"Nikt już nie traktuje Komisji Europejskiej poważnie"

"Nikt już nie traktuje Komisji Europejskiej poważnie"

Dodano:   /  Zmieniono: 105
Konferencja Donalda Tuska oraz Jean Claude - Junckera
Konferencja Donalda Tuska oraz Jean Claude - Junckera / Źródło: Newspix.pl / fot. ABACA
Robert Winnicki, poseł niezrzeszony, a zarazem prezes Ruchu Narodowego na antenie Telewizji Republika stwierdził, że „nikt już nie traktuje Komisji Europejskiej poważnie”.

Polityk wyjaśnił, że „omawianie kryzysu konstytucyjnego w Polsce, kiedy Unia Europejska wstrząsana jest  serią tak poważnych wydarzeń, pokazuje, że KE jest oderwana od rzeczywistości”. – Nikt już nie traktuje Komisji Europejskiej poważnie, ponieważ wracamy do takiego momentu, kiedy jest jasnym, że to rządy państw narodowych pomiędzy sobą decydują o przyszłości Europy – dodał.

KE wydaje konkretne zalecenia

Komisja Europejska wydała konkretne zalecenia polskim władzom. Jeżeli po 3 miesiącach nie zostaną one spełnione, wdrożony będzie ostatni etap procedury praworządności, który groziłby Polsce sankcjami.

27 lipca Komisja Europejska zastosowała wobec Polski kolejny etap procedury państwa prawa, wyrażając swoje zaniepokojenie i udzielając rekomendacji odnośnie naprawy sytuacji. Zaapelowano do polskich władz o podjęcie odpowiednich działań, ponieważ Komisja uważa, że mamy do czynienia z "systemowym zagrożeniem rządów prawa w Polsce".

– Pomimo prowadzonego od początku roku dialogu z polskimi władzami, Komisja uważa, że główne problemy zagrażające rządom prawa w Polsce nie zostały rozwiązane. Z tego powodu udzielamy polskim władzom konkretnych rekomendacji odnośnie tych problemów. Czynimy to, aby polski Trybunał Konstytucyjny mógł sprawować swój mandat i efektywnie dokonywać konstytucyjnej oceny przepisów – oświadczył wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans.

Zalecenia Komisji dla Polski:

  1. Respektowanie i pełne włączenie do systemu prawa wyroków Trybunału Konstytucyjnego z 3 i 9 grudnia 2015 roku. Umożliwienie orzekania trzem sędziom Trybunału, nominowanym zgodnie z prawem w październiku 2015 roku przez poprzedni rząd. Odsunięcie od orzekania trzech sędziów wybranych niezgodnie z prawem przez obecny rząd;
  2. Opublikowanie i pełne włączenie orzeczenia TK z 9 marca 2016 roku, dotyczącego samego Trybunału Konstytucyjnego, łącznie z powiązanymi wyrokami i zadbanie o to, aby publikacja wyroków w przyszłości następowała automatycznie i niezależnie od żadnych decyzji władzy wykonawczej lub ustawodawczej;
  3. Upewnienie się, że jakakolwiek reforma ustawy o Trybunale Konstytucyjnym respektuje wyroki TK dotyczące Trybunału, włączając te z 3 i 9 grudnia 2015 roku oraz wyrok z 9 marca 2016 roku, a także w pełni bierze pod uwagę opinię Komisji Weneckiej. Tak samo upewnienie się, że efektywność Trybunału Konstytucyjnego jako gwaranta konstytucji nie jest podważana przez nowe przepisy - czy to z osobna, czy przez efekt połączenia regulacji;
  4. Upewnienie się, że Trybunał Konstytucyjny może badać konstytucyjność nowej ustawy o TK przyjętej 22 lipca 2016 roku, zanim wejdzie ona w życie. Tak samo jak upewnienie się, że osąd Trybunału w tej kwestii zostanie opublikowany i w pełni zastosowany.

"Artykuł 7"

"Komisja zaleca polskim władzom podjęcie stosownych działań, aby zapobiec systemowemu zagrożeniu rządów prawa. Zaleca, aby działania te zostały podjęte w trybie pilnym oraz prosi polski rząd o poinformowanie Komisji w ciągu trzech miesięcy o krokach podjętych w celu spełnienia jej zaleceń" – czytamy w dokumencie.

"Komisja pozostaje w gotowości do konstruktywnego dialogu z polskim rządem. Jeżeli nie spotka się z satysfakcjonującą reakcją na swoje zalecenia w ustalonym okresie czasu, przejdzie do procedury "Artykułu 7" – czytamy dalej. Mogłoby to oznaczać nawet zastosowanie sankcji wobec naszego kraju.

Przyjęcie rekomendacji automatycznie wprowadza kolejny etap procedury ochrony praworządności - monitorowanie ich wdrożenia. Jeżeli dane państwo nie wywiązuje się z zobowiązań, mogą na nie zostać nałożone sankcje z artykułu 7. Traktatu o Unii Europejskiej, na co jednak zgodzić musi się Rada Europejska. Ponadto wcześniej Rada Unii Europejską większością 4/5 głosów musiałaby stwierdzić istnienie zagrożenia dla praworządności i demokracji.

 105

Czytaj także