ABORCJA EUTANAZJA JEDEN NARÓD ROTSCHILDOWIE SOROS CHCE ZNISZCZYC PANSTWA NARODY I STWORZYC JEDEN NARÓD MULTIKULTI...Z KOMUNIZMU UE TO KOMUNIZM EKONOMICZNO IDEOLOGICZNY W CZYSTEJ FORMIE.
    • Radze czytać "Eichmann w Jerozolimie" pani Hannah Arendt. Pan Eichmann był idealnym, grzecznym i posłusznym biurokratą jak legiony jego kolegów. Do dzisiaj od biurokratów oczekujemy tych samych cnot: POddaństwa wobec prawa i przepisów. W "Nowoczesność i Zagłada" pan Zygmunt Bauman to potwierdza.
      Podstawą Zagłady jest poddaństwo, "naukowość" i "nowoczesność". Poddaństwo wprowadził dr. Luder poddając swój "kościół" świeckiej władzy. Że dopasowanie sie, znaczy poddaństwo, gwarantuje przeżycie (i jak najbardziej karierę) "naukowo" udowodnił protestancki Anglosasa, pan Darwin, "naukowość" odróżniania życia wartego od tego nie-wartego życia dowiódł jego kuzyn pan Galton ze swoją eugeniką.
      Rewolucja francuska markiza de Sade na tej świeckiej i naukowej podstawie dokonała ludobójstwa Katolików w Wandei, Marsylianka do dzisiaj radzi do przelania "nieczystej" krwi, liberté, egalité, fraternité!
      Rassenkunde III. Rzeszy była interpretacją nauk pana Darwina, eugenika (aborcja, eutanazja) do dzisiaj stosowane są w POstępowych i .Nowoczesnych krajach zachodzącego zachodu.
      Żadna zbrodnicza ideologia nie obejdzie sie bez skrupulatnej administracji …
      Ale filozofia zbrodniczej rewolucji nihilizmu bierze sie z bezbożności, bez Boga nie ma sumienia i osobistej wolności, wiedział już Sokrates. A "mały błąd w poczatku z czasem wielkim sie staje", wiedział już Arystoteles.