Śmigus-dyngus. Tradycja pogańska zaadaptowana przez Chrześcijan

Śmigus-dyngus. Tradycja pogańska zaadaptowana przez Chrześcijan

Dodano:   /  Zmieniono: 
lustracja z Encyklopedii staropolskiej ilustrowanej Zygmunta Glogera przedstawiająca śmigus (fot. domena publiczna) 
Jednym ze zwyczajów związanych z Wielkanocą jest tzw. śmigus-dyngus, znany też jako lany poniedziałek. Tradycja związana jest z Poniedziałkiem Wielkanocnym i początkowo polegał na oblewaniu kobiet wodą i smaganie ich witkami po nogach.
Zwyczaj smagania witką po odsłoniętych nogach jest tradycją pogańską, ale nadal praktykowany jest w niektórych regionach Polski. Tradycyjnie, bicie witkami było traktowane jako "suszenie" po tym, jak kobieta została oblana wodą. Chrześcijanie przyjęli ten pogański zwyczaj i powiązali go z cierpieniem Chrystusa. Nowego wymiaru nabrało również samo oblewanie - chrześcijaństwo powiązało je z oczyszczającą symboliką wody.

Lany poniedziałek

Obecnie śmigus-dyngus polega głównie na wzajemnym polewaniem się wodą. Wcześniej Śmigus i Dyngus były dwoma odrębnymi zwyczajami, ale po pewnym czasie "zlały" się w jedno. Śmigus miał pochodzić od niemieckiego słowa "Schmackostern", które oznaczało smaganie, a dyngus od "dingen", co oznaczało "wykupować się". Według jednej z teorii śmigus pochodzi od polskiego "śmigać", które oznacza smaganie.

Wzajemne oblewanie się w Poniedziałek Wielkanocny wywodzi się od praktyk słowiańskich. Słowianie oblewali się zimną wodą i bili się witkami wierzby po nogach czcząc radość po odejściu zimy. Z obyczaju wydzielono "dyngus", który oznaczał wiosenny zwyczaj składania wzajemnych wizyt i rodziny, podczas którego wręczano sobie podarunki. Z kolei dyngusowanie, pozwalało na wykupienie się pisankami od podwójnego bicia witkami.

Teraz śmigus-dyngus pozostał już tylko zabawą o charakterze ludowym. Wodą oblewani są wszyscy, niezależnie od płci, a polewanie ma bardziej wymiar żartobliwy, aniżeli tradycyjny.

Wprost.pl