Kopacz do marszałka Sejmu: Z wielką troską i sympatią pytam, co się panu porobiło?

Kopacz do marszałka Sejmu: Z wielką troską i sympatią pytam, co się panu porobiło?

Dodano:   /  Zmieniono: 27
Ewa Kopacz
Ewa Kopacz / Źródło: Newspix.pl / BURZYKOWSKI DAMIAN
–Z wielką troską i z wielką sympatią do pana osoby, pytam: co się panu porobiło? - zwróciła się do marszałka Sejmu posłanka PO Ewa Kopacz. Była premier miała zastrzeżenia do sposobu prowadzenia obrad podczas bloku głosowań o projekcie ws. TK.
W Sejmie w czwartek wystartował blok głosowań nad poprawkami do projektu nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, poprawek jest ponad 40.

Ewa Kopacz pojawiła się na mównicy i wniosła o zmianę sposobu prowadzenia obrad przez marszałka Marka Kuchcińskiego. – Z wielką troską i z wielką sympatią do pana osoby, pytam: co się panu porobiło? Chłopie, był pan za poprzedniej kadencji marszałkiem, który oprócz znajomości regulaminu, demonstrował przede wszystkim kulturę osobistą – mówiła była premier.

Później Kopacz stwierdziła, że Kuchciński zachowuje się, jakby sala sejmowa była "jego własnością". Zarzuciła też marszałkowi, że ten komentuje wypowiedzi posłów, "zapominając, że polskie prawo zakazuje cenzury". – Pan dzisiaj zna tylko jeden punkt regulaminu, to artykuł 175, którym pan tu potrząsa, mówiąc o tym, że za chwilę pan ukarze karą finansową posła, który ma prawo do tego, by zabrać głos i bierze odpowiedzialność za swoje słowa. W związku z tym apeluję , skoro pan się tak morduje na tym stanowisku, niech pan poprosi panią Kidawę, która godnie pana zastąpi i będzie szanować ludzi, którzy są z suwerennego wyboru – powiedziała Kopacz.
Źródło: WPROST.pl
+
 27

Czytaj także