"Małpki" znikną ze sklepowych półek? Ministerstwo Zdrowia komentuje

"Małpki" znikną ze sklepowych półek? Ministerstwo Zdrowia komentuje

Dodano:   /  Zmieniono: 63
Wódka, zdjęcie ilustracyjne
Wódka, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Fotolia / fot. Tiko Aramyan
Ministerstwo Zdrowia zdementowało doniesienia o planowanym wprowadzeniu rozwiązań mających na celu walkę z alkoholizmem. Oprócz zakazu sprzedaży popularnych "małpek", mówiono również o wprowadzeniu minimalnej ceny sprzedaży alkoholu.

Jak podaje portal Wirtualna Polska, w ubiegłym roku statystyczny Polak wypił niemal 3,2 l mocnego alkoholu. Zdaniem resoru zdrowia jest to za dużo, dlatego ministerstwo planuje wprowadzić środki mające na celu walkę z nadmiernym spożyciem alkoholu. Urzędnicy podkreślają, że w wielu przypadkach prowadzi ono do alkoholizmu, na leczenie którego państwo przeznacza każdego roku niemal 500 milionów złotych.

Zakaz sprzedaży "małpek" doprowadzi do wzrostu ilości spożywanego alkoholu?

Jak twierdzą eksperci, wpływ na ilość spożywanego alkoholu mają popularne "małpki", które według danych producentów stanowią obecnie jedną trzecią sprzedaży likierów i wódek. Rok wcześniej ich udział w rynku był szacowany na 20 procent. Na łamach "Dziennika Gazety Prawnej" pojawił się artykuł, którego autorzy twierdzą, że resort zdrowia rozważa wprowadzenie zakazu sprzedaży tzw. "małpek". Krzysztof Brzózka, dyrektor Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, tłumaczył, że zakaz sprzedaży "małpek" może doprowadzić do tego, że ludzie będą częściej kupowali alkohol w większych butelkach, a co za tym idzie przyczyni się to do wzrostu ilości spożywanego alkoholu.

Resort ustali cenę minimalną za alkohol?

Według PARPA najlepszym sposobem walki z nadmiernym spożyciem napojów wyskokowych byłoby wprowadzenie minimalnej ceny za porcję alkoholu. Gdyby pomysł został zaakceptowany, płacilibyśmy co najmniej 2 zł za 10 g czystego alkoholu. Zdaniem Brzózki „taki pomysł byłby korzystny nie tylko dla konsumentów, ale również nie stanowiłby obciążenia dla budżetu państwa”.  Producenci alkoholu twierdzą, że zakaz sprzedaży małpek jest złym pomysłem, natomiast z ich zapowiedzi wynika, że byliby gotowi negocjować stawki minimalne za jednostkę alkoholu.

Najważniejsze zmiany nowelizacji ustawy o ochronie życia psychicznego

W opublikowanym na stronie resortu zdrowia komunikacie możemy przeczytać, że „ministerstwo nie pracuje nad nowelizacją ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, która zakazywałaby produkcji i sprzedaży alkoholu w małych butelkach albo wprowadzałaby minimalną cenę za jego gram”.

Propozycja nowelizacji, która znalazła się w projekcie ustawy o zmianie ustawy o ochronie życia psychicznego przewiduje jedynie dostosowanie przepisów do zmienionych uwarunkowań prawnych, które wynikają z orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego oraz Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Najważniejsze zmiany dotyczą regulacji kwestii takich jak m.in. monitorowanie pomieszczeń w izbach wytrzeźwień oraz przyznanie osobie, która ma się poddać leczeniu odwykowemu, prawa do wyboru zakładu, w którym zostanie ona poddana terapii.

W najbliższym czasie projekt ma zostać przekazany do konsultacji publicznych.


/ Źródło: Dziennik Gazeta Prawna, Wirtualna Polska, Ministerstwo Zdrowia

Czytaj także

 63
  • tom ggggg IP
    Powinni zlikwidować bo pełno tych małych buteleczek wszędzie leży porozrzucanych bo menel kupuje wychodzi ze sklepu konsumuje i rzuca gdzie się da ja się pytam czy tak piją normalni ludzie czy tylko skończeni alkoholicy
    • gastarbeiter IP
      W czasach PRL-u , panie z Ligi Kobiet wymusiła na władzy likwidację "ćwiartek" . Potem gorzko tego żałowały
      • paranoja IP
        2 zł za 10 g czystego alkoholu? To by oznaczało najtańszą wódkę 0,5L za 40zł i przeciętne piwo po 5,5 czyli ok 2,5 krotny wzrost ceny. Na pewno mafia Pruszkowska i Wołomińska byłaby przeszczęśliwa!
        • Debil IP
          Mnie zniknięcie małpek nie będzie przeszkadzało. Ja i ślubna mojego sołtysa, jak spotykamy się na miedzy, to i tak wypijamy o,7 litra, bo po tej ilości dłuzej mi stoi.
          • Maciej IP
            Wszystkie tego typu pomysły prowadzą do wydrenowania kieszeni. Nie będzie "małpek" - to klient kupi pół litra. Uzależniony zawsze znajdzie kasę... A zarabia na tym skarb państwa.