Uniwersytet Jagielloński idzie na wojnę z Google. Chodzi o wniosek patentowy

Uniwersytet Jagielloński idzie na wojnę z Google. Chodzi o wniosek patentowy

Siedziba Google
Siedziba Google
Polskie Radio informuje o zatargu miedzy Uniwersytetem Jagiellońskim i Google. Najstarsza polska uczelnia twierdzi, że koncern bez zgody wykorzystał rozwiązanie, którego autorem jest pracownik UJ.

Uniwersytet zamierza oprotestować wniosek patentowy, jaki w Stanach Zjednoczonych złożył gigant branży IT. Uczelnia przekonuje bowiem, że autorem spornego projektu jest dr Jarosław Duda, informatyk i wykładowca krakowskiej uczelni. Chodzi o tzw. kodowanie ANS, dzięki któremu możliwa jest efektywna kompresja danych.

Dr Duda udostępnił swój kod bezpłatnie, z czego korzystały m.in. takie firmy jak Apple czy Facebook. Naukowiec nie wiedział jednak, że po jego rozwiązanie sięgnęło także Google, ponieważ koncern nie zgłosił się do niego wcześniej po zgodę. Co więcej, Google chce opatentować kod jako swój.

Polskie Radio przywołuje stanowisko pracownika UJ, z którego wynika, że złożenie przez Google wniosku patentowego ws. stworzonego przez niego rozwiązania jest niezgodne z intencjami dra Dudy. Chciał on bowiem, by jego kod był dostępne dla wszystkich, a opatentowanie go może wpłynąć na ograniczenie możliwości korzystania z niego.

Rzeczniczka Google Polska Marta Jóźwiak w odpowiedzi na pytania Polskiego Radia stwierdziła, że firma nie komentuje spraw patentowych które są w toku.

Czytaj także

 3
  • tak jest jak się coś daje darmo amerykanom ..oni robi ą na tym kasę , a potem wciskają kit ,żre to ich produkt...NIECH PŁACĄ a WSZYSTKO..a w polskim prawie powinien być zapis, że obywatel Polski oraz Instytucje RP nie mają prawa udostępniać za darmo swoich rozwiązań USA i ich firmom ..skończy się włażenie w d..., my za byle G musimy płacić im miliardy !
    • "Uniwersytet Jagielloński" to marna firma. Ich obserwatorium astronomiczne ciągle uważa, że Ziemia jest płaska. A światło gwiazd rozprzestrzenia się w kosmosie w ę ż y k i e m.
      Ale tak to już jest gdy nie wierzy się nauce, ale bożkowi Einsteinowi - temu z wywalonym ozorem.
      Andrzej Lisiak
      • Doktor i Uniwerek przegrają w sądzie w Stanach i po roku będą mieli do zapłaty np. po pół miliona kosztów :) Trzeba było być pierwszym i opatentować, kosztowałoby 10x mniej (kasy i czasu)

        Czytaj także