Nadzieja dla chorych z rakiem jajnika

Nadzieja dla chorych z rakiem jajnika

Krzysztof Kępiński, członek zarządu oraz dyrektor relacji zewnętrznych i publicznego rynku szczepionek GSK
Krzysztof Kępiński, członek zarządu oraz dyrektor relacji zewnętrznych i publicznego rynku szczepionek GSK / Źródło: GSK
Niraparib pozwala zahamować postęp choroby u każdej pacjentki cierpiącej na zaawansowanego nawrotowego platynowrażliwego raka jajnika - mówi Krzysztof Kępiński, członek zarządu oraz dyrektor relacji zewnętrznych i publicznego rynku szczepionek GSK.

Rak jajnika to wciąż jeden z najgroźniejszych nowotworów u kobiet, aż w 70 proc. przypadków diagnozowany w stadium zaawansowanym. Jednak w ostatnich latach pojawiły się nowe leki, które można nazwać przełomem w leczeniu tego nowotworu. Jak inhibitory PARP zmieniają rokowanie chorych?

Inhibitory PARP zmieniają paradygmat leczenia raka jajnika, bo pomagają zahamować postęp choroby. W większości przypadków leczenie raka jajnika staje się cyklem następujących po sobie okresów nawrotów i coraz krótszych okresów wolnych od objawów choroby. Inhibitory PARP wydłużają czas wolny od progresji choroby, niezależnie od statusu mutacji BRCA. Od 70 do nawet 80 proc. kobiet chorujących na raka jajnika nie ma mutacji BRCA. Pozostałe 20-30 proc. to pacjentki z mutacją w genach BRCA.

Niraparib, tegoroczny Innowator Wprost w kategorii Farmacja, to inhibitor PARP zarejestrowany w leczeniu wszystkich chorych na raka jajnika, zarówno z mutacją, jak i bez mutacji w genach BRCA. Które pacjentki powinny go otrzymywać i na jakim etapie choroby?

Niraparib jest lekiem zarejestrowanym do stosowania w leczeniu podtrzymującym pacjentek z zaawansowanym, nawrotowym platynowrażliwym rakiem jajnika. Status mutacji BRCA nie dyskwalifikuje żadnej chorej z dostępu do leczenia tym lekiem. Czas wolny od progresji, czyli czas, kiedy choroba pozostaje w uśpieniu, nie daje żadnych objawów, zależy natomiast od statusu mutacji genu BRCA. Obecnie niraparib jest przeznaczony do stosowania jako leczenie podtrzymujące w drugiej lub kolejnych liniach leczenia. Dobrą wiadomością jest to, że pod koniec września lek otrzymał pozytywną opinię Komitetu ds. Produktów Leczniczych Stosowanych u Ludzi Europejskiej Agencji Leków do stosowania w ramach leczenia podtrzymującego pierwszej linii u pacjentek, u których uzyskano odpowiedź na chemioterapię opartą na pochodnych platyny. To znakomita wiadomość dla pacjentek bez mutacji BRCA, bo obecnie nie ma dla nich żadnej zarejestrowanej opcji leczenia podtrzymującego w pierwszej linii.

Jak niraparib zmienia rokowanie pacjentek z zaawansowanym rakiem jajnika? Na ile mają do niego dostęp polskie pacjentki?

Lek pozwala zahamować postęp choroby u każdej pacjentki cierpiącej na zaawansowanego nawrotowego platynowrażliwego raka jajnika. Badanie NOVA pokazało, że u pacjentek bez mutacji BRCA średnio czas wolny od progresji choroby był ponad dwa razy dłuższy w grupie pacjentek leczonych niraparibem w porównaniu do pacjentek otrzymujących placebo. Przeciętnie wyniósł blisko 9,5 miesiąca. Wśród pacjentek ze stwierdzoną mutacją BRCA ten okres został wydłużony czterokrotnie w porównaniu z placebo i średnio wyniósł 21 miesięcy.

Obecnie w Polsce w ramach programu lekowego terapia dostępna jest jako leczenie podtrzymujące w drugiej linii tylko dla pacjentek z mutacją BRCA. Od lipca pojedyncze pacjentki również bez mutacji BRCA mogą być leczone w ramach ratunkowego dostępu do leków. Jednak pełną dostępność do leku dla wszystkich pacjentek – niezależnie od statusu mutacji może zapewnić tylko jego refundacja w programie lekowym.
Artykuł został opublikowany w 37/2020 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także