Naczelna Rada Lekarska pozdrawia Stanisława Karczewskiego. To odpowiedź na jego „porady”

Naczelna Rada Lekarska pozdrawia Stanisława Karczewskiego. To odpowiedź na jego „porady”

Stanisław Karczewski
Stanisław Karczewski / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyzewski / Fotonews
Stanisław Karczewski swoimi ostatnimi wypowiedziami wystawił się na zmasowaną krytykę. Najbardziej uprawnieni do zganienia polityka przedstawiciele Naczelnej Rady Lekarskiej postawili jednak na delikatny gest.

Stanisław Karczewski to nie tylko były marszałek Senatu, ale także lekarz z wykształcenia. Jego autorytet mocno jednak ucierpiał, kiedy w momencie rekordowych zachorowań na COVID-19 zalecał Polakom... jedzenie jabłek dla wzmocnienia odporności. "Jedno jabłko z wieczora i nie ma doktora" – mówił Karczewski, wzbudzając skrajne reakcje swoim podejściem.

Podczas wspólnej telekonferencji do słów polityka odnieśli się lekarze z Naczelnej Rady Lekarskiej. Przedstawiciele tego zawodu puścili oczko do Karczewskiego, pokazując się na streamie z jabłkami w rękach. Trzeba przyznać, że był to jeden z najdelikatniejszych „prztyczków”, jakie przedstawiciel PiS przyjął po swojej niefortunnej wypowiedzi.

twitter

Naczelna Rada Lekarska reaguje w czasie kryzysu

O wiele mocniej Naczelna Rada Lekarska zareagowała na wypowiedź Jacka Sasina. Prezes Andrzej Matyja wezwał go do przeproszenia polskich medyków. Chodziło o stwierdzenie polityka, że u części środowiska lekarskiego dostrzega "brak woli w walce z epidemią koronawirusa". Ostatecznie jednak ani Sasin nie przeprosił, ani Karczewski nie wycofał się z niezrozumiałej promocji jabłek. Wicemarszałek Senatu stwierdził nawet, że odbiera wiele podziękowań za propagowanie tego produktu.

Czytaj też:
Krytykując lekarzy, „Wiadomości” TVP, wspomniały o chaosie w służbie zdrowia. Nie obwiniają jednak rządu

Źródło: WPROST.pl
 1
  • bez-nazwy   IP
    Karczewski zasłynął także pracą dla idei która później okazała się pracą za ciężkie pieniądze i obrażaniem się na rzeczywistość po tym jak przestał być marszałkiem Senatu. Generalnie jest on przykładem że można być człowiekiem wykształconym z zarazem niepoważnym.

    Czytaj także