Śmierć „kata Warszawy”. Rocznica jednej z najważniejszych akcji zbrojnych Armii Krajowej

Śmierć „kata Warszawy”. Rocznica jednej z najważniejszych akcji zbrojnych Armii Krajowej

Wizyta Heinricha Himmlera w niemieckim nazistowskim obozie koncentracyjnym Mauthausen-Gusen w 1941 roku. W długim płaszczu ówczesny Gauleiter Karyntii Franz Kutschera
Wizyta Heinricha Himmlera w niemieckim nazistowskim obozie koncentracyjnym Mauthausen-Gusen w 1941 roku. W długim płaszczu ówczesny Gauleiter Karyntii Franz Kutschera / Źródło: Wikimedia Commons / Bundesarchiv, Bild 192-016 / nieznany / CC-BY-SA 3.0
1 lutego 1944 rok żołnierze oddziału specjalnego Kedywu Komendy Głównej AK dokonali udanego zamachu na Austriaka Franza Kutscherę, szefa SS i policji Dystryktu Warszawskiego, nazywanego „katem Warszawy”. Akcja „Kutschera” roku była jedną z najważniejszych akcji zbrojnych Armii Krajowej.

Generał Franz Kutschera, zwany katem Warszawy, funkcję szefa SS, policji i gestapo w dystrykcie warszawskim objął we wrześniu 1943 roku. Znany z brutalnych metod postępowania z ludnością cywilną, rozwinął terror na ogromną skalę. To właśnie jego dziełem było przeprowadzanie w Warszawie publicznych egzekucji, które paraliżowały psychicznie mieszkańców Warszawy.

W listopadzie 1943 roku sąd podziemny skazał generała na śmierć. Na wykonawcę wyroku wyznaczono kapitana Adama Borysa (ps. "Bryl"). Był on dowódcą oddziału "Agat" (antygestapo), który od stycznia 1944 nosił nazwę "Pegaz", a od czerwca 1944 - "Parasol".

Zamach na tak ważnego funkcjonariusza nie był łatwy. Kutschera był pilnie strzeżony, a jego tożsamość zakonspirowana. Znano jedynie jego stopień wojskowy i funkcję. Na jego trop, zupełnie przypadkowo, wpadł Aleksander Kunicki (ps. "Rayski"), kiedy obserwując pałacyk w Alejach Ujazdowskich, gdzie mieściła się siedziba dowództwa SS i policji, zauważył wysiadającego z limuzyny generała. Zidentyfikowanie Kutschery było już kwestią czasu. Wyrok wykonano podczas brawurowej akcji, 1 lutego, parę minut po dziewiątej, gdy generał udawał się ze swojego mieszkania przy alei Róż do siedziby dowództwa SS. W akcji zginęło czterech polskich żołnierzy.

W odpowiedzi na zamach następnego dnia okupanci rozstrzelali sto osób. Szybko jednak zaniechali tej formy terroru, obawiając się kolejnych zamachów.

Autorem tekstu Zamach AK na gen. Franza Kutscheręjest JB. Materiał został opublikowany na licencji CC BY-SA 3.0.

Czytaj także:
Burmistrz Londynu twierdzi, że Polska „przepisuje historię” w sprawie Holokaustu. Ofiarował ponad 1,5 mln zł

Czytaj także

 2
  • Nadal Z Olek resortowa mendo

    przecież ty jesteś pastuchem Berlina.
    POdskakujesz w takt werbla wyrywanego w jego agendzie, Brukseli, twoim idolem folksdojcz tyfus, zaś Radsik składał hołd berliński
    targowica chamów na pasku Berlina donosi na Polskę domagając się sankcji
    kiedy jest mowa o zapłacie za zbrodnie wojenne,6 milionów ofiar wymordowanych przez Niemców(95% POpierało wujka Adolfa), zniszczenie Polski, kesteście adwokatem szkopów.
    bredź dalej POmiocie bauera za świnią
    • patrioci wykonywali swoją robotę , a rodzina

      @ Sobotina szmalcowała Żydów , też wykonywała ,, dobrą '' robotę

      Czytaj także