Koronacja Władysława Jagiełły na Wawelu. „W jednym czasie osiągnął u Polaków trzy największe zaszczyty”

Koronacja Władysława Jagiełły na Wawelu. „W jednym czasie osiągnął u Polaków trzy największe zaszczyty”

Władysław Jagiełło, wizerunek z katedry wawelskiej, II poł. XV wieku
Władysław Jagiełło, wizerunek z katedry wawelskiej, II poł. XV wieku / Źródło: Wikimedia Commons / domena publiczna
4 marca 1386 roku w katedrze na Wawelu arcybiskup gnieźnieński Bodzęta (Bodzanta) koronował Władysława Jagiełłę na króla Polski. Zakończyło to wieloletnie zabiegi i intrygi polityczne związane z sukcesją na polskim tronie po śmierci Ludwika Węgierskiego. Polską koronę, chrzest i ślub z Jadwigą Długosz opisał jako trzy największe zaszczyty osiągnięte prze króla w jednym czasie.

Na zjeździe koszyckim w 1374 roku w zamian za przywileje dla stanu szlacheckiego (zlikwidowanie świadczeń skarbowych starego typu, obniżenie podatku z 12 do 2 groszy z łana kmiecego, obowiązek wykupu rycerza z niewoli przez króla i opłacenie udziału rycerstwa w wyprawie wojennej poza granicami kraju) szlachta uznała prawo córek Ludwika Węgierskiego do tronu. Po śmierci w 1379 roku Katarzyny, najstarszej córki Ludwika, panowie polscy złożyli w Koszycach hołd Marii, drugiej córce króla, zaręczonej z margrabią brandenburskim Zygmuntem Luksemburczykiem.

Niechęć części możnowładztwa wielkopolskiego do Zygmunta i jego stronnika, starosty wielkopolskiego Domarata z Iwna, doprowadziła do wybuchu wojny domowej w okresie bezkrólewia w 1382 roku między zwolennikami i przeciwnikami elektora Brandenburgii jako pretendenta do tronu polskiego.
W 1383 roku na zjeździe rycerstwa w Sieradzu wdowa po Ludwiku, królowa węgierska Elżbieta Bośniaczka zwolniła Polaków od wcześniejszych zobowiązań na rzecz królewny Marii i jej narzeczonego Zygmunta. Obiecała przysłanie do Krakowa młodszej córki Jadwigi. Wstrzymała się jednak z tą decyzją, zaniepokojona wieściami, które przychodziły z Polski.

Arcybiskup gnieźnieński Bodzęta popierał awanturniczy plan osadzenia na tronie księcia mazowieckiego Siemowita IV. W tym celu chciał doprowadzić do małżeństwa nieletniej królewny z księciem. Wiedział też zapewne o zamiarach Siemowita, który po nieudanej próbie dostania się do Krakowa, „umyślił – jak o tym pisze Jan z Czarnkowa w swojej Kronice – za radą kilku życzliwych mu ziemian, porwać gwałtem ową panienkę Jadwigę, córkę królewską, w chwili, kiedy ją będą wieźli do Krakowa na koronację, i natychmiast kazać koronować siebie na króla, a ją na królową Polski”.
Latem 1383 roku królowa Elżbieta zmieniła swoje plany i poparła wyprawę wojenną Zygmunta przeciw zwolennikom Siemowita IV, wracając tym samym do kandydatury Marii na tron polski. Wojska Zygmunta spustoszyły głównie Mazowsze i Kujawy, a do rozejmu między oboma stronami doprowadził książę opolski Władysław Opolczyk.

Arcybiskup Bodzęta przeszedł tymczasem do obozu zwolenników królewny Jadwigi, którzy wiosną 1384 roku na zjeździe szlachty i przedstawicieli miast w Radomsku wyznaczyli młodszej córce Ludwika termin przybycia do Polski pod groźbą utraty tronu w razie jego niedotrzymania i przeprowadzenia elekcji. Przyspieszyło to decyzję Elżbiety o wysłaniu Jadwigi do Polski. Długotrwała wojna domowa zakończyła się wraz z koronacją 10-letniej królewny 16 października 1384 roku.

Już w 1383 roku toczyły się pierwsze negocjacje między panami małopolskimi a Litwinami w sprawie małżeństwa Jadwigi z Jagiełłą i wyniesienia wielkiego księcia litewskiego na tron w Krakowie. Kandydatura Jagiełły była dla możnowładców małopolskich lepszym rozwiązaniem niż kandydatury Zygmunta Luksemburczyka i Siemowita IV, które były głównie popierane przez skłócone ze sobą stronnictwa z Wielkopolski.

Ostateczna decyzja o oddaniu ręki Jadwigi Jagielle zapadła latem 1385 roku. Na przeszkodzie tym planom mogła stanąć królowa Elżbieta i książę Władysław Opolczyk, którzy dążyli do przeprowadzenia małżeństwa Jadwigi z księciem austriackim Wilhelmem, z którym była ona zaręczona od 1378 roku. Po potajemnych spotkaniach Jadwigi i Wilhelma w refektarzu w klasztorze franciszkanów zaostrzono kontrolę nad królową, a kasztelan krakowski Dobiesław z Kurozwęk przepędził młodego Habsburga z miasta. Według relacji Jana Długosza zrozpaczona Jadwiga próbowała wyrąbać bramę wawelską toporem, żeby uciec wraz z Wilhelmem.

14 sierpnia 1385 roku Jagiełło na zamku w Krewie zawarł umowę z posłami desygnowanymi przez panów małopolskich, w której w zamian za poślubienie Jadwigi i koronę polską zobowiązał się przyjąć chrzest wraz ze swymi braćmi w obrządku łacińskim, nawrócić Litwę na chrześcijaństwo, przyłączyć Wielkie Księstwo Litewskie do Królestwa Polskiego i odzyskać utracone przez Polskę terytoria.


Jagiełło przybył do Polski na początku lutego 1386 roku, zatrzymał się na dłużej w Lublinie, po czym ruszył ze swoim orszakiem w stronę Krakowa, 15 lutego przyjął chrzest, na którym otrzymał imię Władysław. Wraz z nim przyjęli chrzest także ci książęta litewscy, którzy nie byli już ochrzczeni w obrządku wschodnim. 18 lutego odbył się ślub Jadwigi z Władysławem Jagiełłą. Królowa wcześniej publicznie odwołała swoje dziecięce śluby z Wilhelmem.

Samą koronację, która odbyła się kilkanaście dni później 4 marca 1386 roku, Długosz tak opisał w swojej kronice: „Tam w obecności i na oczach najszlachetniejszej swej małżonki, królowej Jadwigi, nową koroną, zrobioną wcześniej ze złota i klejnotów – starą bowiem, używaną dawniej, król Węgier i Polski Ludwik przewiózł na Węgry, zapobiegając temu, żeby nikt inny prócz jego potomstwa nie został następcą na tronie polskim – został koronowany i namaszczony na króla przez arcybiskupa gnieźnieńskiego Bodzętę, w asyście biskupa krakowskiego Jana i poznańskiego Dobrogosta. On pierwszy spośród Litwinów osiągnął u Polaków i za ich poparciem w jednym i tym samym czasie trzy największe zaszczyty, co według mnie nie spotkało nikogo z jego przodków, chrzest święty, bardzo znakomite małżeństwo i sławną koronę”.

Tekst Koronacja Władysława Jagiełłyzostał opublikowany na licencji CC BY-SA 3.0.

Czytaj także:
Matka Jagiełły wspierała politycznie syna. Jednak do małżeństwa z Jadwigą podchodziła sceptycznie

Czytaj także

 0