Wałęsa: Należało zaprosić Putina do Oświęcimia i powiedzieć wprost, że to Rosjanie wyzwolili obóz

Wałęsa: Należało zaprosić Putina do Oświęcimia i powiedzieć wprost, że to Rosjanie wyzwolili obóz

Lech Wałęsa
Lech Wałęsa / Źródło: Newspix.pl / Nikoff
Andrzej Duda poinformował, że nie poleci do Izraela na światowe obchody 75. rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau. Powodem tej decyzji było to, że głos w trakcie obchodów ma zabrać m.in. Władimir Putin, a nie przewidziano wystąpienia polskiego prezydenta. Do decyzji Dudy w rozmowie z Onetem odniósł się Lech Wałesa.

Swoją decyzję odnośnie ewentualnego uczestnictwa na uroczystościach w Izraelu ogłosił we wtorek 7 stycznia. – Jako przedstawiciel Rzeczypospolitej otrzymałem zaproszenie na te uroczystości w Jerozolimie, ale oprócz tego zaproszenia jednoznacznie wynikało z niego, także z kontekstu sytuacji, że nie przewiduje się wystąpienia prezydenta RP – wyjaśniał prezydent. Prezydent podkreślił, że drogami dyplomatycznymi strona polska przekazała wolę zabrania głosu przez prezydenta. – Nie spotkało się to z pozytywną odpowiedzią organizatorów. Moja decyzja była w związku z tym jednoznaczna – wskazał Andrzej Duda, informując, że nie poleci do Jerozolimy.

Decyzję Dudy w rozmowie z Onetem skomentował były prezydent .

Wcale mnie nie dziwi, że dziś światowi przywódcy nie chcą słuchać prezydenta Dudy, ponieważ on nie ma pojęcia ani o prezydenturze, ani o rządzeniu dzisiejszym światem – powiedział Wałęsa dziennikarzom Onetu. – Gdyby mnie zaproszono, to jak najszybciej poleciałbym do Jerozolimy, ponieważ trzeba szybko zażegnać kolejny kryzys, który stworzyła ta ekipa rządząca – dodał twierdząc, że on w Izraelu miałby inne zadania niż Duda.

Wałęsa podkreślił też, że światowi przywódcy powinni spotkać się w jak najszerszym gronie, w tym z prezydentem i zastanowić się nad nową wizją Europy. Były prezydent stwierdził też, że można było się spodziewać, że Andrzej Duda nie będzie miał prawa głosu w Izraelu po tym jak prezydenta Rosji nie zaproszono na obchody 75. rocznicy wyzwolenia obozu koncentracyjnego do Oświęcimia. Podkreślił, że w takiej sytuacji prezydent Duda nie mógł lecieć do Jerozolimy, a wszystko układa się zgodnie z planem Putina.

Teraz, bez żadnych oporów, [prezydent Rosji] może przekonać innych w Jerozolimie do swojej narracji i jemu się to uda. Pamiętajmy, że Putin robi interesy dla Rosji, a niestety nasz rząd i nasz prezydent nie robią interesów dla Polaków – stwierdził Wałęsa. – Przede wszystkim należało zaprosić Putina do Oświęcimia i powiedzieć wprost, że Rosjanie wyzwolili obóz. Taka jest prawda historyczna i tego nikt nie zmieni, a jeśli polski rząd chce tworzyć własną narrację historyczną to jest to niepoważne. Jeśli chcemy dobrych, wzajemnych stosunków z Rosją to koniecznie musimy z nim rozmawiać, ale na to trzeba mieć sposób. Ja wiem, że to jest możliwe – dodał były prezydent.

Czytaj także:
Izraelskie media komentują decyzję Andrzeja Dudy. Przypomniano kontrowersyjne słowa ministra

Opracował:
Źródło: Onet.pl

Czytaj także

 15
  • Najwyraźniej Wałęsiak wyzwolił swoją głowę od rozumu ...
    • Olszewski Wiesław
      czytaj ze zrozumieniem

      nadal 10 nicków jest trollem ruskim z Olgino i tyle.
      •  
        Cenzor szaleje aż miło:-)
        •  
          skoro tak... to Zelenskiego wypadałoby też zaprosić... tak na wszelki wypadek

          Obóz był po drodze, więc go "wyzwolili" - ot i wszystko. Reszta to sowiecka propaganda - zresztą będąca na rękę zachodowi.
          • no i własnie zleciał , o którym piszę poniżej

            uczony w pismie z Uciechowa