Tragedia w Los Angeles. Nie żyje były koszykarz NBA

Tragedia w Los Angeles. Nie żyje były koszykarz NBA

Tyler Honeycutt
Tyler Honeycutt / Źródło: Newspix.pl / Joanvalls
Nie żyje Tyler Honeycutt, były zawodnik NBA, który w przeszłości grał w klubie Sacramento Kings. 27-letni koszykarz został znaleziony martwy po strzelaninie z policją w Los Angeles.

Do tragedii doszło w dzielnicy Sherman Oaks w Los Angeles. 6 lipca po południu matka koszykarza zadzwoniła na policję, ponieważ jak tłumaczyła, jej syn zaczął się „dziwnie zachowywać”. Z relacji lokalnej policji wynika, że kiedy funkcjonariusze przyjechali na miejsce, Tyler Honeycutt otworzył ogień w kierunku mundurowych i zabarykadował się w domu. Wezwano specjalną jednostkę SWAT, jednak minęło kilka godzin, zanim służby weszły do budynku. 27-latek został znaleziony martwy. Departament Policji z Los Angeles potwierdził, że mężczyzna zginął od rany postrzałowej. Wszystko wskazuje na to, że popełnił samobójstwo.

Śmierć koszykarza potwierdził na  jego klub Chimki Moskwa.

Honeycutt karierę zaczynał w w Sacramento, ale po dwóch sezonach spędzonych w NBA przeniósł się do Europy. Razem z drużyną Chimki Moskwa wygrał EuroCup w 2015 r.

Czytaj także:
Nie żyje syn Tiny Turner. Popełnił samobójstwo?

Czytaj także

 0