LOTOS zdalnie bada wpływ rafinerii na środowisko

LOTOS zdalnie bada wpływ rafinerii na środowisko

Zielona Rafineria
Zielona Rafineria / Źródło: Materiały prasowe
Gdańska rafineria to przykład miejsca, w którym wykorzystuje się innowacyjne rozwiązania w służbie środowisku. Grupa LOTOS wdrożyła na terenie zakładu system ciągłego monitoringu emisji zanieczyszczeń CEMS (Continuous Emission Monitoring System). To technologia pozwalająca na szybką reakcję w obliczu ewentualnego wzrostu zanieczyszczeń. Wszelkie formalności, testy i certyfikacje ukończono w połowie tego roku.

Pomorska spółka podkreśla swoje zaangażowanie w transformację energetyczną i modyfikuje infrastrukturę, aby stawała się ona mniej emisyjna i bardziej przyjazna dla środowiska. Istotnym krokiem, który pozwoli pracownikom na lepsze i bardziej optymalne śledzenie procesów w rafinerii, jest wprowadzenie monitoringu CEMS. System pomaga w analizie pracy rafinerii przy przerobie różnych gatunków rop. Dzięki temu widać, jak produkcja wpływa na środowisko naturalne.

Teraz wszystkie parametry kluczowe dla środowiska, przeszkolona odpowiednio załoga Grupy LOTOS, może śledzić zdalnie. To ogromne ułatwienie w czasach pandemii koronawirusa.

– Rafineria to zakład mający duży wpływ na środowisko. Chcemy na bieżąco monitorować oddziaływanie pracy instalacji na ekosystem. Nasz koncern wykorzystuje do tego najnowocześniejsze technologie, takie jak system CEMS. Staramy się być zieloną rafinerią, która jest efektywna, a jednocześnie dbająca o ekologię – tłumaczy Paweł Jan Majewski, prezes Zarządu Grupy LOTOS.

A czym dokładnie jest system CEMS? To specjalne przyrządy kontrolno-pomiarowe, oprogramowanie komputerowe oraz kioski analizatorów, światłowody i liczne kable. CEMS śledzi jak duże są ilości gazów cieplarnianych i zanieczyszczeń odprowadzane do powietrza z największych kominów w rafinerii. Narzędzie to pozwala pracownikom eliminować zagrożenie zasiarczenia gazu opałowego, które może powstać w wyniku nieszczelności procesowych.

Wszelkie ścieki, które wydobywają się z rafinerii do Martwej Wisły, są wnikliwie analizowane. Dzieje się to w czasie rzeczywistym. Pracownicy od razu wiedzą, kiedy zareagować. Wśród parametrów, które mogą być ważne przy ocenie jakości płynów, znalazły się takie współczynniki jak: chemiczne zapotrzebowanie tlenu (wskaźnik zanieczyszczeń wód i ścieków), azotu ogólnego, węglowodorów ropopochodnych i zawiesiny ogólnej.

LOTOS wykorzystał dotychczasowy monitoring emisji zakładowej elektrociepłowni i mocno go zmodernizował. Wykonawcy musieli wykonać szereg skomplikowanych operacji montażowych, w których liczyły się dokładność i precyzja. Łączny koszt prac zamknął się w 11 mln zł.

Kwestię ochrony środowiska potraktowano kompleksowo. Pomiar dokonywany jest jakościowo i ilościowo. Prace Grupy LOTOS uwzględniają dyrektywę Unii Europejskiej o emisjach przemysłowych. Zgodnie z tym dokumentem, monitoring powinien być realizowany zgodnie z BAT (Best Available Techniques), czyli najlepszymi dostępnymi technikami. Instalacja nowoczesnych urządzeń do pomiarów emisji wynika też z polskiego Prawa Ochrony Środowiska oraz z zapisów decyzji Pozwolenia Zintegrowanego, nałożonego na Grupę LOTOS przez Departament Środowiska i Rolnictwa Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego.

Źródło: Grupa LOTOS
 0

Czytaj także