Władysław Jagiełło i Zofia Holszańska. Dopiero czwarta żona dała 70-letniemu królowi upragnionego syna

Władysław Jagiełło i Zofia Holszańska. Dopiero czwarta żona dała 70-letniemu królowi upragnionego syna

Przysięga królowej Zofii Holszańskiej
Przysięga królowej Zofii Holszańskiej / Źródło: Wikimedia Commons / domena publiczna
7 lutego 1422 roku król Władysław II Jagiełło poślubił swą czwartą i ostatnią żonę Zofię Holszańską. Młodziutkiej dziewczynie zaoferowano tytuł królowej Korony Królestwa Polskiego, jednak wiązała się z tym konieczność wyjścia za mąż za ponad siedemdziesięcioletniego mężczyznę i urodzenia mu syna. Jak potoczyły się dalsze losy Zofii Holszańskiej, bohaterki jednego z największych skandali XV-wiecznej Polski?

Sama zainteresowana nie miała prawa samodzielnego podjęcia decyzji, niemniej udało jej się dokonać tego, czego nie zrobiły jej poprzedniczki, pierwsze trzy żony Władysława Jagiełły – urodziła królowi polskiemu następców tronu.

Niespodziewana kandydatka

12 maja 1420 r. Władysław Jagiełło trzeci raz został wdowcem. Po śmierci Jadwigi Andegaweńskiej i Anny Cylejskiej żałoba panowała na całym dworze. Kiedy zmarła trzecia małżonka, Elżbieta Granowska, opłakiwał ją wyłącznie król. Elżbieta, królewska poddana, kobieta o wątpliwej reputacji, wdowa po Wincentym Granowskim, matka prawdopodobnie pięciorga dzieci, nie była lubiana przez otoczenie władcy.

Elżbieta nie miała pochodzenia umożliwiającego wstąpienie w związek z królem, który zostałby zaakceptowany przez otoczenie władcy, dlatego do małżeństwa doszło potajemnie. Poza tym miała w momencie ślubu miała niemal czterdzieści lat, nie spodziewano się więc, że urodzi monarsze dziedzica. Jagiełło doczekał się jak dotąd tylko jednego dziecka, które przeżyło okres niemowlęctwa – Anna Cylejska w 1408 roku urodziła córkę, Jadwigę, uznaną następczynią tronu polskiego.

Dlatego też śmierć Elżbiety była niemal świętowana. Pomimo harmonii panującej w małżeństwie, Władysław również długo nie nosił żałoby. Potrzebował męskiego potomka. Stąd też prędko zaczęto rozglądać się za potencjalną kandydatką na królewską małżonkę.

Zasugerowano trzy osoby. Pierwszą była Zofia, zwana Ofką, wdowa po zmarłym 16 sierpnia 1419 r. królu czeskim Wacławie IV Luksemburskim. Zaproponował ją jej szwagier, Zygmunt Luksemburczyk, oferując wraz z wdową wielki posag, w skład którego wchodził także Śląsk. Zygmunt proponował początkowo także swoją jedyną córkę Elżbietę, ale miała ona wówczas tylko 11 lat. Wielki książę Witold natomiast zamierzał zeswatać króla z jedną ze swoich powinowatych – córek księcia olszańskiego Andrzeja.

Początkowo wybór padł na Ofkę, jednak kandydatka miała 43 lata i jak dotąd nie urodziła dzieci. Poza tym wysłany jako poseł Zawisza Czarny z Garbowa trafił w sam środek walk z husytami Jana Żiżki i został wtrącony do więzienia w Pradze. Przedłużające się rozstrzygnięcia w tej sprawie ostatecznie doprowadziły do upadku kandydatury Zofii na królewską małżonkę.

Witoldowi natomiast udało się zaaranżować spotkanie z pannami Holszańskimi, Wassylisą, Sofią i Marią. Okazją stał się wyjazd króla na Litwę, gdzie w Trokach miał spędzić Boże Narodzenie 1421 r. Według panujących wówczas obyczajów, pierwsza za mąż powinna wyjść najstarsza dziewczyna, w tym przypadku Wassylisa. Jednak Władysław argumentując, że najstarsza panna jest postawna i zbyt silna dla niego, wybrał drugą z kolei: Sofię.

Młoda małżonka

Sofia Holszańska, zwana Sonką, przyszła na świat ok. 1405 r. w rodzinnych Holszanach w powiecie oszmiańskim, na rdzennej Litwie (obecnie miejscowość ta znajduje się na Białorusi). Była drugą córką księcia Andrzeja i Aleksandry Dymitriewny. Dzieciństwo spędziła na dworze brata matki, Semena Druckiego. Tam też w 1420 r. doszło do spotkania z Władysławem Jagiełłą. Wkrótce, by nie łamać zwyczajów, Wassylisę wydano za mąż za księcia Iwana Bielskiego.

Małżeństwo pomiędzy Sonką a Władysławem zostało zawarte na zapusty 1422 r. Ceremonii w Nowogródku przewodniczył biskup wileński, Maciej (lub też Mateusz). Tuż przed ślubem panna młoda została ochrzczona w wierze rzymskiej i przyjęła imię Zofia. Informacja o tej uroczystości rozpoczęła w Rocznikach Jana Długosza rok 1422.

Sam kronikarz nie był przychylny Zofii. Już na samym początku pisał, że jej „uroda była piękniejsza od obyczajów”. Najprawdopodobniej jednak to wpływ Zbigniewa Oleśnickiego, popierającego małżeństwo Władysława z Ofką, na którego dworze pracował przyszły dziejopisarz, zaowocował takim opisem królowej w dziele Długosza. Prawdopodobnie młoda panna była ostatnią niepiśmienną polską władczynią, choć niektórzy twierdzą, że w Krakowie nauczyła się czytać i pisać. Na potwierdzenie tego faktu prezentuje się list z połowy XV w. z podpisem królowej.

Początkująca dyplomatka, królowa i matka

Pan młody w chwili zawarcia związku małżeńskiego miał około 71 lat, jego małżonka natomiast około 17. Była ona niewiele starsza od swojej 14-letniej pasierbicy, Jadwigi. Jej koronacja została zaplanowana na grudzień 1422 r., jednak z jakichś przyczyn nie doszła wówczas do skutku. Niewykluczone, że było to związane z ciężką chorobą arcybiskupa Mikołaja Trąby.

Czytaj także

 2
  •  
    i co stary pijaku
    to katolik
    czy stary je , , ,ka?
    • nie oglądam telewizji z złożenia, ale.
      najlepszą reklamą jest wściekły atak szczujni
      no to oglądam i mi się podoba
      P.S.
      chamy też oglądają, w końcu chlew to nie wszystko.
      he, he, he
      PPS
      476 i 1453