Pfizer: Szczepionka na koronawirusa ma 94 proc. skuteczności u osób powyżej 65 roku życia

Pfizer: Szczepionka na koronawirusa ma 94 proc. skuteczności u osób powyżej 65 roku życia

Szczepionka
Szczepionka / Źródło: Pexels / Nataliya Vaitkevich
Firma Pfizer poinformowała o najnowszych ustaleniach badaczy w sprawie szczepionki na koronawirusa. Według naukowców ma ona aż 94 proc. skuteczność u osób powyżej 65 roku życia. W pozostałych przypadkach skuteczność wynosiła 95 proc.

Koncern farmaceutyczny Pfizer poinformował 9 listopada, że rozwijany przez niego we współpracy z niemiecką firmą biotechnologiczną BioNTech SE projekt szczepionki przeciwko COVID-19 ma ponad 90 proc. skuteczności. Firma ogłosiła, że w 2021 r. może wyprodukować do 1,3 mld dawek substancji, a kraje już ustawiają się w kolejce po jej zakup. W środę 18 listopada przedstawiciele koncernu przekazali, że u osób powyżej 65. roku życia skuteczność szczepionki wynosi aż 94 proc. Według badań, w pozostałych przypadkach szczepionka chroniła przed zakażeniem koronawirusem w 95 proc. To wyższa skuteczność niż ta, o której informowano wcześniej na podstawie trzeciej fazy testów klinicznych.

Takie wnioski wyciągnięto z końcowej analizy przeprowadzonej po badaniach klinicznych. Pfizer podkreślił, że „ich szczepionki chronią ludzi w każdym wieku i we wszystkich grupach etnicznych”. Podczas badań, w których wzięło udział ponad 44 tysiące osób, nie odnotowano żadnych poważnych skutków ubocznych.

twitter

Przedstawiciele firmy podkreślili, że w ciągu kilku dni mają zamiar złożyć wniosek o zatwierdzenie zastosowania szczepionki przez amerykańską Agencję Żywności i Leków. Z informacji Sky News wynika, że jeszcze w grudniu brytyjski regulator MHRA może zatwierdzić szczepionkę do użycia.

Moderna ogłasza sukces

To już kolejne w ostatnim czasie dobre wieści na temat szczepionek. Dwa dni temu sukcesem pochwalił się amerykański koncern Moderna. Badacze także mieli opracować szczepionkę, której skuteczność jest określana na 95 proc. Są to póki co wstępne wyniki badań, w których udział wzięło 30 tys. mieszkańców Stanów Zjednoczonych. Połowa osób biorących udział w doświadczeniu otrzymała dwie dawki szczepionki w odstępie czterech tygodni, a pozostali otrzymali tzw. pozorowane zastrzyki.

Następnie badacze przyjrzeli się pierwszym 95 osobom, które miały objawy koronawirusa. Tylko pięć przypadków dotyczyło osób, które otrzymały szczepionkę. Pozostałe 90 przypadków to pacjenci, którym podano zastrzyk na zasadzie placebo. Koordynujący doświadczenie zauważyli również, że wśród badanych wystąpiło 11 ciężkich przypadków COVID-19, ale żaden z nich nie dotyczył zaszczepionej osoby.

Czytaj też:
Sondaż. Połowa Polaków nie chce się szczepić przeciwko koronawirusowi

Źródło: The New York Times / Sky News
 1

Czytaj także