Szpital Narodowy szuka medyków do pracy. W komentarzach nie brak słów krytyki. „Igrzyska PR-u”

Szpital Narodowy szuka medyków do pracy. W komentarzach nie brak słów krytyki. „Igrzyska PR-u”

Stadion Narodowy
Stadion Narodowy / Źródło: Shutterstock / Jolanta Wojcicka
„Oferujemy dobre warunki pracy, możliwość rozwoju zawodowego i przyjazną atmosferę” – takie ogłoszenie pojawiło się na oficjalnej stronie Szpitala Narodowego, czyli szpitala polowego na stadionie PGE Narodowy w Warszawie. Komentatorzy krytykują taką formę komunikacji, podczas gdy szef KPRM chwali się, ilu medyków już zgłosiło się do pracy na stadionie.

W środę 21 października rząd poinformował, że szpital polowy na Stadionie Narodowym (PGE Narodowy) nazwano Szpitalem Narodowym. Równocześnie ruszyła strona internetowa szpitala polowego, na której zamieszczono ogłoszenie o poszukiwaniu medyków, wielu osobom przypominające ogłoszenie o prace znane z wielkich korporacji.

Na stronie czytamy:

Włącz się do walki z . Chcesz włączyć się do wyjątkowej walki z koronawirusem i pomagać chorym? Masz wykształcenie medyczne? Nie boisz się nowych wyzwań? Dołącz do nas! Oferujemy pracę w pierwszym tymczasowym szpitalu dla chorych zakażonych koronawirusem w . Tworzymy zespół, który pokaże, że pandemię da się pokonać profesjonalizmem i solidarnością!

Czytaj też:
Szpital Narodowy szuka ludzi do pracy. „Przyjazna atmosfera, wyjątkowe wyzwanie zawodowe”

Szpital narodowy. „Lekarzy rząd szuka jak do pracy w McDonaldzie”...

Nie wszystkim spodobała się taka forma poszukiwania osób chętnych do pracy w szpitalu polowym.

Najpierw rząd ignorował 2 falę pandemii, a teraz stosują PR-owe zagrywki. Prawdziwy Szpital Narodowy jest dziś w przychodniach, karetkach pogotowia, szpitalach powiatowych i wojewódzkich – tam gdzie pozbawieni wsparcia ratownicy, lekarze i pielęgniarki walczą o życie chorych” – pisze na  Jan Grabiec z Platformy Obywatelskiej.

Ogłoszenie krytykuje także senator Marcin Bosacki. „ Gdy po DZIEWIĘCIU MIESIĄCACH »przygotowań do pandemii« lekarzy do najważniejszego szpitala polowego w kraju rząd szuka jak do pracy w McDonaldzie”... – pisze na Twitterze.

twitter

Szpital narodowy. „PR-owa cepelia”

Również komentatorzy nie zostawiają suchej nitki na takiej formie komunikacji. Kacper Świsłowski z Wprost.pl uważa, że to „PR-owa cepelia”.

twitter

„Gang Olsena prowadzi rekrutację podczas epidemii Ponad 100 osób umiera dziennie z powodu koronawirusa, a oni pytają "czy nie boisz się nowych wyzwań" Trzymajcie mnie”... – czytamy we wpisie Bartosza T. Wielińskiego.

Patryk Michalski zarzuca rządowi „tani PR”. „Wygląda jak rekrutacja do korpo, gry językowe w hasztagach. #Gramyozdrowie to hasło na akcję profilaktyki, a nie szpital tymczasowy w pandemii, kiedy chorzy nie mają miejsc, setki umierają” – zauważa.

twitter

Karolina Hytrek-Prosiecka wyraża nadzieje, że nie zaplanowano telewizyjnych spotów. „ A więc „szpital narodowy” ma swoją stronę internetową. Mam nadzieję, że na www się skończy i spotów nie będzie” – pisze na Twitterze.

To mają być igrzyska PR-u, a nie szybka i zdecydowana pomoc” – zarzuca Maciej Jagieła.

twitter

Głosów krytyki jest o wiele więcej.

twittertwittertwitter

Szpital Narodowy. Do pracy zgłosiło się już 114 pracowników medycznych

Niezaleznie od krytyki Szef KPRM Michał Dworczyk poinformował, że do pracy w szpitalu na Stadionie Nardodowym za pomocą strony internetowej zgłosiło się już 114 ochotników. Wśród nich są lekarze, pielegniarki i ratownicy medyczni.

twitterCzytaj też:
Koronawirus. Zmiany w funkcjonowaniu szkół podstawowych? Jutro decyzja

Źródło: WPROST.pl
 3
  •  
    Trzeba to opowiedzieć. Kiedy Wuhan był locked down, medycy-ochotnicy z całych Chin jechali tam do pomocy, po kilku tygodniach byli zmieniani na nowych ochotników. Gdy wracali do swoich prowincji autobusami (lotów z Wuhan nie było) to witano ich jak bohaterów, mowa jest o szpalerach ludzi zatrzymujących się i klaskających. Spontanicznie, bez nakazów partyjnych - to jest z ust medyka który był takim ochotnikiem w Wuhan (druga tura). Jak sam powiedział “było to ogromnie ważne” (helped big way). Naród wiedział ze jest walka na smierć i życie. No i teraz wyniki są widoczne: naród zjednoczony, gospodarka chodzi jak przed pandemią.
    W Polsce też przywódcy "dziękują" medykom. Można tłumaczyć się ze Chiny to 5000 lat a Polska tylko 1000, ale tu chodzi o człowieczeństwo, o bycie zwykłym chrześcijaninem, tak jak pan Jezus nauczał.
    •  
      Trzeba to opowiedzieć. Kiedy Wuhan był locked down, medycy-ochotnicy z całych Chin jechali tam do pomocy, po kilku tygodniach byli zmieniani na nowych ochotników. Gdy wracali do swoich prowincji autobusami (lotów z Wuhan nie było) to witano ich jak bohaterów, mowa jest o szpalerach ludzi zatrzymujących się i klaskających. Spontanicznie, bez nakazów partyjnych - to jest z ust medyka który był takim ochotnikiem w Wuhan (druga tura). Jak sam powiedział “było to ogromnie ważne” (helped big way). Naród wiedział ze jest walka na smierć i życie. No i teraz wyniki są widoczne: naród zjednoczony, gospodarka chodzi jak przed pandemią.
      W Polsce też przywódcy "dziękują" medykom. Można tłumaczyć się ze Chiny to 5000 lat a Polska tylko 1000, ale tu chodzi o człowieczeństwo, o bycie zwykłym chrześcijaninem, tak jak pan Jezus nauczał.
      • ciekawe czemu pisowskie bydło nie pójdzie do pomocy? a no tak, menele pisowskie nie będa mogły sie tam nawalić na koszt podatnika, i przez to pisuary kicha rwie

        Czytaj także